Różowe balony, uśmiechy i ogromna energia - tak od lat wygląda przyjazd uczestników OnkoRejsu do Świnoujścia. To już wyjątkowa tradycja. Osoby z różnych części Polski, przede wszystkim kobiety, ale także mężczyźni, którzy mierzą się z chorobą nowotworową, pokazują, że można walczyć, podróżować, spotykać ludzi i cieszyć się każdym dniem.
Na świnoujskiej przeprawie promowej uczestników powitały osoby, które od lat wspierają tę inicjatywę. Jak co roku nie zabrakło wspólnego zdjęcia, rozmów i symbolicznych balonów, które stały się znakiem nadziei oraz solidarności z osobami dotkniętymi nowotworami.
Po przybyciu do miasta na uczestników czekał dalszy program - zwiedzanie Świnoujścia, przejazd meleksem, spotkania i chwila odpoczynku po podróży. To nie tylko wycieczka, ale przede wszystkim pokazanie, że choroba nie odbiera prawa do normalnego życia.
Idea OnkoRejsu narodziła się po to, aby przełamywać stereotypy dotyczące osób chorych onkologicznie. Organizatorzy od lat podkreślają, że celem jest aktywizacja osób po diagnozie, wspieranie ich rodzin oraz przypominanie o znaczeniu badań profilaktycznych.
Uczestnicy takich wypraw wielokrotnie powtarzają, że wspólna droga daje ogromną siłę. Spotykają osoby, które rozumieją ich doświadczenia, dzielą się historiami i pokazują innym, że życie po diagnozie może być pełne planów i marzeń.
To właśnie ta energia najbardziej rzuca się w oczy podczas ich wizyt w Świnoujściu - mimo trudnych doświadczeń przyjeżdżają z uśmiechem, determinacją i przekonaniem, że warto walczyć o każdy kolejny dzień.
OnkoRejs to nie tylko podróż. To przede wszystkim wiadomość dla innych: badajcie się, nie traćcie nadziei i pamiętajcie, że rak nie przekreśla życia.

