Po wcześniejszych publikacjach dotyczących awarii oraz sygnałach od pracowników, którzy obawiają się o przyszłość oddziału, redakcja zwróciła się z pytaniami do prezesa szpitala Wojciech Włodarski.
W odpowiedziach pojawia się kluczowa deklaracja, która ma uspokoić mieszkańców.
„NIE” – tak szpital odpowiedział na pytanie, czy analizowana jest trwała likwidacja OAiIT.
To jednoznaczne stanowisko oznacza, że mimo obecnych problemów - oddział nie jest przeznaczony do zamknięcia na stałe.
Jednocześnie prezes potwierdza, że powodem wyłączenia oddziału jest awaria specjalistycznego systemu zabezpieczającego zasilanie.
„W tryb awarii wchodzi urządzenie monitorujące stan instalacji elektrycznej, posiadające funkcję bezpiecznego przełączania pomiędzy dwoma niezależnymi źródłami zasilania. ATICK-2-63-ISO”.
Jak wynika z odpowiedzi, awaria obejmuje cały oddział.
„TAK” - brzmi odpowiedź na pytanie, czy uniemożliwia ona pracę wszystkich łóżek OIT.
Szpital nie miał możliwości utrzymania choćby części stanowisk.
„NIE, w związku z tym, że awaria uniemożliwia pracę na całym oddziale”.
W placówce funkcjonuje sześć takich urządzeń.
„6 szt. i 5 z nich nie wykazuje błędów”.
Decyzja o wyłączeniu oddziału została podjęta na podstawie opinii serwisowej.
„TAK” - potwierdzono istnienie dokumentu wskazującego, że dalsza praca mogłaby zagrażać życiu lub zdrowiu pacjentów.
Szpital podkreśla również, że nie było możliwości szybkiego rozwiązania problemu poprzez urządzenie zastępcze.
„Urządzenia są przeznaczone do konkretnego systemu”.
Na pytanie o wznowienie działalności odpowiedź pozostaje ostrożna.
„Podejmiemy starania” - przekazał prezes.
Na dziś nie wskazano konkretnego terminu przywrócenia pracy oddziału. Oznacza to, że mimo jednoznacznego zapewnienia o braku planów likwidacji, przyszłość OIT w najbliższych tygodniach wciąż pozostaje niepewna.















Kto odpowiada za brak części zapasowych w tak newralgicznym obiekcie?
Nie rozumiem, dlaczego nie można było zrobić OIOMu w innej części szpitala, np w oddziale pediatrii, interny albo chirurgii. Przecież jak był COVID to pediatria była przeniesiona na ginekologię, a oddział covidowy był na pediatrii. (Wiem, bo znajoma z dzieckiem leżała na tymczasowej pediatrii, która była właśnie na ginekologii). Skoro oddział covidowy był na obecnej pediatrii, na której zlikwidowano ileś tam łóżek, to dlaczego nie można tam było teraz na te dwa miesiące zrobić OIOMu. Przecież w covidzie tam też chodziły respiratory i jakoś nie było problemu. No i jak na dwa miesiące rozproszą pielęgniarki po szpitalu, lekarze znajdą sobie nowe miejsce pracy, bo przecież nie będą czekać, to już się to wszystko nie poskleja. I obecnie OIOM nie ma ordynatora, przynajmniej na stronie internetowej szpitala jest pustka.
Pinokio 2.0
Czy pacjenci którzy aktualnie są hospitalizowani są obsługiwani niesprawnym sprzętem?
Cóż szkodzi obiecać. Uśmiechnijcie się brygada XD
Zlikwidować to kompletnie. Jak najszybciej. Tu i tak nikt nie pomoże