iswinoujscie.pl • Sobota [13.06.2026, 14:08:58] • Szczecin
Agresja wobec personelu i zniszczenie infrastruktury medycznej na SOR USK nr 1 PUM w Szczecinie

fot. Szpital
W piątek, 12 czerwca, na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym USK nr 1 PUM w Szczecinie, doszło do poważnego incydentu z udziałem pacjenta, który zaatakował personel medyczny oraz doprowadził do znacznych zniszczeń infrastruktury i wyposażenia oddziału.
Do zdarzenia doszło około godziny 21.00. Pacjent w wieku 75 lat został przywieziony do SOR przy ul. Unii Lubelskiej przez zespół ratownictwa medycznego. Przebywając na sali wstępnej intensywnej terapii doznał nagłych zaburzeń świadomości połączonych z silnym pobudzeniem psychoruchowym. Niespodziewanie zaatakował ratownika wykonującego przy nim czynności medyczne. Gdy pracownikowi udało się uwolnić, pacjent zaczął demolować pomieszczenie, niszcząc sprzęt medyczny, komputerowy oraz wyposażenie wykorzystywane do ratowania życia i zdrowia najciężej chorych.
W chwili zdarzenia na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym uniwersyteckiej „Jedynki” przebywało około czterdziestu pacjentów. Priorytetem personelu stało się natychmiastowe zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim osobom się tam znajdującym. Konieczna była ewakuacja chorych z bezpośredniego miejsca zdarzenia, zabezpieczenie pozostałych pacjentów oraz ograniczenie skutków agresywnego zachowania chorego.
Sytuacja była szczególnie trudna, ponieważ równolegle personel prowadził działania u pacjentów w stanie bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia. Wśród nich znajdowała się osoba z ciężkim urazem czaszkowo-mózgowym oraz chory przywieziony z terenu z rozpoznaniem świeżego udaru mózgu, przygotowywany do pilnego zabiegu trombektomii. Każda minuta pracy zespołu medycznego miała wówczas kluczowe znaczenie.

fot. Szpital
Na miejsce zdarzenia niezwłocznie wezwano Policję oraz ochronę szpitala. Zabezpieczony został materiał dowodowy, a Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1 PUM współpracuje z organami prowadzącymi postępowanie w celu pełnego wyjaśnienia okoliczności incydentu.
Pomimo bardzo dynamicznego przebiegu zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń fizycznych. Skala zniszczeń materialnych jest jednak znacząca. Uszkodzeniu uległ między innymi analizator do pomiaru parametrów krytycznych – jedno z kluczowych urządzeń wykorzystywanych w codziennej pracy SOR. Zniszczonych zostało również pięć pomp infuzyjnych wraz ze stanowiskiem ładującym, cztery stanowiska komputerowe, wózek reanimacyjny oraz drobny sprzęt medyczny wykorzystywany w diagnostyce i leczeniu pacjentów w najcięższym stanie. Ostateczna wartość strat jest obecnie przedmiotem szczegółowych ustaleń.
Informacja o incydencie oraz konieczności ograniczenia przyjmowania pacjentów wymagających monitorowania lub leczenia w warunkach wstępnej intensywnej terapii, została niezwłocznie przekazana właściwym służbom i instytucjom, w tym Wojewódzkiemu Koordynatorowi Ratownictwa Medycznego oraz dyspozytorowi medycznemu.
Niestety, pomimo podjętych działań, zdewastowanej sali nie udało się przywrócić do pełnej funkcjonalności. W wyniku uszkodzenia specjalistycznego wyposażenia SOR uniwersyteckiej „Jedynki” nadal pozostaje pozbawiony czterech monitorowanych stanowisk przeznaczonych dla pacjentów wymagających intensywnego nadzoru medycznego, w szczególności dla osób ze świeżymi udarami mózgu, ciężkimi urazami wielonarządowymi oraz innymi stanami nagłego zagrożenia życia.

fot. Szpital
Szpitalny Oddział Ratunkowy USK nr 1 PUM w Szczecinie należy do najbardziej obciążonych oddziałów ratunkowych w Polsce. Każdego roku udziela pomocy ponad 100 tysiącom pacjentów. Jednostka pełni również funkcję jedynego w województwie zachodniopomorskim centrum urazowego dla dzieci i dorosłych, zabezpieczając najcięższe przypadki z całego regionu. Każde ograniczenie funkcjonowania tak strategicznej jednostki ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców Szczecina, Pomorza Zachodniego i regionów ościennych.
– Nasi pracownicy każdego dnia pracują pod presją stresu, czasu, ale i roszczeniowych postaw pacjentów. W piątkowy wieczór ich priorytetem było bezpieczeństwo chorych i zapewnienie ciągłości udzielania świadczeń medycznych mimo incydentu, do jakiego doszło. Jestem dumny z postawy zespołu, który po raz kolejny wykazał się profesjonalizmem i odpowiedzialnością. Jednocześnie nie możemy przechodzić obojętnie wobec aktów agresji wymierzonych w personel medyczny oraz infrastrukturę służącą ratowaniu zdrowia i życia. To nie jest problem wyłącznie szpitala czy pracowników ochrony zdrowia. To problem bezpieczeństwa publicznego, który wymaga stanowczej reakcji. – podkreśla dr hab. Konrad Jarosz, Dyrektor Naczelny Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 PUM w Szczecinie.
Szpital stanowczo potępia wszelkie przejawy agresji wobec pracowników ochrony zdrowia. Każdy akt przemocy skierowany przeciwko osobom udzielającym pomocy medycznej stanowi zagrożenie nie tylko dla bezpieczeństwa personelu, ale również dla pacjentów oczekujących na pomoc oraz dla ciągłości funkcjonowania systemu ratownictwa medycznego. Każdy akt przemocy wymierzony w personel medyczny lub infrastrukturę szpitalną uderza ostatecznie w pacjentów, którzy w chwili zagrożenia życia oczekują szybkiej i skutecznej pomocy. Ochrona pracowników medycznych powinna pozostawać wspólną odpowiedzialnością instytucji publicznych, organów ścigania i całego społeczeństwa.
Magdalena Knop
rzecznik prasowa
USK nr 1 PUM w Szczecinie
Znam w naszym miescie paru takich 70 parolatków, nie jeden młody nie chciał by im stanąć na drodze.
może SkyNet go przysłał?
Dobrze że z dziadkiem nie było babci bo cały szpital by rozdupcyli
Mam nadzieję że ta osoba odpowie grubo za swój wybryk bez litości
Jak go tam przywiezli to pewnie coś dostał od medyków że go tak nagle podniosło na sile 75 lat to już prawie wrak człowieka co daliście że urósł w siłę
W sumie wcale się nie dziwię, że facetowi puściły nerwy.
" serio? nie było tam nikogo żeby dziadka w łeb palnąć na otrzeźwienie? " Bali się, że zostaną ukarani przez sąd, za atak na dziadka. Żyjemy w Polsce.
Dziadka się bali, to ile osób tam pracowało
Trochę czasu mu to musiało zająć. Nie było ochrony która zrobiłaby z nim porządek? Dziadek 75 lat? Serio? Stali i patrzyli?
Patologia obywatelska
Na każdym SORze powinna być gumowa maczuga, jak delikwent nie wykonuje poleceń personelu.to dwa uderzenia maczugą powinno go przywołać do rzeczywistości i ludzkiego zachowania na oddziale ratunkowym wobec personelu.⛔⛔⛔
To co Świnoujścianie do Poznania?
Dziadowi zlicytować majątek na poczet strat.
dojebac mu za zniszczenie sprzetu kara finansowa i za rozboj z 5 lat pozbawienia wolnosci to sie dziadek nauczy
Dlaczego nie podajecie imienia i pierwszej litery nazwiska jak kiedyś?
Kusza myśliwska ze środkiem usypiającym powinna być w standardzie na wyposażeniu w takich miejscach. I zero litości.
serio? nie było tam nikogo żeby dziadka w łeb palnąć na otrzeźwienie?
Chwasty wszelkiej maści w akcji !! Pewnie jakiś tzw bezdomny w kryzysie bezdomności, , , , , ale chlać, ćpać, brudzić wokół, dewastować to wokół to potrafią