Do zdarzenia doszło 18 lutego o godzinie 19:48. Informacja wpłynęła do Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Świnoujściu z systemu sygnalizacji pożarowej supermarketu.
„Przybyli na miejsce strażacy sprawdzili pomieszczenie, które wskazał system sygnalizacji pożarowej. Zagrożenia nie stwierdzono. Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako alarm fałszywy.” – informuje st. kpt. mgr inż. Paweł Piorun, Oficer Prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Świnoujściu.
Jak podkreśla rzecznik, sygnały z monitoringu pożarowego są przekazywane do straży automatycznie i każdorazowo traktowane jak realne zagrożenie.
„Zgłoszenia z monitoringu pożarowego wpływają do Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Świnoujściu automatycznie i spowodowane są zadziałaniem systemu sygnalizacji pożarowej w danym obiekcie, tj. wprowadzeniem systemu w II stopień alarmowy. Sygnał z monitoringu pożarowego za każdym razem traktowany jest jako potwierdzony pożar i strażacy zawsze do takich zdarzeń jadą alarmowo.” - wyjaśnia Paweł Piorun.
To nie pierwszy przypadek interwencji w tym obiekcie. Strażacy podkreślają jednak, że w sytuacji uruchomienia systemu sygnalizacji pożarowej nie mają możliwości weryfikacji zgłoszenia zdalnie – każdorazowo muszą dojechać na miejsce i sprawdzić wskazane pomieszczenie.



















tam cały czas sprzedają przeterminowany towar. ludzie sprawdzajcie daty!!
A gdzie będziecie buraki robić zakupy-dla niekturrch to styl zycia.
Zaorać to hałaśliwe i śmiecące okolice niemieckie przedsiębiorstwo.
Niemcy testują skuteczność naszych służb. Pewnie jakieś dywersje planują.
Magister Piorun od pozarow.
Ale oni tak uwielbiają jezdzić całymi stadami na byle interwencję, widać się nudzą.W takim razie zagnać do zamiatania ulic.
Kauf to ruina
W lato codziennie jeżdżą. Czy za fałszywe alarmy, jest obciążenie kosztami za interwencję??