iswinoujscie.pl • Sobota [04.04.2026, 19:32:46] • Świnoujście

Pędzel został na wysepce. Remont przy ulicy 11 Listopada z drobnym akcentem na święta

Pędzel został na wysepce. Remont przy ulicy 11 Listopada z drobnym akcentem na święta

fot. Mieszkaniec

Remont przy ulicy 11 Listopada w Świnoujściu nadal trwa, a kierowcy już widzą pierwsze efekty prac. Nowa nawierzchnia i wyrównane studzienki mają poprawić komfort jazdy, choć całości nie udało się jeszcze dokończyć. Tymczasem na jednej z wysepek został dość nietypowy „znak” robót - wiadro i pędzel, które najwyraźniej przegrały z pośpiechem.

Przy ulicy 11 Listopada widać, że prace drogowe posuwają się do przodu. Część jezdni ma już nową warstwę asfaltu, poprawiono też poziom studzienek, co dla kierowców oznacza po prostu bardziej równą i wygodniejszą jazdę. Całej ulicy nie udało się jednak zrobić w całości i na razie roboty zakończyły się mniej więcej w połowie odcinka.

Mieszkańcy zwracają uwagę, że przy tak ważnej arterii miasta nie wszystko da się zrobić szybko i bez utrudnień. Pojawiają się też głosy, że gdyby ulicę zamknięto całkowicie, zamiast prowadzić ruch wahadłowy, prace mogłyby pójść sprawniej. Z drugiej strony - to jedna z głównych ulic w Świnoujściu, więc całkowite zamknięcie oznaczałoby jeszcze większy komunikacyjny kłopot.

Pędzel został na wysepce. Remont przy ulicy 11 Listopada z drobnym akcentem na święta

fot. Mieszkaniec

Na tym tle szczególnie rzuca się w oczy drobiazg, który bardziej niż z remontem kojarzy się z przedświątecznym pośpiechem. Na jednej z wysepek, tuż przy krawężniku, zostało wiadro, a na nim pędzel. Widok jest na tyle osobliwy, że trudno przejechać obok obojętnie.

Można tylko przypuszczać, że ktoś kończył pracę naprawdę w biegu. Być może liczyła się każda minuta, być może trzeba było szybko schodzić z pasa robót, a może po prostu przed świętami myśli były już zupełnie gdzie indziej. Efekt jest jeden - pędzel i wiadro zostały na posterunku.

Jest w tym obrazku coś, co dobrze oddaje klimat ostatnich godzin przed świętami. Trochę pośpiechu, trochę niedokończonych spraw, trochę improwizacji i nadzieja, że po wolnym wszystkim uda się wrócić do porządku. Być może we wtorek ktoś z ekipy doliczy się brakującego sprzętu i przypomni sobie, gdzie został.

A mieszkańcom pozostaje potraktować ten widok z przymrużeniem oka. Bo choć remonty potrafią irytować, to czasem zostawiają po sobie także scenki, które zwyczajnie wywołują uśmiech.

Źródło: https://iswinoujscie.pl/artykuly/88246/