Artykuł Jaza przedstawia wyrok jako definitywne rozstrzygnięcie sprawy. Nie wskazuje jednak, że orzeczenie jest nieprawomocne i że złożono apelację. Dla czytelnika z regionu szczecińskiego który nie śledzi lokalnych sporów to zasadnicza informacja. Sprawa nie została zakończona.
Istnieje również fakt, który w publikacji nie został ujawniony
Jarosław Jaz w przeszłości był rzecznikiem prasowym Urzędu Miasta w Świnoujściu w czasie, gdy jego prezydentem był Janusz Żmurkiewicz. Dla czytelników spoza Świnoujścia relacja ta może nie być znana, a stanowi istotny kontekst. To nie opinia. To element historii zawodowej.
Warto pamiętać, że autorem publikacji nie jest dziennikarz początkujący. Jest nim redaktor naczelny osoba odpowiedzialna za standardy pracy całej redakcji, za precyzję przekazu i za to, aby informacje były zweryfikowane i kompletne. W dziennikarstwie najwyższe wymagania stawia się tym, którzy stoją na jego czele.
Czytelnik ma prawo wiedzieć:
- że sprawa jest w toku przed Sądem Apelacyjnym,
- że autor publikacji miał w przeszłości zawodową relację z bohaterem artykułu.
Brak tych informacji nie jest detalem technicznym. To brak pełnego kontekstu.


















Bravo Jarek
Może ktoś z tych mądrali wyjaśni jaka jest różnica pomiędzy byłym członkiem" ORMO" a dzisiejszym" Sygnalistą". najwyższy czas wymieniać po nazwisku" Sygnalistów" A jest ich naprawdę dużo!! Może zacznie być normalnością, że społeczeństwo będzie w 90% współpracowało z policją i nie będzie to jakąś sensacją czy wstydem. W wielu państwach europejskich taka współpraca dla dobra wspólnego jest czymś normalnym!!
Oddawaj wiertarkę, przebierańcu w todze!
Takie są skutki tkzw. grubej kreski w czasie przemian ustrojowych.Różne plewy zamiast być odsianymi od ziaren bezpowrotnie, to pałętają się ciągle wśród nas z ciągnącym się za nimi smrodem.
"niezależny" sąd albo raczej zaufany sędzia umorzył sprawę Nowaka.
Wyczyszczenie KRS ze złogów PRL i WRON przez PiS miało służyć właśnie eliminacji takich typów z sądawnictwa. Ale wtedy dziwnym trafem podnosi się niemiecki wrzask o praworządności, a lokalna piąta kolumna wspomagała te niemieckie działania sabotażowe. No i teraz mamy pana co połasił się na wiertareczkę przebranego w togę.
14:24 • [IP: 2.206.34.***] tym większe więc rola i znaczenie tych, którzy nie są czerwoni - nie ma co się wstydzić za nędzę innych, a warto stawiać opór ich ideologii i może nawet ich samych zmienić.
Precz z komuną !
Świnoujście to miasto czerwonych komuchów, wstyd mi, że tu się urodziłem i wychowałem.
TVP3 Szczecin 6 kwietnia 2018 · Przyłapany na kradzieży szczeciński sędzia Paweł Marycz wrócił do pracy. Ukradł element do wiertarki, ale znowu orzeka. Nie został wyrzucony z zawodu - taką decyzje już wcześniej podjął sąd najwyższy, a dziś Prezes Sądu Okregowego w Szczecinie zdecydował, że sędzia będzie orzekał nie jak dotąd w sprawach karnych a cywilnych. Ale jaja...
Zdziwieni że politruk sekretarza PZPR" redaktorem naczelnym" ? Zdziwieni że" wolny sąd" w D ma oczywiste fakty ? Może ta skandaliczna sprawa była potrzebna by redakcja IS na własnej skórze poznała czym jest PO vel KO.
Rączka rączkę myje, komuchy, ORMOWcy i funkcjonariusza na odcinku prasowym będą zawsze chronić się wzajemnie i zapewniać sobie wsparcie propagandowo-dezinformacyjne.
A ten zegareczek to orginal czy podruba z rynku w podzięce od naszych rynkowcuw ?
Sławek 💪💯👊
Może coś by wyjaśniło sprawdzenie... sędziego Marycza i rodziny, z której pochodzi, a dziedziczenie mentalności i zawodu było i jest wyjątkowo częste akurat wśród prawników PRL, potem RP.