Zdjęcie wykonane na stacji paliw w Świnoujściu pokazuje samochód z otwartym bagażnikiem, w którym ustawiono kilka czerwonych kanistrów przygotowanych do napełnienia paliwem. Na fotografii widać również inne opakowanie, które według osoby robiącej zdjęcie może być zwykłą bańką po płynie do spryskiwaczy.
Sytuacja zwróciła uwagę mieszkańca, który przesłał zdjęcie do redakcji.
„Na Orlenie” - napisał w wiadomości do redakcji.
„Najlepsza jest ta ostatnia bańka... po płynie do spryskiwaczy” - dodał.
Tankowanie paliwa do kanistrów nie jest niczym nadzwyczajnym, o ile używane są do tego odpowiednie, przeznaczone do paliwa pojemniki. Problem może pojawić się wtedy, gdy paliwo trafia do przypadkowych opakowań, które nie są do tego przystosowane.
Takie zachowanie może być nie tylko niebezpieczne, ale również niezgodne z zasadami bezpieczeństwa obowiązującymi na stacjach paliw. Opakowania po innych płynach mogą nie być odporne na paliwo, a w skrajnych przypadkach może to prowadzić do wycieku lub zagrożenia pożarowego.
To widok, który zwłaszcza w przygranicznym mieście nie należy do rzadkości. Jednak sposób transportu i rodzaj pojemników zawsze powinny spełniać podstawowe zasady bezpieczeństwa.

