Sprawa zaczęła się od zdjęcia przesłanego do redakcji, na którym widać stos banerów wyborczych ułożonych na styropianie przy materacach w zalesionej części miasta. Były to materiały z kampanii samorządowej 2024 roku, w której startowała Dorota Konkolewska, popierana przez byłego prezydenta Świnoujścia, dziś radnego sejmiku województwa, Janusz Żmurkiewicz.
Po publikacji materiału w lokalnym portalu, radna Dorota Konkolewska opublikowała własne stanowisko. Poniżej przytaczamy je w całości, bez skrótów i zmian:
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
**„Nie dajmy się tanim prowokacjom!
Dzisiaj, tj. 18.01, dziwnym zbiegiem okoliczności, po moich ostatnich dwóch krytycznych postach na facebooku, dotyczących bezczynności władzy wykonawczej Świnoujścia, na sprzyjającym obecnej prezydentce lokalnym portalu opublikowano artykuł o rzekomo porzuconych w lesie moich materiałach wyborczych z kampanii samorządowej 2024 roku.
Ta sprawa bardzo mnie poruszyła, ponieważ sama odpowiadam za zieleń miejską w innym miejscu i nie mogę sobie pozwolić, abym była bezpodstawnie oczerniana.
Aby ustalić dokładne miejsce składowania odpadów i zweryfikować sytuację, próbowałam nawiązać kontakt z redaktorem portalu – niestety, bezskutecznie. Telefon nie został odebrany, a do momentu publikacji niniejszego tekstu nikt nie oddzwonił. Zresztą sam pan redaktor nie próbował się ze mną skontaktować przed publikacją swojego materiału, co budzi moje wątpliwości co do jego dziennikarskiego warsztatu.
Niemniej jednak, dzięki znajomości okolicznych terenów podjęta analiza załączonego do artykułu zdjęcia, doprowadziła do ustalenia potencjalnego miejsce „podrzutu”. Co więcej, analiza stanu materiałów wyborczych oraz towarzyszących im odpadów (czystych materaców hotelowych i styropianu) sugeruje, że wyrzucono je prawdopodobnie tego samego dnia. Materace nie nosiły śladów zabrudzeń, a naklejone na tworzywo materiały wyborcze były czyste i niewyblakłe.
Szybkie dochodzenie w sprawie osób zaangażowanych w usuwanie materiałów wyborczych i tych, którym je przekazano w celu „nadania drugiego życia”, doprowadziło do ustalenia, że trafiły one do jednej z osób przechowującej je w hoteliku OSiR-u. Materiały te były tam widoczne jeszcze ubiegłego lata dla osób korzystających z pomieszczeń, co potwierdza naoczny świadek.
Jak wiadomo, hotelik przechodzi remont, a widoczne na zdjęciu przedmioty, w tym materace i materiały wyborcze, prawdopodobnie zostały wyrzucone do lasu w związku z tymi pracami.
O godzinie 18:40 wszystkie materiały wyborcze zostały usunięte z lasu. Pozostałe tam śmieci (materace, styropian) wciąż czekają na odbiór i na właściwą utylizację. Sprawa zostanie zgłoszona na Policję w celu wyjaśnienia okoliczności nielegalnego składowania odpadów.
Poniżej dołączam aktualne zdjęcie miejsca „podrzutu”. Wszystkie swoje materiały, które ktoś tam bezczelnie wyrzucił, zostały usunięte.”**
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Z wpisu radnej wynika jasno, że jej materiały wyborcze po zakończeniu kampanii miały trafić do hoteliku należącego do OSiR zarządzane przez miasto. Co więcej, według relacji, były tam widoczne jeszcze w ubiegłym roku i dopiero w trakcie trwającego remontu miały zostać usunięte, a następnie porzucone w lesie.
I tu pojawia się kluczowy wątek całej sprawy. Materiały wyborcze z kampanii samorządowej są własnością prywatną komitetu wyborczego, a nie miasta ani miejskich spółek. OSiR w Świnoujściu działa pod nazwą Ośrodek Sportu i Rekreacji „Wyspiarz” posiada strukturę organizacyjną oraz ofertę usług sportowo-rekreacyjnych, ale jego działalność jest związana z realizacją zadań publicznych w imieniu miasta. Pojawia się więc pytanie, na jakiej podstawie prywatne banery wyborcze były przechowywane przez wiele miesięcy w obiekcie należącym do Miasta.
Rodzą się więc pytania o zasady korzystania z miejskiego mienia:
- na jakiej podstawie prywatne materiały wyborcze były składowane w obiekcie jednostki miejskiej,
- kto podjął taką decyzję i czy była ona formalnie zatwierdzona,
- oraz czy po zakończeniu kampanii wyborczej miejskie obiekty mogą pełnić funkcję magazynu dla materiałów komitetów wyborczych.
Warto w tym miejscu jasno rozróżnić role i momenty czasowe. W trakcie kampanii samorządowej 2024 roku Dorota Konkolewska startowała w wyborach na prezydenta Świnoujścia jako kandydatka komitetu wyborczego, a za organizację kampanii, logistykę i gospodarowanie materiałami odpowiadał sztab wyborczy. Była to działalność o charakterze prywatnym, niezwiązana z pełnieniem funkcji samorządowej.
Sytuacja zmieniła się po wyborach. Obecnie Dorota Konkolewska pełni mandat radnej Rady Miasta Świnoujście, a więc jest osobą sprawującą funkcję publiczną. Z jej własnej relacji wynika jednak, że materiały wyborcze z kampanii prowadzonej przez komitet wyborczy miały być przez wiele miesięcy przechowywane w obiekcie miejskiej jednostki OSiR, już po zakończeniu kampanii i po objęciu mandatu radnej.
To właśnie to zestawienie - prywatna kampania i publiczny majątek - rodzi pytania o standardy korzystania z miejskiego mienia po zakończonych wyborach. I czy ktoś wynajmuje tam pomieszczenia?
Na zakończenie:
Sprawa porzuconych banerów przestała być wyłącznie anegdotą z lasku. Z wpisu Doroty Konkolewskiej wyłania się wątek, który dotyczy zasad korzystania z majątku miejskich spółek i standardów obowiązujących osoby pełniące funkcje publiczne. Redakcja zwróci się do OSiR oraz Urzędu Miasta Świnoujście z prośbą o wyjaśnienie, na jakich zasadach materiały wyborcze z kampanii 2024 roku były przechowywane w obiekcie spółki komunalnej i kto ponosi odpowiedzialność za ich późniejsze porzucenie.

