POGODA

Reklama


Wydarzenia

iswinoujscie.pl • Piątek [03.07.2020, 10:30:59] • Świnoujście

Grupa Morska o historii i kondycji Morskiej Stoczni Remontowej

Grupa Morska o historii i kondycji Morskiej Stoczni Remontowej

fot. iswinoujscie.pl

Stowarzyszenie Grupa Morska opublikowała na swoim oficjalnym profilu Facebook felieton jednego z członków, Józefa Dubaniewicza. Autor jest wieloletnim stoczniowcem, a tekst porusza historię i kondycję Morskiej Stoczni Remontowej w kontekście gospodarki morskiej Świnoujścia.

Grupa Morska: GOSPODARKA MORSKA TO RÓWNIEŻ PRZEMYSŁ STOCZNIOWY

Miasto Świnoujście z racji swojego położenia nad morzem, czerpie korzyści z szeroko rozumianej gospodarki morskiej oraz turystyki. Są to wiodące dwa filary gospodarcze, w których mieszkańcy Świnoujścia znajdują zatrudnienie. Istotnym elementem gospodarki morskiej w naszym mieście jest przemysł stoczniowy, oparty głównie na działalności Morskiej Stoczni Remontowej. Dlatego też należy podejmować działania, wspierające rozwój naszej stoczni, która przez 50 lat dawała zatrudnienie wielu tysiącom mieszkańców Świnoujścia. Ażeby lepiej zrozumieć znaczenie stoczni dla naszego miasta, warto po krótce przypomnieć ważniejsze wydarzenia z historii Morskiej Stoczni Remontowej.
Morska Stocznia Remontowa formalnie i prawnie rozpoczęła swą działalność na około 50 hektarowym obszarze pierwszego stycznia 1971 roku, jako samodzielna jednostka, powołana Zarządzeniem Ministra Żeglugi z 4 sierpnia 1970 roku. Budowa stoczni zaplanowana była w dwóch etapach. Pierwszy etap do roku 1976 obejmował budowę stoczni do obsługi remontów jednostek rybackich PPDiUR „Odra", statków handlowych, jednostek specjalistycznych oraz okrętów wojskowych. W drugim etapie do 1980 roku miał powstać zakład remontu dużych masowców z wielkim dokiem pływającym o nośności 25 000 Mg. Niestety problemy ekonomiczne państwa, które pojawiły się w drugiej połowie lat 70-tych XX wieku uniemożliwiły realizację tego etepu inwestycji. W tej sytuacji, w oparciu o własne środki finansowe stoczni, konieczne było samodzielne realizowanie inwestycji, które nie zostały wykonane w pierwszym etapie lub zrealizowane były w formie tymczasowej.

W latach 80-tych XX wieku stocznia remontowała w każdym roku największą ilość statków w całej 50 letniej historii MSR. Przy nabrzeżach stało jednocześnie ponad dwadzieścia, różnego typu i wielkości jednostek pływających, zacumowanych często po trzy obok siebie, ze względu na niewystarczającą długość nabrzeży. W tym okresie w stoczni pracowało w oparciu o umowy o pracę ponad 1300 osób, a na jednym tylko największym wydziale silnikowym zatrudnionych było ponad 150 osób. Oznacza to, że przy założeniu tradycyjnego modelu rodziny 2+2, około 5 tysięcy mieszkańców Świnoujścia w tamtych latach było związanych z Morską Stocznią Remontową.

Przemiany ustrojowe w roku 1989 spowodowały utratę stałych armatorów, szczególnie z byłej NRD, z bazy radzieckiej oraz armatorów z państw socjalistycznych.
Z tego powodu, pierwsze lata 90-te XX wieku były dla MSR bardzo trudnym okresem.

W związku z tym stocznia stanęła przed koniecznością pozyskiwania nowych armatorów z Europy zachodniej i Skandynawii. Dla zapewnienia przychodów na odpowiednim poziomie rozpoczęto również współpracę z norweskimi koncernami w zakresie produkcji konstrukcji „offshore". Wykonywane w MSR wielkogabarytowe konstrukcje w formie gotowych modułów, służyły do budowy platform wydobywczych ropy naftowej na Morzu Północnym. W latach 90-tych w MSR S.A. wykonywano również wiele kompleksowych i bardzo skomplikowanych przebudów statków, poprzez przecięcie kadłubów, wykonanie i wstawienie nowych sekcji kadłuba, oraz nowych instalacji. Ważnym wydarzeniem w historii stoczni w tym okresie, było przekształcenie stoczni w 1991 roku, z przedsiębiorstwa państwowego w spółkę akcyjną prawa handlowego.

W okresie od 2001 roku do 2011 roku MSR S.A. dynamicznie się rozwijała poprzez realizację wielu inwestycji, w oparciu o własne finansowanie. Każdy rok działalności nasza stocznia kończyła znacznym zyskiem netto z działalności gospodarczej, płacąc do skarbu państwa należne podatki. Przychody z budowy konstrukcji offshore dochodziły do 45% całkowitych, rocznych przychodów stoczni. W okresie tym MSR S.A. była najlepiej prosperującą stocznią, bez żadnej pomocy państwa, wśród trzech największych państwowych stoczni remontowych w Polsce. Dobra sytuacja finansowa pozwalała na realizację w tym okresie wielu koniecznych inwestycji, związanych z zakupami nowoczesnych urządzeń i sprzętu do działalności usługowej i produkcyjnej oraz na realizację inwestycji budowlanych i infrastrukturalnych. Zrealizowane inwestycje zwiększały możliwości produkcyjne stoczni, podnosiły jakość wykonywanych prac, chroniły środowisko naturalne oraz zwiększały uznanie i renomę stoczni u armatorów Europy zachodniej i kontrahentów konstrukcji „offshore". W latach tych rozpoczęto również bardzo ważną inwestycję strategiczną, związaną z posadowieniem trzeciego, większego doku o nośności 9 000 Mg. Wykonany został projekt budowlany i wykonawczy posadowienia doku, uzyskano wszelkie urzędowe uzgodnienia oraz otrzymano pozwolenie na budowę. Dla utrzymania ważności pozwolenia na budowę, prowadzono w części lądowej etapową realizację tej dokowej inwestycji. W związku z tym, że przychody MSR S.A. w ponad 90 procentach pochodziły z usług i produkcji realizowanej dla kontrahentów z Europy zachodniej i Skandynawii, stocznia uczestniczyła w cyklicznych, największych targach morskich w Londynie, Hamburgu i Oslo, prezentując własną działalność, a jednocześnie promując walory turystyczne Świnoujścia .

Przełomowym rokiem w pełnej sukcesów działalności MSR S.A. był rok 2012. W drugiej połowie 2012 roku rozpoczęto proces łączenia świetnie prosperującej dotychczas MSR S.A. ze stocznią remontową w Szczecinie, który zakończył się pierwszego października 2013 roku, przejęciem przez stocznię szczecińską całego majątku i pracowników MSR S.A. W pierwszej połowie 2012 roku bramę naszej stoczni codziennie przekraczało jeszcze około 900 pracowników stoczni oraz pracowników firm kooperujących. Rozpoczęty proces łączenia stoczni wpłynął negatywnie na wyniki i zatrudnienie już w drugim półroczu 2012.

Po przejęciu jesienią 2013 roku MSR S.A. przez stocznię remontową ze Szczecina, w latach 2014 – 2015 sprzedano około 27 ha terenów inwestycyjnych byłej MSR S.A. oraz sprzedano lub zlikwidowano wiele nowoczesnych urządzeń służących do realizacji procesów remontowych na statkach. W wyniku tego stocznia nasza cofnęła się w rozwoju, ograniczając tym samym możliwość wykonywania różnego typu prac na remontowanych statkach. Odstąpiono także od realizacji strategicznej inwestycji związanej z posadowieniem nowego doku o nośności 9 000 Mg. Znacząco zmniejszyła się przez to wartość przychodów stoczni w Świnoujściu. Kontrahenci z Norwegii którzy przez prawie dwadzieścia lat zlecali dla MSR S.A. jako wiodącego podwykonawcy budowę konstrukcji offshore, mając jednocześnie swoje biura w naszej stoczni, całkowicie odeszli ze stoczni w Świnoujściu.

Jak na wstępie wspomniano, w Świnoujściu jak w każdym morskim mieście, najważniejsze znaczenie gospodarcze mają dwa filary, to jest gospodarka morska i turystyka.

Biorąc pod uwagę powyżej przedstawione, krótkie spojrzenie na historię stoczni, widzimy jak wielkie znaczenie miała stocznia dla życia wielu pokoleń mieszkańców naszego miasta. Dlatego obecnie powinniśmy zrobić wszystko co jest możliwe, ażeby rozpocząć wieloletni proces odbudowy tej stoczni, którą przez ponad 40 lat budowało kilka pokoleń świnoujskich stoczniowców. Stocznia to przede wszystkim infrastruktura oraz ludzie o wysokich kwalifikacjach.

Dlatego wraz z odbudową stoczni powinno istnieć szkolnictwo wyższe i zawodowe w wiodących stoczniowych specjalnościach. Stocznia nasza mimo dużych strat, które poniosła w ostatnich latach, posiada w dalszym ciągu, dwie bardzo silne strony wynikające z analizy SWOT. Pierwszą silną stroną jest położenie stoczni w bezpośrednim sąsiedztwie z krajami Europy Zachodniej i Skandynawii, natomiast drugą silną stroną jest niepodzielony, własny teren o powierzchni około 20 ha z istniejącą zabudową. Mimo podjętych przez kierownictwo szczecińskie w latach 2014-2016 działań, związanych z dążeniem do podziału terenu zagospodarowanego naszej stoczni, celem dalszej sprzedaży, udało się przeciwstawić tym niekorzystnym dla istnienia naszej stoczni zamierzeniom.

W trakcie procedowania zmian zapisów w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego dla zagospodarowanego terenu stoczni, umożliwiających podział stoczni na małe działki, osoby związane ze stocznią przedstawiały kilkakrotnie pisemnie negatywne opinie w tej sprawie, wraz z szerokim merytorycznym uzasadnieniem.

W wyniku tych sprzeciwów, Urząd Miasta w 2016 wprowadził zapisy w MPZP, o zakazie podziału terenu stoczni na mniejsze działki. Jest więc w Świnoujściu doskonała baza w postaci własnego, niepodzielonego ternu o powierzchni ok. 20 ha, na którym można odbudowywać i rozwijać przemysł stoczniowy w naszym mieście, w odróżnieniu od stoczni w Szczecinie. Trzeba jednak pamiętać, że odbudowa naszej stoczni będzie wymagała wieloletnich, profesjonalnych, wielokierunkowych działań oraz znacznych nakładów finansowych, po wcześniejszym stworzeniu odpowiednich do tego celu warunków. Jak wszyscy wiemy, szybko można tylko coś zniszczyć, lecz ponowna odbudowa wymaga racjonalnych, systematycznych działań przez długie lata.

Autor: Józef Dubaniewicz


komentarzy: 29, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
Oglądasz 1-25 z 29

Gość • Sobota [04.07.2020, 09:57:41] • [IP: 188.146.171.***]

jak zostak zostało napomniane Szczecinowi nie na rękę ponowne rozdzielenie stoczni po jej ograbiebiu ponieważ kilka miesięcy i Szczecin zostałby bez stoczni, więc póki mają władze kombinują jak Swinoujska stocznie sprzedać i jeszcze mln przyjąć dla siebie na parę lat przetrwania.. Fakt jest taki, Świnoujście może robić miesięcznie po 5 statków gdy szczecin ma zero lub jedną sztuke a to Świnoujście straty przynosi?? przecież to kpina. Armatorzy jak słyszą, że u nas nie ma miejsca obecnie na remont i dostają propozycje Szczecina to wola płynąć na Holandię czy do Niemiec :-D Świnoujście tak uzależniono od Szczecina, że niektórzy sobie nie zdają sprawy, że chcąc zamówić chociaż jedną sztukę śruby do remontu to nie jedzie się na magazyn w swinoujsciu od tak, tylko jak nie ma trzeba założyć zamówienie, wysłać na szczecin, tam zdecydują czy to pilne i w ten sposób minie ok 3-5 dni jak dobrz e pójdzie i dojedzie do swinoujscia haha to kpina, całe skrzynie zapasów kazano wyrzucić na złom.. temat rzeka od polaczenia

Gość • Sobota [04.07.2020, 09:23:47] • [IP: 37.47.180.***]

IP 176.221.123. Jak tak dalej będzie, to może z tej stoczni nic nie pozostać i nawet armator małych łódek z prostym remontem nie będzie miał gdzie przyjść.

Gość • Sobota [04.07.2020, 08:46:25] • [IP: 178.238.249.**]

IP 122 czyżby głos radnej tej grupy? 😃

Gość • Sobota [04.07.2020, 05:44:21] • [IP: 150.129.8.**]

Wpis został usunięty ze względu na złamanie prawa lub regulaminu serwisu przez użytkownika/Admin

Gość • Sobota [04.07.2020, 05:27:53] • [IP: 176.221.123.**]

IP: 176.221.122.** Tego dużo osób nie zrozumie. I nie odłączą tych stoczni, bo Szczecinowi nie jest na rękę. Armatorzy wolą przypływać do nas, a nie do Szczecina, bo wiedzą jaka polityka w Szczecinie obowiązuje. Armatorzy głupi nie są. Dobrze im się z nami pracowało, to do nas wracają. Niejedni komentowali tą całą sytuację.

Gość • Piątek [03.07.2020, 22:42:19] • [IP: 176.221.122.**]

Dobrze, że w tak chronologicznie i merytorycznie została przedstawiona historia i obecny stan tej zasłużonej dla miasta stoczni. Wielu mieszkańców może się z tym zapoznać, gdyż taka wiedza o stoczni daje możliwość właściwej oceny tego co się z tą stocznią stało. Może w końcu ktoś z decydentów podejmie właściwe kroki, ażeby doprowadzić do odłączenia tej stoczni od Szczecina. Przecież to totalna głupota, ażeby firmą usługową, jaką są stocznie remontowe kierowano z miejscowości oddalonej o 120 km !

do żaby • Piątek [03.07.2020, 22:42:07] • [IP: 188.146.185.**]

20:55 pogląd, że władza w W-wie to żłób, to właśnie zgubny skutek komunizmu. W PRL tylko wąska grupka samozwańczej elity komunistycznej miała prawo rządzić Polską, władza oznaczała dostęp do sklepów za żółtymi firankami, jak nazywano sklepy np.w Komitetach Wojewódzkich partii, oznaczała lepszą służbę zdrowia MSW, kontakty, a te ostatnie umożliwiały" załatwienie" czegoś (np.deficytowych materiałów budowlanych, wyjazdów zagr.). Polska się bardzo zmieniła, bo szansę na rządzenie ma kilka partii, a bogacenie się jest możliwe na różne sposoby. Pojawiło się pojęcie interesu narodowego, a nie internacjonalizmu i sojuszu z totalitarnym państwem ustrojowej utopii. Jest już wolność słowa, wojsko traktowane jest jako prawdziwie polska armia i wstąpić tam oznacza kochać Polskę. Współczuję ci pozostania na poziomie mentalności PRL. Masowy udział Polaków w 1.turze wyborów (wyjątkowy, aż 2/3 uprawnionych) pokazuje, że Polacy są dalej niż ty, pozostający w archaicznym świecie żaby w małym stawie uznającej tę kałużę za ocean

Gość w domu • Piątek [03.07.2020, 22:18:48] • [IP: 178.238.249.***]

Jak mawiał klasyk, OTAKE polskie walczylim...no i wywalczylim. Dużo by pisać, w tym niezwykłym okreśie tzw. karnawału Solidarnośći byłem uczniem ZSZ przy MSR, w czasie praktyk słuchałem tych zaciętych sporów co do rozwoju scenariuszy na najbliższe lata.Pamiętam słowa jednego pracownika wtedy około 60-ki, powiedział coś takiego, nadzieje są wielkie ale rozczarowanie będzie jeszcze większe.Były to prorocze słowa.

Gość • Piątek [03.07.2020, 20:55:34] • [IP: 185.210.38.***]

Od okresu przemian mam wrażenie że polityka jest nastawiona na zniszczenie wszystkiego co było związane z PRL-em. A przecież to tacy sami a często ci sami Polacy. I wtedy i dzisiaj każdy pracuje przede wszystkim na siebie i rodzinę i ma w nosie kto tam w Warszawie przy żłobie.

Gość • Piątek [03.07.2020, 20:47:32] • [IP: 178.238.249.**]

Od 5 lat u władzy jest PiS i dlaczego nie ratuje stoczni, nie pomaga jak obiecał w budowie statków i promu. Zwykła ściema dla maluczkich a Grupa cała wstecz niech nie udaje że coś wiedzą i coś robią. Populizm i politykierstwo a nie rzeczywista wiedza i troska.

Gość • Piątek [03.07.2020, 19:54:29] • [IP: 188.146.185.**]

Gdyby wróciła dawna horpyna Grupy Morskiej, która jednym ugryzieniem stali burt tego okrętu zaimponowałaby najsilniejszym uczniom szkoły morskiej o śnieżnobiałych i silnych zębach, wtedy Grypa Morska nie zajmowałaby się publicystyką. Wyzdrowiałaby Grypa i zajęła się utrzymywaniem porządku, w stylu horpyny mającej jaja, szkoda że nie wdzięku i miłego obejścia.

Gość • Piątek [03.07.2020, 18:39:46] • [IP: 178.238.250.***]

Matka Stocznia przechodzi do historii. A synowie i córki stoczniowcy - widzicie i czytacie. A siły sprawcze - szkoda słów. Dokonujmy mądrych wyborów!

Gość • Piątek [03.07.2020, 18:01:16] • [IP: 37.47.179.***]

Do IP 46.231. 59. Godz. 12:54:01. To prawda, ale trzeba dodać, że M. W. został ściągnięty do MSR przez byłych liderów związkowych, a szczególnie przez byłego przewodniczącego ZZS dlatego, że w swojej broszurze wyborczej napisał kretyńskie hasło : " Najpierw płaca później praca". Już po roku została ta " bułka z masłem" zweryfikowana i te same związki były za niezwłocznym jego odwołaniem ze stanowiska.

Gość • Piątek [03.07.2020, 16:45:52] • [IP: 176.221.123.***]

Co ta grupa ma wspólnego ze stocznią i jakie o niej pojęcie? Najlepszym dywersantem do niszczenia naszych stoczni była PO.

gpk • Piątek [03.07.2020, 16:35:11] • [IP: 176.221.123.**]

Połączenie stoczni zbiegło się w czasie z utratą głównego zleceniodawcy MSR, a nie jak próbuje się sugerować że było jej skutkiem!! To jak zarządzał stoczniami Pan Hnat [?!] to inna historia. Teraz stocznia żyje z Arki, reszta jest milczeniem!! Na doży dom nie pozwolono o nie chciano konkurencji że szczecińską Gryfią, w rewanżu MSR pokazał wała NAVIKONOWI gdy chcieli skorzystać z głębi domowej!! I tak historia zatoczyła koło.

Gość • Piątek [03.07.2020, 16:18:28] • [IP: 91.231.122.***]

Dubaniewicz - jeden z rozwalaczy stoczni.

Gość • Piątek [03.07.2020, 15:17:41] • [IP: 88.156.235.***]

Dużo było cwaniaków w stoczni zrobili karierę bo wchodzili w d...ę komu się dało jak trza było ratować stocznię to uciekli na szybkie emerytury.

Gość • Piątek [03.07.2020, 15:04:14] • [IP: 37.47.148.***]

Może grupa morska może powie o kondycji kładki nad torami w Łunowie ile osób jednocześnie może się na niej znajdować itd. ..

Gość • Piątek [03.07.2020, 15:03:14] • [IP: 37.47.180.***]

Nie rozmawiać z G.M, bo kto wie do jakiego" szamba" (wspaniałe określenie miłościwie panującego PAD) należy.Oni nie wiedzą gdzie ten zakład się znajduje walka ze szczecinem trwa 6 lat i co pomogli?Zrobią z tego zakładu przeładunek kontenerów, oni są za bo obiecano posadki.Zaręba gdyby chciał wysłałby kontrolę do urzędu i byłby porżądek.Oni wolą poświęcić zakład z ludźmi za ochrone własnej dupy.Szkoda stoczniowców i tego zakładu.

Do „ZŁY” • Piątek [03.07.2020, 14:45:37] • [IP: 94.254.233.***]

Jak oni ci ujawnią, jak oni z tej samej utkani są materii, a celem ich jest jeno kasa i stołki dla swoich.

Gość • Piątek [03.07.2020, 14:19:29] • [IP: 5.60.150.**]

Bylam dlugoletnim pracownikiem stoczni od poczatku wszystko bylo dobrze dopoki solidarnosc w konkursie nie wybrala nieprawnie wlasnie owego cwaniaka Wojtunuka i co on zrobil rozwalil stocznie, porobil spolki spoleczki i pozwalnial dobrych i madrych ludzi a zostawil lizusow i tchorzy i tak stocznia zaczela upadac wtedy Wojtunk zwial bo bal si ze go utopja w kanale tak sie zaczal upadek i nikt nie pomogl ludziom ciezko pracujacym do dzis.

Gość • Piątek [03.07.2020, 13:47:22] • [IP: 62.69.229.**]

Najzwyczajniej żal ściska 4 litery, że można było tak niszczyć firmę. Jeszcze zrozumiałym byłoby, że lepsza przejmuje gorszę, ale, że na odwrót. Ale tak to jest jak w wielu firmach nie pieniądze decydują tylko partyjne układy. Ponoć podobnie było z telekomunikacją i orange. Słabszy orange za pieniądze pożyczone od Telekomunikacji wykupił pożyczkodawcę. To jest jakiś chory sen wariata!

Komancz • Piątek [03.07.2020, 12:54:01] • [IP: 46.231.59.***]

Toć to dyr. Wojtunik zlikwidował przyzakładową szkołę. Za Wojtunika zaczyna się równia pochyła ! Jak traktował pracowników to szkoda gadać.. ...

Gość • Piątek [03.07.2020, 12:52:56] • [IP: 37.47.190.***]

Panie Józefzefie dzieki za mądra krótka historie naszej stoczni. Pana Dubaniewicza pamiętam jako młodego inżyniera uczacego dobrej roboty przy remoncie wałów i silników okretowych.

Gość • Piątek [03.07.2020, 12:33:35] • [IP: 94.254.234.***]

O ORP. Lublin się odnalazł 😂😂😂

Oglądasz 1-25 z 29
■ W czwartek przy samej zachodniej granicy państwowej prognozowane są wzrosty temperatury maksymalnej powietrza w okolice 30°C/31°C. ■ Gmina Miasto Świnoujście, w programie rządowym „Zdalna Szkoła + wsparcie Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej w systemie kształcenia zdalnego” pozyskała kolejne środki finansowe w wysokości 73 160,00 zł. Kwota ta zostanie przeznaczona na zakup tabletów dla najbardziej potrzebujących uczniów naszego Miasta ■ Minister Edukacji Narodowej zdecydował: rok szkolny rozpocznie się tradycyjnie 1 września, a dzieci pójdą do szkoły! 1 września szkoły otworzą swoje podwoje dla uczniów, a ci spotkają się ze sobą, poznają plan lekcji. W kolejnych dniach nauka także odbywać się będzie w szkołach-poinformowało MEN ■ Nadal obowiązuje zakaz wjazdu turystów jednodniowych z innych niemieckich landów związkowych oraz z innych krajów w ogóle. Zakaz ten będzie obowiązywał na pewno do końca sierpnia ■ Bez dodatkowej dyskusji radni zaakceptowali plan ustalenia sieci projekty publicznych szkół podstawowych prowadzonych przez miasto jak i sieci szkół ponadpodstawowych i specjalnych ■ ZGM po zmianach ma przejąć siedzibę Towarzystwa Budownictwa Społecznego przy ul. Wyspiańskiego 35 c. Na zmiany związane z przekształceniem oraz ulokowaniem w nowej siedzibie władze miasta przewidują czas do końca września ■ Rada Miasta jednogłośnie podjęła uchwałę w sprawie rekompensaty dla spółki ZGM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z tytułu realizacji zadań własnych Gminy Miasto Świnoujście ■