Kerowca pozostawił auto w taki sposób, że chodnik praktycznie przestał istnieć. Nie ma miejsca na minięcie się, nie ma możliwości przejazdu wózkiem dziecięcym. Jest za to realne zagrożenie, bo piesi muszą wychodzić na ulicę.
Mieszkańcy nie kryją irytacji. Zwracają uwagę, że takie parkowanie to nie tylko brak wyobraźni, ale też zwykłe lekceważenie innych. Jak mówią, trudno przejść obojętnie obok sytuacji, w której ktoś blokuje całą przestrzeń przeznaczoną dla pieszych.
Zgodnie z przepisami parkowanie na chodniku jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy pozostawiona zostaje odpowiednia szerokość dla pieszych. W tym przypadku nie została zachowana żadna przestrzeń - przejście zostało całkowicie zablokowane.
To kolejny sygnał, że problem niewłaściwego parkowania w Świnoujściu wciąż jest aktualny. I wciąż uderza przede wszystkim w pieszych.


















Przeciez tak wyglada cala markiewicza. Sluzby maja to gdzies, czyli mozna tak parkowac.