Zdjęcie wykonane w nocy przy zupełnej ciemności pokazuje miejsce, które zazwyczaj jest całkowicie zalane wodą. Dzięki długiemu czasowi naświetlania tafla kanału jest spokojna, niemal gładka, a po drugiej stronie widać światła portu - dziś już bez dawnych hałd węgla, które przez lata były charakterystycznym elementem krajobrazu.
Teraz widać pale wyraźnie, bo poziom wody w kanale znacząco się obniżył. Cofka w stronę morza sprawiła, że lustro wody opadło, odsłaniając piach na którym obecnie jest lód i elementy dawnej konstrukcji.
Lata przedwojenne - czas kąpielisk
W okresie międzywojennym Swinemünde było dynamicznie rozwijającym się kurortem i portem. Na archiwalnych planach miasta w rejonie dzisiejszej ulicy Jachtowej zaznaczano pomosty, przystanie i obiekty na palach wychodzące w stronę wody.
W tamtym czasie popularne były drewniane kąpieliska budowane na palach często z niewielkim budynkiem, przebieralnią lub platformą z otworem prowadzącym bezpośrednio do wody. Tego typu konstrukcje umożliwiały bezpieczne schodzenie do kanału lub nawet skakanie do wody bezpośrednio z pomostu.
Świadek zmieniającego się miasta
Dziś służą głównie ptakom często można tu zobaczyć kormorany suszące skrzydła. Zimą, przy odwilży, gdy lód opiera się na odsłoniętym piasku, miejsce to nabiera zupełnie innego charakteru. I właśnie wtedy historia pokazuje się najpełniej.

















tafla kanału jest spokojna - tam zawsze jest woda spokojna, nie ma fal
Zawsze wydawało mi się, ze względu na widoki, że to jest świetna lokalizacja- aż do momentu, gdy usłyszałam jak uciążliwe są hałasy z portu. Głośne sąsiedztwo wyłączyło te tereny z komercyjnej (wysoki podatek od nieruchomości zasilający budżet miasta, żeby ulżyć mieszkańcom) turystyki.
Przy tym zasoleniu wody aż dziwne że po takim czasie od budowy te pale jeszcze nie zgniły. Porządna niemiecka robota??
Autor tego tekstu to chyba z Parzęczewa pochodzi.To miejsce znane jest każdemu Świnoujścianowi od urodzenia jako kwadrat.
Szanowni" odkrywcy", te pale to miejsce, które miejscowi nazywają Kwadratem i" od zawsze" wystają ponad powierzchnię wody, a jedynie przy wyjątkowo wysokim jej stanem kryją się pod nią. Jako dzieciaki chodziliśmy tam w czasie wakacji poskakać do wody. Zaiste epokowe odkrycie. Teraz pan Molenda powinien raz dwa opisać je w kolejnym dziele.
Było piękne miasto. Cóż, zalano betonem
A może by tak zrobić kąpielisko dla dzieci i młodzieży? Na Warszowie zabrali plażę, to może by dla dzieci otworzyli plażę??
A teraz gdy ktokolwiek tam się zanurzy, podpływa policja wodna lub podjeżdża policja ziemna... Żyjemy w czasach, gdy odpłynęlo nam Nowe Warpno na odległość podobną do Szwecji, a Szczecin 20 km dalej od Kolobrzegu (choc S3 skraca czas podróży), gdyż w linii prostej odlegly jest o zaledwie 60 km - bo woda zaczęła bardziej dzielic niż łączyc w porownaniu do lat przedwojnia.
"Schwimmanstalt"
W tym miejscu nigdy nie było kąpieliska. Widoczne na zdjęciu pale to pozostałość po pomostach przy których cumowały statki i okręty...
do IP...122: wszedłem na ten adres i oglądałem stare zdjęcia z naszego województwa, czyli moich rodzinnych stron, przez dwie godziny, wspaniale. Dziękuję.
To pozostałości dawnego kąpieliska (Schwimmanstalt). Na fotopolsce można znaleźć przedwojenne zdjęcia tego obiektu fotopolska. eu / Basen-Swinoujscie?map_z=16