W swoim wpisie Janusz Żmurkiewicz odnosi się do dokumentu Mor-5 znajdującego się w IPN, wskazując, że karta istnieje i została sporządzona w związku z wręczeniem mu odznaki. Jednocześnie podkreśla, że jego zdaniem dokument nie potwierdza członkostwa w ORMO.
W dyskusję pod wpisem Janusza Żmurkiewicza włączyła się również była zastępca prezydenta Świnoujścia, dziś radna Barbara Michalska. W swoim komentarzu napisała: „Poziom manipulacji iswinoujscie (…) osiąga szczyty (…) Nie mam najmniejszych wątpliwości, że to jest obrzydliwe pomówienie.”
Tego rodzaju ocena wymaga doprecyzowania. Opublikowany materiał nie opiera się na przypuszczeniach ani interpretacjach, lecz na istniejącym dokumencie z zasobów IPN oraz na przyznaniu się samego Janusza Żmurkiewicza, który w końcu potwierdza jego istnienie i okoliczności wpisu dotyczącego odznaki. Redakcja opisuje fakty wynikające z dokumentu w tym jego treść i formę pozostawiając ocenę znaczenia tych zapisów właściwym instytucjom.
W tym kontekście zarzut „manipulacji” nie znajduje potwierdzenia w przedstawionym materiale. Rzetelne informowanie opinii publicznej polega właśnie na przywoływaniu dokumentów i wypowiedzi, które są dostępne i możliwe do weryfikacji.
Sedno sprawy pozostaje jednak niezmienne i wynika z dokumentów, a nie opinii. Karta ewidencyjna Mor-5 - jak wynika z publikacji IPN - istnieje i zawiera konkretne wpisy, w tym informację o przyznaniu odznaki wraz z numerem rozkazu. Tego faktu nie neguje już sam zainteresowany, mimo że podczas konferencji w 2022 roku mówił zupełnie co innego, nie znając tej kary w ogóle. Spór dotyczy interpretacji znaczenia dokumentu, a nie jego istnienia.
Warto jasno rozdzielić te kwestie. Redakcja opisuje istnienie i treść dokumentu znajdującego się w zasobach IPN oraz wypowiedzi samego Janusza Żmurkiewicza. Natomiast rozstrzyganie, jakie znaczenie prawne lub historyczne ma karta Mor-5, leży po stronie właściwych instytucji w tym Instytutu Pamięci Narodowej i ewentualnych postępowań lustracyjnych.
Istotne jest również to, że procedura wyjaśnienia takich wątpliwości jest jasno określona wymaga działania osoby zainteresowanej. Do dziś nie pojawiły się informacje, by podjęto formalne kroki w tym kierunku, które mogłyby definitywnie rozstrzygnąć znaczenie dokumentu.
Dyskusja, która rozgorzała w mediach społecznościowych, pokazuje skalę emocji wokół sprawy. Jednak niezależnie od ocen i komentarzy, punktem wyjścia pozostają fakty: dokument istnieje, został opisany i potwierdzony, a jego interpretacja nadal pozostaje przedmiotem sporu.
















Oznaczenie druku Mor-5 Milicja/ ormo-5. Dawno temu milicjant po wylegiwaniu osoby wypełniał formularz Mkr-5 Milicja/kryminalny.
Ta pani na zdjęciu ma zatroskaną minę ponieważ martwi się że co kilka dni zamykany jest tunelu który z Panem żółtej karty promowala
NO Pani Michalska zna sie bardzo dobrze na manipulacji!!
A co ona ma zrobić? Broni człowieka który ją ustawił w życiu.
Pewnie był w ORMO, ale gorzej, że w PZPR, niemniej gdy spojrzymy na jego postawę po r.89 w kwestii wartości: gdy agresor zaskarżył (bezskutecznie zresztą) krzyż wiszący w sali Rady Miasta, Żmurkiewicz bronił krzyża (choc ciekawe, że potem ten agresor kandydował do Rady Miasta z listy obecnej partii Żmurka, PO, i do Rady się nie dostał, otrzymał tylko 30 głosów, pewnie ubectwo, postkomuchy i czarnomarszowcy nań głosowali w tej śmiesznej liczbie). A co robiły znane panie z N.Lewicy i PO? Braly udział w czarnych marszach, pokazując się zresztą co tydzień w kosciele, co za schizofrenia. Już wolę byłego ormowca tak postępującego jak Żmurek.
Pani to wasal byłego prezydenta.
Ta pani jest zatroskana bo zastanawia sie kiedy zakończy się ciągłe zamykanie tunelu który z Panem z żółtą kartą dumnie promowala
Co to za gupoty wpisujecie, komuch to komuch a czy był w ORMO jest kompletnie bez znaczenia, tym bardziej na czerwonej wyspie.Przecież ta obecna to też komuszyca.
Marszalek byl w KC a tu zwykly ormowiec udostepnic wszystkich ormowcow I pzpr ze swinoujscie
Blondyna{myśli że nikt jej nie pozna} ze chinko dziwnie paczo...dziwnie...
Oooo Michasia wytrzeszczyla oczy w strachu ze kwity na nia wyplyna ? Strach i przerazenie na fizjonomi widac. Myjcie sie dziewczyny nie znacie dnia, ni godziny.
No i co z tego ze byl w ORMO?? Kazdy kacyk z PZPR u byl w ORMO i tajnym wspolpracownikiem sluzb, kazduy kacyk wydlugijsvy sie Moskwie musial miec zone zydowke, takie byly reali a i fakty. Teraz ich wnuczeta widxicie w mediach i madrosci zadnej nie uslyszycie, zwykle pustostany, ale okragly stol im zagwarantowak fobre zycie, patrz czarzasty, pelnokrwisyu zydek komunista. Powinien juz dawno byc oddany w niebyt, a praxydenturs mu sie marzy. czspa w leb.