Dla 37-letniego trenera był to bardzo udany debiut na ławce Floty Świnoujście. Pawliczak ma licencję UEFA A i doświadczenie zdobywane zarówno w piłce seniorskiej, jak i młodzieżowej. W ostatnich latach pracował m.in. w Podbeskidziu Bielsko-Biała, Skrze Częstochowa oraz Warcie II Gorzów Wielkopolski.
Flota występuje obecnie w Betclic III lidze, grupie II i po ostatnich spotkaniach utrzymuje się w środku ligowej tabeli, zachowując szanse na zakończenie sezonu w czołówce rozgrywek. Już w sobotę świnoujski zespół rozegra kolejne spotkanie ligowe. Rywalem Floty będzie Wda Świecie. Tomasz Pawliczak, przed kolejnym spotkaniem, opowiada o pierwszych dniach pracy z zespołem, zmianach w organizacji gry i planie na końcówkę sezonu.
- Zwycięstwo z liderem już w pierwszym meczu – co było kluczem do sukcesu przeciwko Zawiszy Bydgoszcz?
- Kluczowa była organizacja gry oraz wniesienie nowej energii do drużyny. Do meczu z Zawiszą podeszliśmy bardzo konkretnie – przeanalizowaliśmy rywala i przygotowaliśmy plan na to spotkanie a zawodnicy bardzo dobrze zrealizowali założenia taktyczne. Skupiliśmy się przede wszystkim na tym, jak bronimy i jak reagujemy na działania przeciwnika. Zawodnicy dobrze zareagowali na poprzedni dzień treningowy i ustalenie zasad w obronie, dzięki czemu przetrwaliśmy napór przeciwnika, strzeliliśmy bramkę i wygraliśmy mecz.
- Co udało się zmienić w drużynie w tak krótkim czasie od objęcia zespołu?
– Jestem osobą energiczną, dynamiczną i w naturalny sposób udało mi się dodać tej energii drużynie. Po pierwsze wprowadziliśmy zmiany w ustawieniu oraz w organizacji gry defensywnej — z 1-5-3-2 przeszliśmy na 1-3-4-3. Ustaliliśmy też zasady: jak i kiedy drużyna ma reagować w poszczególnych sytuacjach.
Pierwszy mecz zagraliśmy ostrożnie. Wszystkie otwarcia gry były długie, bez rozgrywania piłki na własnej połowie. Po tych długich zagraniach wiele razy zbieraliśmy piłkę już na połowie przeciwnika i z tych sytuacji wchodziliśmy w pole karne. Taki był plan na mecz z Zawiszą — żeby ograniczyć sytuacje, w których przeciwnik ma zbyt dużo miejsca i czasu.
Ten plan udało się zrealizować i dzięki temu zdobyliśmy bramkę po akcji Patryka Paczuka. Kocham piłkę nożną i chcę tę energię przekazywać zawodnikom oraz całej drużynie. Myślę, że już od pierwszego meczu było to widać na boisku.
– Jak ocenia pan potencjał Floty po pierwszych dniach pracy?
– Bardzo wysoko oceniam potencjał Floty w kontekście trzecioligowych zmagań. To drużyna z dużymi możliwościami ofensywnymi. Będziemy mocno pracować nad odpowiednią organizacją gry i działaniami w defensywie. Sądzę, że kibice będą mieli wiele satysfakcji z obserwowania tego, jak zmienia się styl gry świnoujskiej drużyny. Widzę tutaj wielu ambitnych zawodników i duże możliwości dalszego rozwoju zespołu.
Jestem trenerem, który preferuje ofensywny, powtarzalny styl gry. Wolę wygrać 5:4 niż 1:0, więc można spodziewać się wielu bramek. Najlepiej oczywiście, żebyśmy przy tym sami ich nie tracili. Zdaję sobie sprawę, że najważniejszy w mojej roli trenera jest wynik i chciałbym, aby jak najczęściej był on pozytywny dla Floty Świnoujście.
– Czy po zwycięstwie nad Zawiszą cele drużyny na końcówkę sezonu uległy zmianie?
– Celem jest każdy kolejny mecz. Gramy teraz z Wdą Świecie i cel tego spotkania jest jasny – zwycięstwo. Potem czeka nas kolejny mecz, z Wybrzeżem Rewalskim. Każde spotkanie to szansa na trzy punkty. Myślę, że jeśli będziemy do tego podchodzić w taki sposób, efekt będzie pozytywny: Flota podniesie się w tabeli, będzie dobry oddźwięk w mieście i kibice będą zadowoleni. Dla mnie nie ma spotkań mniej ważnych. Oczywiście zwycięstwo z liderem daje drużynie dużo pozytywnej energii, ale chcemy zachować spokój i konsekwentnie pracować z meczu na mecz.
– Jakiego stylu gry mogą spodziewać się kibice Floty w najbliższych tygodniach?
– Jestem trenerem ofensywnym. Chcę, żeby zespół grał odważnie, strzelał dużo bramek, ale jednocześnie dobrze bronił i tracił ich jak najmniej. Sądzę, że będziemy dłużej utrzymywać się przy piłce, grać bardziej do przodu, ale z zachowaniem zasad, które ustalamy na treningach i odprawach. Liczę na to, że będziemy częściej stwarzać sytuacje pod bramką przeciwnika i strzelać więcej bramek. Chcę, żeby nasza gra dawała kibicom przyjemność. Liczę też na to, że będziemy wzorem dla innych i pokażemy, jak można zorganizować grę w trzeciej lidze.
– Na ile ważne będzie najbliższe spotkanie z Wdą Świecie w kontekście walki o miejsce w górnej części tabeli?
– Jak już wcześniej powiedziałem, każdy kolejny mecz jest najważniejszy, bez względu na to, czy gramy z liderem, czy z drużyną, która jest niżej w tabeli. Nie ma nieistotnych spotkań, każde ma ogromne znaczenie, dlatego do meczu z Wdą podejdziemy z pełną koncentracją.
– Flota od kilku sezonów odbudowuje swoją pozycję. Czy widzi pan potencjał, aby klub w kolejnych latach wykonał następny krok sportowy?
– Zdecydowanie tak. Chciałbym z drużyną Floty awansować w ciągu dwóch lat do drugiej ligi i mam nadzieję, że będzie nam to dane. Widzę w tym klubie potencjał sportowy i organizacyjny, który może pozwolić Flocie rozwijać się i wykonywać kolejne kroki do przodu.

