Poseł na Sejm RP, wiceprzewodniczący zespołu parlamentarnego Jarosław Rzepa. W tym kluczowym wydarzeniu w Regionalnym Geoparku w Moryniu sala wypełniła się samorządowcami, przedsiębiorcami i mieszkańcami, którzy mieli okazję do bezpośredniej rozmowy o sprawach najważniejszych dla regionu.
Wprowadzając ministrów w lokalne wyzwania, poseł Jarosław Rzepa podkreślał unikalny charakter gmin Moryń i Lipiany.
- Nasza siła leży w położeniu – jesteśmy bramą na Zachód, ale też regionem rolniczym i turystycznym. Obecność dwóch wiceministrów w tak krótkim czasie w naszych mniejszych miejscowościach to dowód na to, że rząd koalicyjny stawia na dialog z lokalnymi społecznościami i rozumie specyfikę regionów przygranicznych. Chcemy, aby głos Morynia i Lipian był słyszalny w Warszawie – mówił poseł Rzepa, otwierając debatę.
Wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec, odpowiedzialny w resorcie za drogi i transport, odniósł się do kluczowych dla regionu inwestycji.
- Pomorze Zachodnie to brama logistyczna Polski. Rozwój portów w Szczecinie i Świnoujściu, a także spójna sieć dróg ekspresowych jak S3 i budowa Zachodniej Obwodnicy Szczecina, to nie są tylko projekty lokalne. To projekty o znaczeniu strategicznym dla całej gospodarki narodowej – deklarował minister Bukowiec, zapowiadając dalsze wsparcie rządu dla modernizacji infrastruktury transportowej.
Wiceminister spraw zagranicznych Władysław Teofil Bartoszewski skupił się na geopolitycznych wyzwaniach stojących przed Polską. Mówił o bezpieczeństwie wschodniej flanki NATO, ale też o ekonomicznych aspektach polityki zagranicznej.
- Silna pozycja Polski na arenie międzynarodowej to nie tylko dyplomacja, to przede wszystkim budowa bezpieczeństwa – podkreślał wiceminister Bartoszewski.















Syn profesora Władysława Bartoszewskiego, wydziedziczony przez własnego ojca, sprzeniewierzył powierzony mu w zarząd majątek i środki pieniężne chrzestnego ojca – Andrzeja Ciechanowieckiego, przyjaciela rodziny, który wcześniej zapewnił pomoc i sfinansował wykształcenie chrześniaka w Wielkiej Brytanii. Szczegółowo zrelacjonował tę nad wyraz przykrą historię red. Marcin Wójcik w Gazecie Wyborczej. Jak podaje" GW" Bartoszewski miał przejąć trzy mieszkania, obrazy i milion funtów znanego mecenasa sztuki, a prywatnie swojego ojca chrzestnego. Wyrok sądu zobowiązuje posła zwrócić 13 mln zł (z odsetkami 27 mln), a prokuratura sprawdza również, czy polityk przepisał majątek na żonę, by uniknąć zwrotu pieniędzy wierzycielom.