Kilka tygodni temu jeden z mieszkańców Świnoujścia zwrócił uwagę, że nowy znak informujący o przystanku autobusowym przy ul. Chrobrego został umieszczony dokładnie na styku chodnika i ścieżki rowerowej. W efekcie mogło dojść do niebezpiecznych sytuacji – osoby zamyślone lub poruszające się na rowerze mogły wpaść na znak, co rodziło ryzyko kolizji.
Miasto początkowo tłumaczyło, że ustawienie znaku musi być zgodne z obowiązującymi przepisami i nie może przekraczać wyznaczonego pasa powyżej dwóch metrów od jezdni. Jednak – jak słusznie zauważyli mieszkańcy – przesunięcie znaku o zaledwie około 40 centymetrów nie zaburzyłoby norm, a znacząco poprawiłoby bezpieczeństwo.
I właśnie tak się stało. Znak został przesunięty tuż za chodnik, tak by nie utrudniał poruszania się pieszym i rowerzystom. W efekcie chodnik i ścieżka rowerowa tworzą teraz jedną, przejrzystą przestrzeń bez zbędnych przeszkód.
Choć sprawa została już wcześniej rozwiązana, dziś – w niedzielne przedpołudnie – wracamy do tematu na prośbę mieszkańca, z podziękowaniem i prośbą, by poinformować innych o zakończeniu sprawy. Jak podkreślił, to ważne, by pokazywać, że interwencje mają sens i że warto reagować.
Cała sytuacja pokazuje, że czasami warto wykazać się elastycznością i zamiast sztywno trzymać się przepisów, pomyśleć o bezpieczeństwie i komforcie użytkowników przestrzeni miejskiej.
Brawo dla mieszkańca za czujność i reakcję. Brawo dla urzędników za ludzkie podejście i gotowość do poprawy. Bo przecież to właśnie mieszkańcy tworzą to miasto – i to dzięki nim może być lepsze, bezpieczniejsze i bardziej przyjazne dla wszystkich.