iswinoujscie.pl • Piątek [06.02.2026, 13:16:06] • Międzyzdroje

Deszcz, który zamienił Międzyzdroje w lodowisko. Piesi schodzili z chodników na jezdnię

Deszcz, który zamienił Międzyzdroje w lodowisko. Piesi schodzili z chodników na jezdnię

fot. Sławomir Ryfczyński

Popołudniowy deszcz, który natychmiast zamarzał na zlodowaciałej ziemi, sparaliżował ruch pieszy w Międzyzdrojach. Chodniki zamieniły się w niebezpieczną taflę lodu, dlatego wielu mieszkańców i turystów wybierało chodzenie… jezdnią.

W czwartek po południu Międzyzdroje znalazły się w wyjątkowo trudnej sytuacji pogodowej. Z południa napłynęło chwilowe ocieplenie, które przyniosło deszcz zamiast śniegu. Problem w tym, że grunt był już silnie zamarznięty - opady natychmiast tworzyły grubą warstwę lodu. W efekcie w bardzo krótkim czasie niemal całe miasto zostało skute lodem.

Najgorzej było na chodnikach. Nawet tam, gdzie wcześniej wysypano piasek lub chemię, nowa warstwa lodu przykryła zabezpieczenia i sprawiła, że przestały one działać. Piesi ślizgali się przy każdym kroku, a poruszanie się w mniej odpowiednim obuwiu było wręcz niemożliwe.

W tej sytuacji wiele osób decydowało się zejść z chodników i iść jezdnią - paradoksalnie bezpieczniejszą, bo wcześniej i intensywniej posypaną. Zamiast lodu zalegało tam głównie błoto pośniegowe, choć i ono miejscami było śliskie.

Czwartek mieszkańcy zapamiętają jako dzień niemal „armagedonowy” - tak gwałtowne oblodzenie zdarza się rzadko i wielu nie przypomina sobie podobnej sytuacji w ostatnich latach. Upadki były częste, a poruszanie się po mieście wymagało ogromnej ostrożności.

Piątek i sobota to kluczowy moment na działanie. To jedyne dwa dni, kiedy warunki pozwalają jeszcze skutecznie skuć lód i uporządkować chodniki. Warto, by właściciele posesji, wspólnoty mieszkaniowe, zarządcy nieruchomości oraz służby miejskie wykorzystali ten czas maksymalnie. Prognozy zapowiadają bowiem ponowny spadek temperatur - to, czego nie uda się usunąć teraz, po kolejnym ochłodzeniu może stać się jeszcze większym zagrożeniem.

Apel jest prosty: zadbajmy wspólnie o przestrzeń wokół siebie. To, co dziś i jutro zostanie zaniedbane, w kolejnych dniach może dosłownie „odbić się czkawką” - w postaci kontuzji, wypadków i jeszcze trudniejszego poruszania się po mieście.

Źródło: https://iswinoujscie.pl/artykuly/87775/