Sprawa dotyczy rejonu przy ulicy Witosa 6, na rogu z ulicą Matejki. Jak relacjonuje nasza Czytelniczka, samochody regularnie parkowane są na trawniku przy wyjeździe z osiedla, co znacząco ogranicza widoczność kierowcom.
- „Byłam ostatnio świadkiem bardzo NIEBEZPIECZNEJ sytuacji: Kierowca samochodu wyjeżdżającego z ulicy Witosa 6 wymusił /chcąc-niechcąc/ pierwszeństwo na pojeździe, skręcającym z ul. Matejki i następnie jadącym w stronę dawnej "Penelopy". O mały włos, a doszłoby do poważnej kolizji!!! Na szczęście kierujący w porę wyhamowali! Jest to uważam bardzo groźna sytuacja!! Powód: zaparkowane, a właściwie to pozastawiane (to zdaje się lepsze słowo) na trawniku auta!!!!!!!” - pisze Karolina Dembińska.
Na przesłanych do redakcji zdjęciach widać pojazdy stojące bezpośrednio na zieleńcu przy skrzyżowaniu. Teren jest rozjeżdżony, a zimą dodatkowo pokryty lodem i błotem. Najważniejszym problemem jak podkreśla mieszkanka nie jest jednak estetyka, lecz bezpieczeństwo.
- „I tu nie chodzi o tę rozjechaną zieleń! (…) Tylko o BEZPIECZEŃSTWO LUDZI! Straż Miejska NIESTETY ale NIE REAGUJE!!! Na telefony w sprawie podjęcia przez nich interwencji tłumaczą się: "Nie wiem, nie byłem, PRZEJEDZIEMY SIĘ może ..."Zarobiony jestem?!?" - relacjonuje Czytelniczka.
Według niej problem trwa od dłuższego czasu i był już wcześniej nagłaśniany. Mimo to sytuacja jak twierdzi pozostaje bez zmian. Mieszkanka zwraca uwagę, że przy ograniczonej widoczności łatwo o poważne zdarzenie drogowe.
Poprosimy Straż Miejską o stanowisko w tej sprawie oraz o informację, czy w rejonie ulicy Witosa i Matejki prowadzone są regularne kontrole dotyczące nieprawidłowego parkowania.
Do tematu wrócimy.

















Nie kwestionując rozjeżdżonych trawników, włączając się do ruchu trzeba sprawdzić czy nie wymuszamy. Może zainstalować światła?
Mieszkanka niech sie nie martwi, tak to wyglada w calym miescie. Straz miejska jest w tym miescie cholera wie po co, raz na kilka miesiecy wystawia pare mandatow, zaloza kilka blokad - chwalac sie na fb czy gdzies i potem znow znikaja na kilka miesiecy. Efekt widac wszedzie, praktycznie na kazdej ulicy o dowolnej porze dnia stoi jakies nieprawidlowo zaparkowane auto, blokujac chodnik, widocznosc na przejsciu dla pieszych, na trawniku itd. O tych stojacych na zakazach (jak na armii krajowej - centrum miasta) to nawet nie wspominam. Patrzac na to co sie dzieje mozna dojsc tylko do jednego wniosku. Tylko frajerzy placa za parkowanie w SPP. Wystarczy wjechac na chodnik, trawnik albo nawet zablokowac ulice - szansa na mandat jest praktycznie zerowa.
Zamiast interwencji straży miejskiej policja powinna karać porządnymi mandatami 🥴
W naszym mieście Świnoujściu to standard parkowanie aut na trawnikach, chodnikach skwerach. Brak reakcji Policji i Straży Miejskiej !!