iswinoujscie.pl • Środa [01.04.2026, 08:32:45] • Świnoujście
Przed urzędem powstał… „salon pod chmurką”? Mężczyzna wykorzystał miejskie gniazdko w nietypowy sposób

fot. Sławomir Ryfczyński
Scena jak z żartu na prima aprilis, ale wydarzyła się naprawdę. Przed urzędem miasta, tuż przy ogólnodostępnym gniazdku elektrycznym, jeden z mężczyzn urządził sobie prowizoryczny zakład fryzjerski na oczach przechodniów.
Duże lustro oparte o plecak i elektryczna maszynka w ruchu - tak wyglądał nietypowy widok, który przyciągał uwagę przechodniów. Mężczyzna, wyglądający na osobę bezdomną, w pełnym skupieniu golił głowę, zupełnie nie zwracając uwagi na otoczenie.
Nie było pośpiechu, nie było skrępowania. Była za to precyzja i… prąd z miejskiego gniazdka.
Na pierwszy rzut oka sytuacja mogła wydawać się żartem w końcu 1 kwietnia zobowiązuje do dystansu i lekkiego uśmiechu. Jednak to, co zobaczyli świadkowie, było jak najbardziej realne. I jednocześnie skłaniało do refleksji.
Jeszcze rok temu jak sam miał powiedzieć mężczyzna nie było tu dostępu do prądu. Dziś jest. A skoro jest, to można z niego skorzystać. W jego przypadku nie do ładowania telefonu, ale do zadbania o podstawową higienę i wygląd.

fot. Sławomir Ryfczyński
Ta scena, choć nietypowa, pokazuje coś więcej niż tylko „uliczny salon fryzjerski”. Pokazuje, że dostęp do energii elektrycznej w przestrzeni publicznej może mieć zupełnie inne znaczenie niż tylko wygoda mieszkańców czy turystów.
Bo skoro można ogolić głowę, to można też:
naładować telefon,
podładować powerbank,
uruchomić drobne urządzenia potrzebne do codziennego funkcjonowania.
Pytanie tylko, czy takie miejsca powinny powstawać świadomie i z myślą o osobach w trudnej sytuacji życiowej?
Widok sprzed urzędu miasta jednych rozbawił, innych zaskoczył, a jeszcze innych zmusił do zastanowienia się, czy infrastruktura, którą mamy, nie mogłaby być wykorzystana szerzej - również społecznie.
Bo czasem coś, co wygląda jak prima aprilis, okazuje się bardzo poważną historią.