Prace prowadzone są bez większego rozgłosu, ale mieszkańcy dzisiaj zauważyli ekipę drogowców pracujących przy studzienkach na ulicy 11 Listopada. I trzeba przyznać, reakcje są pozytywne.
Po remoncie nowej nawierzchni wielu kierowców zwracało uwagę, że część studzienek była idealnie osadzona, ale kilka innych wyraźnie "biło" podczas przejazdu. Szczególnie odczuwali to właściciele cięższych SUV-ów i samochodów elektrycznych z twardszym zawieszeniem.
W Świnoujściu temat studzienek od lat budzi emocje. W wielu miejscach miasta kierowcy narzekają na zapadnięte lub źle wypoziomowane włazy kanalizacyjne. Dlatego przy nowej inwestycji mieszkańcy oczekiwali naprawdę dokładnego wykonania.
Tym większe zaskoczenie wywołał widok pracowników Strabagu, którzy wrócili na miejsce i rozpoczęli poprawki. To pokazuje, że wykonawca nie zostawił problemu samego sobie i reaguje na uwagi po oddaniu nawierzchni.
Mieszkańcy podkreślają, że właśnie tak powinny wyglądać nowoczesne inwestycje drogowe - jeśli coś wymaga korekty, należy to poprawić jeszcze w ramach gwarancji i dopracować szczegóły.
Jak mówią kierowcy, dobra droga to nie tylko nowy asfalt, ale także precyzyjnie osadzone studzienki i równa nawierzchnia. Nawet niewielkie różnice poziomów potrafią być bardzo odczuwalne podczas codziennej jazdy.
Nie wiadomo jeszcze, ile dokładnie studzienek zostanie poprawionych. Sam fakt prowadzenia takich prac mieszkańcy odbierają jednak bardzo pozytywnie.
Nie zawsze wszystko uda się zrobić idealnie od razu. Najważniejsze jest to, że ktoś wraca i poprawia. Za to należą się brawa - mówią mieszkańcy obserwujący prace przy ulicy 11 Listopada.

