POGODA

Reklama


Wydarzenia

iswinoujscie.pl • Środa [30.09.2020, 08:32:12] • Polska

Dom w stylu polskim – gdzie chcą mieszkać Polacy u progu trzeciej dekady XXI wieku

Dom w stylu polskim – gdzie chcą mieszkać Polacy u progu trzeciej dekady XXI wieku

fot. Organizator

Ponad połowa Polaków (ok. 56 %) mieszka w domach jednorodzinnych. To ogromna rzesza ludzi, których architektoniczne wybory mają ogromny wpływ na to jak wyglądają polskie przedmieścia, miasteczka i wsie. Jak zatem kształtują się dzisiejsze upodobania inwestorów znad Wisły jeśli chodzi o wygląd, ale też powierzchnię i wysokość domów? Odpowiedź na to pytanie może nie jest prosta, ale na pewno ciekawa.

Inspiracje szlacheckie
W latach 90. czyli na początku polskiej transformacji ulubioną inspiracją polskiego inwestora budującego własny dom był dworek polski. W okresie komunizmu większość Polaków mieszkała w blokach, a na budowę własnego domu mogli sobie pozwolić nieliczni. Dlatego po 1989 roku szybko rozpoczęło się budowlane odreagowywanie czasów szarości i niedoborów materiałowych potęgowane przez odwoływanie się do sarmackich tradycji. Niestety naśladowanie formy szlacheckiego dworu było zwykle bardzo powierzchowne. Jak grzyby po deszczu powstawały budynki przeskalowane, w jaskrawych kolorach, ozdobione wątpliwej urody detalem.

Polska różnorodność
W roku 2020 trudno sprecyzować najpopularniejszą formę polskiego domu. Jednak porównując teraźniejszość z ostatnią dekadą XX wieku wyraźnie widać większą różnorodność tworzonych form. Trudno się temu dziwić - podróże po całym świecie stały się dla wielu z nas codziennością, a pod strzechy trafiły kolorowe magazyny i telewizyjne programy dotyczące tematyki architektury i aranżacji wnętrz. – Okazało się, że krytykowane niegdyś za siermiężność PRL-owskie „domy kostki” z płaskimi dachami można w ciekawy sposób przebudować, a obok dworu szlacheckiego ciekawą formą jest chłopska chałupa czy stodoła. Wreszcie - do mainstreamu przedostał się i zyskał ogromną popularność styl minimalistyczny, który w pstrokatych latach 90. wydawał się podejrzaną fanaberią – opisuje Anna Góral, ekspert marki Galeco.

Małe domy górą
O ile jednak estetyka to kwestia zależna od gustów i chwilowych mód a zatem trudna do precyzyjnego rozpoznania, to wiele ciekawych danych liczbowych można znaleźć w statystykach. Istotną informacją jest najczęściej wybierana powierzchnia użytkowa nowego domu. Według badania przeprowadzonego przez portal oferteo w 2019 roku, ta najpopularniejsza zawiera się w przedziale od 101 do 105 m² (42%), na drugim miejscu są domy o powierzchni do 100 m², które buduje 32% ankietowanych. W tym przedziale zanotowano też największy wzrost (aż o 13%) w stosunku do roku 2018. Duże domy o powierzchni ponad 200 m² buduje tylko 9% pytanych. Wniosek z tych danych jest taki, że Polacy budują raczej małe obiekty. Pytanie czy oznacza to również niewielką kubaturę? Okazuje się, że tak. Ponad połowa (55%) ankietowanych zdecydowała się na parter z poddaszem użytkowym, 27% postawiło dom parterowy, a tylko 10% klasyczny budynek jednopiętrowy.

Ekonomia i ekologia
O takich wyborach Polaków decydują głównie względy ekonomiczne, ale też rosnąca świadomość ekologiczna. – Mniejsza powierzchnia i kubatura oznaczają niższy końcowy koszt budowy, a w dalszej perspektywie mniejsze koszty eksploatacji oraz zużycie surowców powodujących emisję dwutlenku węgla do atmosfery. Zamiast dużej powierzchni i kubatury, które zwykle zostają niewykorzystywane (kiedy np. dzieci wyprowadzają się z domu), inwestorzy stawiają na materiały i rozwiązania, które pozwalają im na stworzenie budynku energooszczędnego albo pasywnego – tłumaczy Anna Góral.

Sztuka wyboru materiałów
Właśnie wybór odpowiednich materiałów jest, dla wielu osób stawiających własny dom, kluczowy. Przy niewielkim obiekcie potrzeba ich po prostu mniej, dlatego inwestorzy wybierają staranniej, zwracając uwagę na parametry i właściwości, zdając sobie sprawę, że ich wybory zaprocentują w przyszłości. -

– Obserwujemy to chociażby w przypadku zakupu tak istotnych elementów domu jakimi są poszycie dachowe oraz orynnowanie. To ważne, aby budynek był pokryty solidnym materiałem, a także posiadał sprawny i odporny na korozję system odprowadzania wody deszczowej. Od kilku lat prym wiodą więc modułowe dachówki blaszane, które są rozwiązaniem zarówno designerskim, jak i ekonomicznym. Co zaś tyczy się samego orynnowania – z roku na rok coraz większe grono inwestorów wybiera rynny o kwadratowym przekroju, które nie tylko wpływają poziomu estetyki całego budynku, ale przede wszystkim charakteryzują się zwiększoną przepustowością, a tym samym wydajnością – dodaje ekspert Galeco, polskiego producenta systemów rynnowych.

Artur Klich
PR Manager


komentarzy: 3, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
Oglądasz 1-3 z 3

Gość • Środa [30.09.2020, 15:07:43] • [IP: 178.198.152.***]

Najlepsze mieszkanie w leningradach i na Platanie. Zawsze blisko swoich. Do supersamu blisko.

Gość • Środa [30.09.2020, 12:45:51] • [IP: 70.31.53.***]

Piekny ten domek jak z bajki.Pozdrawiamy

Gość • Środa [30.09.2020, 10:17:58] • [IP: 95.90.245.***]

Ładny dom i tylko w takim mogłabym mieszkać na obrzeżach miasta. Pozdrawiam

Oglądasz 1-3 z 3
■ Nowy sposób raportowania zakażeń SARS – CoV – 2. O sytuacji w powiatach dowiemy się z wizualizacji na rządowej stronie Nowy model raprotowania nowych przypadków zakażeń na SARS – CoV – 2 oparty jest na systemie informatycznym. Wojewódzkie oraz powiatowe Stacje Sanitarno - Epidemiologiczne nie będą już zatem codziennie przedstawiać danych o liczbie chorych na koronawirusa w poszczególnych regionach. We wtorek, 24 listopada pojawiły się pierwsze obawy, że nie dowiemy się, ile odnotowano zakażeń w powiatach. Jednak, już we wtorkowy wieczór minister zdrowia, Adam Niedzielski poinformował, że powstała właśnie rządowa strona, dzięki której za pomocą specjalnej wizualizacji dowiemy się o nowych przypadkach zachorowań na SARS – CoV – 2, również na poziomie powiatów. Pojawiły się już pierwsze głosy specjalistów, że dane są powierzchowne, mogą wprowadzać w błąd, a raport nie zawiera danych historycznych. Przypomnijmy, że decyzja o nowym sposobie raportowania zakażeń związana była z rozbieżnościami, jakie pojawiły się ostatnio w liczbie zakażeń ■ Piątek: Świnoujski strajk kobiet protestował z hasłem: Macie krew na rękach. Część uczestników została spisana przez policję ■ Co za czasy. Nie było wolnej karetki, a 71 - letniego mężczyznę do śmigłowca LPR-u przewieziono prywatnym samochodem w asyście wozów strażackich! Zobacz film! ■ Rada Miasta Świnoujście jednogłośnie przyjęła apel do Premiera Rządu R.P. o natychmiastowe wstrzymanie przetargu na tereny świnoujskiego oddziału Morskiej Stoczni Remontowej "Gryfia"S.A. ■ Infolinia dla Seniorów powyżej 70 lat: w ramach programu „Wspieraj Seniora” - 22 505 11 11 Jeśli jesteś Seniorem, który skończył 70 rok życia, nie masz rodziny, znajomych lub sąsiadów, którzy mogliby Ci pomóc w zakupach, zadzwoń na infolinię ■ Z informacji przekazanych nam przez poznańską prokuraturę wynika, że w trakcie brawurowej akcji żandarmów zatrzymano 5 osób: 3 żołnierzy i 2 osoby cywilne oraz zarekwirowano kokainę i marihuanę. Sprawa może mieć charakter rozwojowy, w tle pojawiają się poważne zarzuty. Zatrzymanym przedstawiono zarzuty dotyczące posiadania, wprowadzenia do obrotu substancji psychotropowych, udzielania środków innym osobom oraz udzielania celem osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. - Wszczęte 25 października śledztwo dotyczy wprowadzenia do obrotu w Świnoujściu i Wolinie substancji psychotropowych, w tym kokaina i inne. Śledztwo prowadzi oddział Żandarmerii Wojskowej w Szczecinie, zatrzymano 3 żołnierzy i 2 osoby cywilne przedstawiono im zarzuty z art. 56 ust.1, art. 58. ust. 1, art. 59 ust. 1 i 62. ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. W trakcie przeszukań zabezpieczono narkotyki: marihuanę i kokainę – informuje rzecznik poznańskiej prokuratury, Łukasz Wawrzyniak ■ Ponad 200 pracowników i 100 kooperantów stoczni na bruk? Przyszły nabywca terenów stoczniowych w Świnoujściu nie będzie mógł prowadzić na nich działalności stoczniowej. - Ta decyzja będzie miała istotny wpływ na stan zachodniopomorskiej gospodarki morskiej - alarmuje Zachodniopomorski Klaster Morski. I pisze list otwarty ■