Kierowcy jadący od strony ulicy 11 Listopada oraz Moniuszki zauważają barierki dopiero przy samym skrzyżowaniu. Problem polega na tym, że przy całkowicie zamkniętej jezdni nie zastosowano czerwonych lamp ostrzegawczych, które z dużej odległości informowałyby o braku przejazdu.
Mieszkańcy podkreślają również, że wcześniej brakuje odpowiedniego oznakowania informującego o ślepej i zamkniętej drodze. W efekcie kierowcy, taksówki i turyści wjeżdżają w ulicę przekonani, że przejazd jest możliwy, po czym muszą zawracać tuż przed zaporami.
Jak relacjonują mieszkańcy, podobna sytuacja ma występować również po drugiej stronie zamkniętego odcinka.
Tak nie zabezpiecza się remontu na głównej ulicy prowadzącej do strefy nadmorskiej. To nie jest boczna uliczka, tylko jedna z najważniejszych tras przed sezonem - komentują mieszkańcy.
Sprawa dotyczy jednak nie tylko samego komfortu kierowców, ale również zasad zabezpieczania robót drogowych wynikających z obowiązujących przepisów.
Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 roku w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego, miejsca prowadzenia robót powinny być oznakowane w sposób zapewniający ich dobrą widoczność zarówno w dzień, jak i po zmroku.
Przepisy dotyczące urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego opisane w załączniku nr 4 do rozporządzenia wskazują również możliwość stosowania lamp ostrzegawczych U-35 przy zaporach drogowych U-20, szczególnie w miejscach wymagających zwiększenia widoczności i wcześniejszego ostrzegania kierowców o przeszkodzie lub całkowitym zamknięciu drogi.
Eksperci zajmujący się organizacją ruchu podkreślają, że przy całkowitym zamknięciu ważnego ciągu komunikacyjnego standardem są właśnie czerwone pulsacyjne lampy ostrzegawcze, które poprawiają bezpieczeństwo szczególnie po zmroku oraz podczas opadów deszczu.
Przebudowa ulicy Sienkiewicza trwa od wielu miesięcy. Według wcześniejszych zapowiedzi inwestycja miała zostać zakończona jeszcze przed szczytem sezonu letniego 2026 roku. Coraz więcej mieszkańców zaczyna jednak pytać nie tylko o termin zakończenia prac, ale również o sposób zabezpieczenia samej budowy.

