Zgłoszenie wpłynęło o godzinie 08:28. Na miejsce skierowano strażaków, którzy po przybyciu zastali w pełni rozwinięty pożar - ogień objął cały domek letniskowy. Sytuacja była poważna, a płomienie szybko trawiły konstrukcję budynku.

fot. Mieszkaniec
Płomienie widoczne z daleka, gęsty dym i dramatyczna walka z ogniem - tak wyglądał poranek 23 marca przy ul. Krzywej w Świnoujściu. Pożar domku letniskowego na terenie ROD postawił na nogi strażaków, którzy musieli działać natychmiast.
Zgłoszenie wpłynęło o godzinie 08:28. Na miejsce skierowano strażaków, którzy po przybyciu zastali w pełni rozwinięty pożar - ogień objął cały domek letniskowy. Sytuacja była poważna, a płomienie szybko trawiły konstrukcję budynku.

fot. Mieszkaniec
Najważniejsze jednak, że jeszcze przed przyjazdem służb wszystkie osoby opuściły zagrożony obiekt. Strażacy natychmiast zabezpieczyli teren i przystąpili do intensywnej akcji gaśniczej. W trakcie działań wyniesiono z objętego ogniem miejsca butlę gazową o pojemności 11 kg - potencjalne źródło eksplozji, które mogło doprowadzić do jeszcze groźniejszego scenariusza.
Pożar został opanowany, a pogorzelisko dokładnie sprawdzono przy użyciu kamery termowizyjnej. Nie stwierdzono dalszych zagrożeń.
W działaniach uczestniczyło łącznie 13 strażaków Państwowej i Wojskowej Straży Pożarnej, pracujących na miejscu zdarzenia do godziny 11:07, przy użyciu sześciu pojazdów pożarniczych.
Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał.

fot. Straż Pożarna
„23 marca 2026 r. o godzinie 08:28 świnoujscy strażacy zostali wezwani do pożaru domku letniskowego na ROD przy ul. Krzywej w Świnoujściu. Na miejscu strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia oraz przystąpili do akcji gaśniczej. Cały domek letniskowy był objęty pożarem. Przed przybyciem służb ratunkowych wszystkie osoby opuściły budynek. W trakcie działań ewakuowano z miejsca objętego pożarem butlę gazową 11 kg. Pożar ugaszono. Pogorzelisko sprawdzono kamerą termowizyjną nie stwierdzając zagrożenia. W działaniach trwających do godziny 11:07 brało udział w sumie 13 strażaków z PSP oraz WSP w obsadzie 6 pojazdów pożarniczych. W wyniku zdarzenia nikt nie został poszkodowany” – informuje st. kpt. Paweł Piorun, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Świnoujściu.
źródło: www.iswinoujscie.pl
Piecyki kozy robią robotę.
postawia nowa, w czym problem, zrzutka na materialy niech zrobia
Do:27 Faktycznie, działka ROD to dla Ciebie szczyt marzeń😂. I tak prędzej czy później zabiorą ci ją 😂
Altanka/domek willa. Jak ktoś napisał wystarczy wyjść na spacer i obejrzeć jakie ładne zabudowy stoją i jakie ładne auta. To nie biedni lludzie tylko zwykłe cwaniaki. I wszystko jest dobrze do momentu jak nie dojdzie do tragedii. Co ma nadzór do tego ? A po co w blokach i domach są kontrole wentylacji instalacji elektrycznej oraz gazowej ? I wracając inna sprawa jak ktoś mieszka na działce bo sytuacja życiowa go do tego skłoniła a co innego cwaniactwo. I tak zgadzam się niech każdy pilnuje swoich sprawa tylko jak dzieje sie tragedia to wtedy jest płacz
Jacy zazdrosnicy? Przeciez mieszkanie na dzialkach to krok w strone zostania jakims bezdomnym menelem.
Empatia nie może oznaczać przyzwolenia na łamanie prawa kosztem innych działkowców i mieszkańców okolicy.
Rodzinne ogrody działkowe mają jasno określony charakter prawny służą rekreacji i wypoczynkowi, a nie stałemu zamieszkiwaniu. Ustawa o ROD i regulaminy wprost zakazują mieszkania na działkach, budowy domów całorocznych czy robienia z nich parkingów. To nie jest kwestia „czy system jest sprawiedliwy”, tylko tego, że takie działania są po prostu nielegalne i mogą skutkować utratą prawa do działki albo nakazem rozbiórki. Empatia nie może oznaczać przyzwolenia na łamanie prawa kosztem innych działkowców i mieszkańców okolicy. ROD to wspólna przestrzeń, gdzie obowiązują zasady dla wszystkich. To nie zawiść ani „społeczniactwo”, tylko zwykłe egzekwowanie prawa, porządku i dbanie o bezpieczeństwo.
Na ROD Paprotno wille rosną jak grzyby po deszczu. Działki wybetonowane na samochody, garaże, domy, tarasy. Jak to się ma do przepisów?! Prezes i cały zarząd mają to gdzieś. Do tego działki sprzedają osobom z całej Polski i oczywiście z Niemiec. Drogi fatalne, rozjeżdżane non stop przez samochody, szambiarki itp. Prawdziwych dzialkowiczów jak na lekartwo.
Zajmijcie się swoim życiem SPOŁECZNIAKI, spójrzcie w lustro. Pozabierać działki poniekąd powinni tym, którzy od lat nie dbają o nie i stoją zaniedbane pozapuszczane pozarastane. Odczepcie się obłudnicy zazdrośnicy nieudacznicy życiowi (podkreślam NIEKTÓRZY oczywiście - nie wrzucam absolutnie wszystkich do jednego worka) bo różne są sytuacje w życiu a że przepisy przepisami to system poniekąd jest chory i niesprawiedliwy (to nie komuna). To indywidualna sprawa każdego człowieka. Trochę więcej empatii mniej zawiści.
do Gość • Wtorek [24.03.2026, 19:21:34] • [IP: 176.221.124.***]; Bzdura, gościu !! Wejdź to biura działek i posłuchaj. Tam codziennie takie sprawy muszą załatwiać, wydzwaniać, interweniować, załatwiać w mieście lokale zastępcze dla ludzi którzy świadomie i NIELEGALNIE zamieszkują w altanach. Naprawdę, działkowcy mają z tym urwanie głowy. Kiedyś poszedłem załatwić swoja sprawe i słyszałem jak się rozmawia z ludźmi, do których nie dociera, ze żyją niezgodnie z prawem. A zarządy, nie mogąc realnie pomóc mają tylko wielki problem i nieraz wyrzuty sumienie, bo jak tu powiedzieć rodzicom z dziećmi, że muszą szukać sobie bezpiecznego i legalnego lokum...
Serio, działki rekreacyjne to nie jest miejsce do mieszkania – od tego są inne opcje. Tłumaczenie, że ktoś nie ma pieniędzy, też nie do końca trafia, bo są różne sposoby, żeby ogarnąć swoją sytuację, tylko trzeba chcieć coś z tym zrobić. Większy problem jest taki, że często kręcą się tam osoby uzależnione od alkoholu lub podejrzane typy i to już robi się niebezpieczne. Zamiast spokojnego miejsca do odpoczynku obracasz się za siebie. Sam mam działkę w pobliżu stacji Avia i niestety widać to na własne oczy. Cwaniaczki, alkoholicy, ćpuny mieszkające na działkach majace o sobie zdanie do sufitu.
Czym innym jest okazjonalne nocowanie, a czym innym stałe zamieszkiwanie w miejscu, które nie jest do tego przystosowane. Rozumiem, że sytuacje bywają różne, ale istnieją też różne formy pomocy dla osób w trudnej sytuacji to nie jest tak, że jedyną opcją jest mieszkanie na działce.
Nikt tu nikogo nie ocenia ani nie atakuje ludzi, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji to zupełnie inna kwestia. Chodzi o przepisy i bezpieczeństwo. Działki rekreacyjne nie są przystosowane do całorocznego zamieszkiwania, m.in. pod względem instalacji, dojazdu dla służb czy zabezpieczeń przeciwpożarowych. Właśnie dlatego temat pojawia się przy okazji takich zdarzeń jak pożary. To nie jest kwestia ‘czepiania się ludzi’, tylko realnych zagrożeń. A problem mieszkaniowy to osobny, dużo szerszy temat, z którym raczej wszyscy się zgadzamy, że jest poważny.
Nikt tu nikogo nie ocenia ani nie atakuje ludzi, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji to zupełnie inna kwestia. Chodzi o przepisy i bezpieczeństwo. Działki rekreacyjne nie są przystosowane do całorocznego zamieszkiwania, m.in. pod względem instalacji, dojazdu dla służb czy zabezpieczeń przeciwpożarowych. Właśnie dlatego temat pojawia się przy okazji takich zdarzeń jak pożary. To nie jest kwestia ‘czepiania się ludzi’, tylko realnych zagrożeń. A problem mieszkaniowy to osobny, dużo szerszy temat, z którym raczej wszyscy się zgadzamy, że jest poważny.
Na wielu działkach widać bajzel hodowany przez całe lata, sterty rupieci w tym łatwopalnych.Czy ktoś z tymi mini wysypiskami śmieci zrobi porządek?
A co ma pożar wspólnego z przebywaniem i zamieszkiwaniem na działce, ludzie tam zamieszkujący sami sobie podpalają domki ? Obecny stan udostępniania ludziom mieszkań jest tragiczny, ci co nie są zmuszeni mieszkać na działce niech się cieszą że mają swoje M. To jest sprawa indywidualna i odpierd się od ludzi tam przebywających bo nie wiadomo kogo co spotka w życiu.
Uprzejmie donoszą
Niech miasto pozwala więcej zamieszkać ludzia na dzialkach. Ktora to już z kolei w tak krotki czasie idzie z dymem ? Urzad miasta niech wkoncu zacznie dzialac i kary finansowe dawac za mieszkanie tam. wygonic patologie i buractwo.
tyle razy się mówi, aby ludzi z działek eksmitować. To są działki rekreacyjne, a ludzie porobili sobie z tego mieszkania do zycia codziennego. Tłumaczenie się, że mieszkancy są zazdrosni jest kompletnie pomyłka - bo czego zazdroscić ? żyć jak bezdomny na działce ? jak pijak którego życie zniosło z drogi w syfie z robactwem i bałaganem wkoło. Działki te są po to aby spędzić miło dzień z rodziną, posadzić marchewke, a nie na zamieszkiwanie wystarczy 3 osoby nieodpowiedzialne na 10 i robi się tragedia.
To jest domek na działkach trochę chyba za wielki
Na działkach altany mają ograniczone rozmiary, powyżej których nie wolno budować. Wystarczy się przejść żeby się przekonać, jak wiele z nich przekracza normy. Jak będą zabierać działki, to te ville nie będą uwzględniane w odszkodowaniach.
Rozumiem murowaną altankę na terenie ROD ale piętrowy dom?!
Tragedia gwarantowana jak zgaga
na tych działkach z zacieru destylują samogon zwany brymuchą. Po nachlaniu się alkohol zamula łeb no i zasypiają z papierosem, a od tego powstaje pożar. I to są skutki ich niefrasobliwości..
A podli blokowcy którzy nic więcej nie osiągnęli jak zwykle tylko krytykują i zazdroszczą, podli konfidenci!!