POGODA

Reklama


Wydarzenia

iswinoujscie.pl • Poniedziałek [27.04.2026, 07:04:27] • Polska

Dynamika wzrostu cen w sklepach lekko wyhamowała, ale wciąż jest wyższa niż ogólny poziom inflacji

 Dynamika wzrostu cen w sklepach lekko wyhamowała, ale wciąż jest wyższa niż ogólny poziom inflacji

fot. Organizator

Według analizy ponad 97 tys. cen detalicznych, w marcu br. codzienne zakupy w sklepach zdrożały średnio o 3,8% rdr. Taki sam wzrost odnotowano w lutym. W styczniu był on nieco niższy. Zatem dane pokazują, że ceny wciąż rosną, ale dynamika podwyżek lekko hamuje. Sama żywność ostatnio podrożała rdr. o 3,2%, w lutym – o 3,4%, a w styczniu – o 3,2%. Niektórzy eksperci komentujący ww. dane uważają, że gdyby nie liczne akcje rabatowe sieci handlowych to marcowy ogólny wzrost byłby wyższy. Inni twierdzą, że wynik trzeba odbierać jako rzeczywiste wyhamowanie – częściowo rynkowe, a w pewnym zakresie – związane z efektem bazy statystycznej. Jednocześnie ostrzegają, że mamy do czynienia z przejściową stabilizacją cen, które wciąż są wyższe niż inflacja.

W marcu 2026 roku ogólnie ceny najczęściej wybieranych produktów w sklepach detalicznych wzrosły średnio o 3,8% rdr. Taki sam wynik odnotowano w lutym. W styczniu wzrost wyniósł 3,7% rdr. Tak wykazał najnowszy raport autorstwa UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Analiza objęła 17 kategorii, w tym ponad 100 najczęściej wybieranych przez konsumentów produktów. Dotyczy to m.in. żywności, napojów bezalkoholowych, chemii gospodarczej i art. dla dzieci. Dr Agnieszka Gawlik z Uniwersytetu WSB Merito zauważa, że marcowy odczyt dynamiki cen w sklepach potwierdza, iż rynek detaliczny wszedł w fazę stabilizacji, choć nie oznacza to jeszcze realnego spadku kosztów zakupów dla konsumentów.

– Widać, że ceny nadal rosną, ale tempo tego wzrostu nie przyspiesza, a w przypadku żywności nawet lekko wyhamowuje. W efekcie poziom cen nadal jest istotnie wyższy niż przed kilkoma laty. To przekłada się na utrzymujące się poczucie wysokich kosztów życia, często silniejsze niż sugerują same wskaźniki inflacyjne – dodaje dr Gawlik.

Z raportu wynika również, że w marcu br. ceny samej żywności średnio poszły w górę o 3,2% rdr. W lutym br. wzrost rdr. wyniósł 3,4%, a w styczniu – 3,2% rdr. Dr inż. Anna Motylska-Kuźma z Uniwersytetu DSW Ideis postrzega marcowy wynik jako dowód na stabilizację cen w kategorii żywności, a nawet lekkie wygasanie wcześniejszej presji wzrostowej. W przeciwieństwie do ogólnego koszyka, gdzie widać wpływ czynników kosztowych (np. energii), ceny żywności wykazują większy spokój.

– Fakt, że dynamika rok do roku wróciła do poziomu ze stycznia, a jednocześnie spadła względem lutego, sugeruje, że rynek żywności osiągnął krótkoterminowy punkt równowagi. Z jednej strony mamy nadal czynniki podbijające ceny, jak koszty produkcji, ale z drugiej strony coraz silniej działa ograniczenie popytowe oraz wysoka wrażliwość cenowa konsumentów. Marcowe dane sugerują, że żywność przestaje być głównym motorem wzrostu cen. Jednak nie oznacza to trwałego odwrócenia trendu, a raczej przejściowe wyhamowanie – przekonuje dr Motylska-Kuźma.

Do tego dr Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku, marcowy wynik odbiera jako rzeczywiste wyhamowanie, częściowo rynkowe. W pewnym zakresie jest to też efekt bazy statystycznej. Deflacja na rynkach surowcowych, zwłaszcza zbóż, zaczyna powoli przebijać się do półek sklepowych, ale z kilkumiesięcznym opóźnieniem. Ekspert zauważa też, że za utrzymaniem niskiej dynamiki cen stoją przede wszystkim tańsze surowce energetyczne i rolne, które przełożyły się na wyhamowanie wzrostu cen żywności i energii, a inflacja bazowa traci impet. W jego ocenie, kryzys na Bliskim Wschodzie jeszcze nie wpłynął na ceny w sklepach. Za to ekspert zwraca uwagę na działania sieci handlowych.

– W dyskontach trwa prawdziwa wojna cenowa. Masło stało się narzędziem walki konkurencyjnej. Niska cena ma skłonić konsumenta do wizyty w sklepie, gdzie uzupełni on koszyk o inne, znacznie droższe produkty. To klasyczny mechanizm loss leader. Jak widać, działa skutecznie medialnie, bo percepcja cen jest równie ważna co same ceny – dodaje dr Arak.

Jak oceniają analitycy rynkowi, gdyby nie liczne akcje promocyjne sieci handlowych to marcowy wynik byłby nieco wyższy. – Retailerzy po prostu nie chcieli wystraszyć klientów i musieli zwiększyć ilość, ale także jakość oferowanych rabatów. To wszystko spowodowało, że ogólnie ceny były podobne do tych z lutego, a w przypadku żywności były nawet nieco niższe niż w lutym. Niemiej jednak w kwietniu sytuacja wróci do normy i wówczas zobaczymy, jak to będzie finalnie wyglądało – komentują autorzy badania.

Z kolei Marcin Luziński, ekonomista Santander Bank Polska, nie odniósł wrażenia, aby tegoroczne promocje przedświąteczne różniły się w istotny sposób od tych z poprzednich lat. Ekspert zachęca natomiast, aby zwrócić uwagę na to, że niskie hurtowe ceny żywności w ostatnich miesiącach sprawiły, że sieciom handlowym trudno podnosić ceny. Obecnie mierzą się z kompresją marż. Znawca rynku przewiduje również, że różnica między wynikami ww. raportu a inflacją CPI powinna się zawęzić ze względu na wyraźny wzrost cen paliw pod
wpływem konfliktu na Bliskim Wschodzie.

– Obecnie mamy do czynienia z kruchym porozumieniem, które daje nadzieję na spadek cen ropy i paliw, ale ze względu na zniszczenia infrastruktury, raczej nie wrócimy szybko do poziomów cen z lutego.

Zawężenie różnicy między tymi dwoma wskaźnikami może zatem się utrzymywać. Myślę też, że ceny w sklepach, w tym samej żywności, mogą nieco odbić się w górę w najbliższym czasie, choć możliwe jest też, że impuls wzrostowy pojawi się dopiero za kilka miesięcy. Na przykład globalne ceny żywności, opisywane indeksem FAO, wyraźnie odbiły się już w marcu – o 2,5%, w tym najmocniej ceny cukru – o 7,2%, a także olejów – o 5,1%. Ten wzrost niedługo dotrze też do nas – prognozuje Luziński.

Ponadto dr Agnieszka Gawlik wskazuje, że różnica między dynamiką cen całego koszyka a samą żywnością utrzymuje się i pozostaje wyraźna. Wynika to z faktu, że najszybciej drożeją kategorie inne niż żywność – przede wszystkim używki, słodycze oraz chemia gospodarcza, które są silnie uzależnione od globalnych rynków surowcowych, akcyzy i kosztów produkcji. Zdaniem ekspertki, to one „ciągną” cały indeks w górę, mimo że ceny żywności rosną wolniej. Jednocześnie otoczenie kosztowe pozostaje niepewne. Dotyczy to m.in. cen paliw, które w przypadku eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie mogą ulegać wahaniom i pośrednio wpływać na koszty transportu oraz logistyki.

– Dlatego marcowy odczyt jest sygnałem uspokojenia, ale nie przesądza o dalszym spadku dynamiki cen. W kwietniu, po wygaśnięciu efektu świątecznych obniżek, presja cenowa może być bardziej widoczna, zwłaszcza w kategoriach innych niż żywność. Sama żywność ma większe szanse na stabilizację, bo rynek pozostaje bardzo konkurencyjny, a konsumenci są wyjątkowo wrażliwi na ceny – podsumowuje ekspertka z WSB Merito.

MondayNews Polska


komentarzy: 1, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
Oglądasz 1-1 z 1

Gość • Wtorek [28.04.2026, 14:56:13] • [IP: 192.42.116.***]

Polacy naiwnie uwierzyli w hasełko niemieckiej partii" PiS=DROŻYZNA", a teraz niemiecka partia rządzi i co się zmieniło na lepsze?

Oglądasz 1-1 z 1
■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344
■ Uderzył mężczyznę w głowę. 57-latek trafił do szpitala, sprawca jest nadal poszukiwany. Do poważnego zdarzenia doszło w piątkowe popołudnie w rejonie ulicy Konstytucji 3 Maja, przed budynkami znajdującymi się przy galerii Corso w Świnoujściu. Po uderzeniu w głowę 57-letni mężczyzna trafił do szpitala. Według nieoficjalnych informacji policja poszukuje sprawcy. Jak ustalili redaktorzy iswinoujscie.pl, do zdarzenia doszło około godziny 17.00. Wszystko wskazuje na to, że nie był to przypadkowy atak. Mężczyźni mogli się znać, a pomiędzy nimi doszło do konfliktu, który zakończył się użyciem przemocy ■