Niskie temperatury, brak schronienia oraz ograniczony dostęp do pożywienia mogą szybko doprowadzić do wychłodzenia i chorób. Dlatego w sytuacjach, gdy zwierzę wyraźnie potrzebuje pomocy, warto zwrócić się do Straży Miejskiej lub bezpośrednio do schroniska. W ostatnich dniach służby te, we współpracy z fundacjami, podejmują liczne interwencje, które kończą się skutecznym zabezpieczeniem zwierząt oraz objęciem ich fachową opieką weterynaryjną.
To okres szczególny, wymagający wrażliwości i odpowiedzialności. Zwracając uwagę na los zwierząt w najbliższym otoczeniu, każdy z nas może realnie przyczynić się do ochrony ich zdrowia i życia. Pamiętajmy, że nawet drobne gesty, jak wystawienie miski z jedzeniem, zapewnienie dostępu do wody czy przygotowanie prowizorycznego schronienia - mogą uratować zwierzętom życie.
Reagujmy zawsze wtedy, gdy widzimy, że zwierzę znajduje się w niebezpieczeństwie lub nie jest w stanie samodzielnie przetrwać trudnych warunków atmosferycznych. Wspólna czujność i empatia sprawiają, że zimowy czas staje się bezpieczniejszy także dla tych, którzy nie potrafią poprosić o pomoc.
W przypadku zauważenia zwierzęcia wymagającego interwencji prosimy o kontakt:
Straż Miejska
ul. Wojska Polskiego 1/5
tel. 91 321 99 40, 691 444 642
Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt
ul. Karsiborska 14
tel. 792 333 540
Beata Olszewska
Inspektor
Biuro Informacji i Konsultacji Społecznych
Urząd Miasta Świnoujście














Dzikie zwierzęta coraz gorzej znoszą zimę i temperatury minusowe. 😔 Coraz trudniej jest im zdobyć pokarm, brakuje też wody. Im dłużej trwa zima, tym sytuacja staje się dla nich cięższa, nie są przyzwyczajone do tak trudnych warunków, bo zima u nas jest raczej łagodna. Dokarmiajmy je: ziarnem, płatkami owsianymi. Pamiętajmy‼️chlebem nie karmimy.‼️ Koty wolno żyjące również potrzebują naszej pomocy. Wiemy, że wiele osób już je wspiera, buduje schronienia, dokarmia, za co bardzo dziękujemy.❤️ Apelujemy do wszystkich: pomóżmy zwierzętom przetrwać zimę.‼️ Dla nas to chłodny dzień, a dla nich często walka o kolejne godziny życia. Jedna miska wody, garść ziaren, małe schronienie z kartonu mogą zdecydować, czy ktoś doczeka jutra. One nie poproszą o pomoc, są zdane wyłącznie na naszą wrażliwość.
Gość Sobota [24.01.2026, 23:51:20] [IP: 91.94.16.***] chłopie, wyjdź z piwnicy bo Cię matka szuka. po Twoim komentarzu wnioskuję że masz z 60lat i jak tylko przeczytałeś mój komentarz to baba w domu Twoja miała cały dzień przewalony. w kilku siedzieliście i mysleliliscie jak tu odbić piłeczkę, no i nie pyklo. jednak rodzice dobrze mnie odchowali, nikt się nie obsral koleszko. ale po Tobie znowu widać że jak wjazd na rodziców jest to chyba tata Ci do wanny wchodził a druga sprawa, że jak pomyślisz o ogórkach to do dziś pamiętasz jak Ci wujek w dupe wkładał. zdaje sobie sprawę, że skończę jak nawóz. ale Ty śmieciu będziesz żwirkiem do kotków. siedź tam stary cepie na dupie, pisz te komentarze i przed swoją Panią pokazuj jaki Ty kozak jesteś. a zwykła parówa z Ciebie, plują Ci wtwarz a Ty mówisz że kropi.
13:58 obsraniec to jestys ty i twoj ojciec, ktory obsranca zrobił a matka wychować nie potrafiła.Myslis że masz większe prawa od zwierząt do tej planety? A niby czemu jesteś takim samym obesrancem i skończysz jako nawóz jak każdy, tylko Ty o ty jeszcze o tym nie wiesz.Ale za kilka lat uświadomisz to sobie. Skąd się takie pustostany jsk ty biorą?
Każde zwierzątko wymaga opieki w razie potrzeby.
pomoc to trzeba tym osobą ktore biora bezmyslnie zwierzeta myslac ze to zabawka a pozniej zderzaja sie z rzeczywistoscia i wystawiaja je na dwor, wyroki takim zwyrola co najmniej 5 lat
To może miasto da nam przykład opieki nad zwierzętami. Proszę zakupić zboże dla ptaków.
do Irma Sobota [24.01.2026, 06:50:39] [IP: 185.210.36.**] bardzo dobrze, że gonią i straszą mandatami. przyjdzie taki obsraniec, zaszcza, śmierdzi, okoci sie i robi się problem. owszem ludzie dokarmiają i stawiają domki, ale często w miejscach gdzie nie do końca jest na to miejsce, przy terenach prywatnych. gdyby mi tak ktoś postawił to gwarantuje Ci że wyciągnąłby każde ziarnko karmy zębami a w ten domek bym go spakował i do utylizacji. bez przesady, dadzą sobie radę a gdy będą to robić na moim terenie to sory ale zawija. i koty/ptaki/psy itp to Wy robicie problem a nie te zwierzęta. lisy mógłby trochę wyplewić je. sam osobiście nie skrzywdziłbym żadnego, ale nie pozwoliłbym żeby to stało się dla mnie rzeczą pierwszorzędną. zmieńcie ludzie myślenie
Ten kto nie kocha zwierząt nie jest godny żyć na tym świecie
Dzikie zwierzęta dadzą sobie radę. Nie ingerujemy w matkę naturę !!
Do wszystkich którym nie pasuje pomóc zwierzętom a szczególnie 23.01.2026, 20:55:40] • [IP: 88.218.252 drobną informacja z przeszłości i to tej stosunkowo niedawnej. Niech zajrzą do internetu w sprawie wychowania młodzieży w organizacji o nazwie, , hitlerjugend, , do tego jak zachowują się dzieci na kontynentach gdzie są wewnętrzne wojny plemienne gdzie dziecko które z wysiłkiem dźwigają kbkak czy inne żelastwo strzelacie o drobiazgach typu nóż czy inne śmiercionośne urządzenie nie wspomnę np worek plastykowy zawiązany na szyi Ja wiem że tylko najsilniejszy mają prawo ale bez przesadyzmu, jeśli pozwalamy na takie wychowanie to zbieramy plony na starość. Pomoc zwierzętom to też pomoc ludziom aby zachowali człowieczeństwo a że jeść się chce codziennie przez cały rok to karmienie zima a później nic to też ma swoje ciemne strony i kiedy są warunki to daje się dużo mniej a można wręcz zaprzestać kiedy widzi się że zwierzę daje sobie radę ale jak zobaczy się w kalendarzu datę i przerywa się to też źle.
Bezdomne zwierzęta - no ciekawe, bardzo ciekawe. .. A co z jeleniami, dzikami, mewami, szczurami, kretami, lisami, wilkami, wróblami. ..itd
10:36 - a kim TY jesteś, żeby wyzywac ludzi od gówna i pisac w stylu hitlerowskim, że" TO długo żyje"? Naprawdę wierzysz, że po tym wpisie różni ciebie cokolwiek od gówna? A twoje" TO", czyli twoja matka też długo żyje i nie dobijesz" TEGO"?!
doGość • Piątek [23.01.2026, 20:55:40] • [IP: 88.218.252.***] Niestety masz racje starcy to obrzydliwi ludzie nie dosc ze to gowno dlugo zyje to im wszytsko przeszkadza..
Śliczny koteczek.
Kotów wolnożyjacych jest w Świnoujściu bardzo dużo. Pewna grupa ludzi im pomaga jak może. Kupują karmę, robią budki, czasem nawet zabierają do weta. Niestety dużo osób nie może patrzeć na tą pomoc. Wyzywają osoby które dokarmiają, rozwalają budy, niszczą miski a nawet grożą zwierzakom. Jest w tych ludziach tyle nienawiści, że trudno to pojąć. Na ROD Paprotna niechęć do kotów jest ogromna. Koty są przeganiane, prezes straszy mandatami, ostatnio jedem działkowiec rozbił szpadlem kafelek na którym podawano kotu jedzenie grożąc, że zrobi z nim porządek. Teraz kiedy jest tak zimno kotom jest bardzo ciężko, dlatego proszę pomagajmy. Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim tym osobom które codziennie niezależnie czy pada deszcz czy jest silny mróz idą dać jeść kotom
Jaki procent mieszkańców chce pomagać a jaki chce zniszczyć przykład? Ilu kierowców zrobi wszystko aby ptaszki nie zostawiały ładunku na ich ukochanych stalowych rupciach, zakazy szykany do tych co dokarmiają a że ptak jest mądry i łatwo się przyzwyczaja do miejsca brak pożywienia nawet jak temperatury wzrosną i łatwiej jest znaleźć w innych miejscach to może spowodować katastrofę gdyż nawet niewielka przerwa związana z poszukiwaniem nowych miejsc żywienia może być zgubna gdyż są ptaki które muszą jeść prawie bez przerwy. A poza tym ptaki odwdzięczają się likwidując częściowo szkodniki czy owady które są utrapieniem ludzi co w tym mieście zachwini stosując sztuczne metody które kosztują zdrowie innych zwierząt jak u ludzi a a do tego skąd ludzie wzięli naturalne nawozy do wzbogacania to koniec? Właśnie od ptaków. A koty pozwoliły ograniczyć liczbę szkodników płonie do tego psy pilnowały ludzi przed drapieżnikami i wrogami co czynią do dzisiaj. Dbajmy o naturę to się odwdzięczy.
Świnoujskie hycle
Zima to nie test charakteru, tylko jego obnażenie. Na osiedlu przy ul. Ułańskiej starszy sąsiad, który nie mógł sobie pozwolić na opiekę w Niemczech i wybrał spokojną starość w Świnoujściu, regularnie wylewa wodę wystawianą dla ptaków i kota. Bo „przeszkadzają”. Zwierzęta, które nie mają dokąd pójść, nie mają głosu ani wyboru — poza tym, czy umrą z zimna i pragnienia. Trudno zrozumieć, jak można domagać się spokoju, odbierając go tym, którzy walczą o przetrwanie. Empatia najwyraźniej też bywa luksusem.
Nienawidzącym kotów przypomnę, one pełnią funkcję jeśli nie zjadaczy gryzoni, to ich odstraszaczy - szczur nigdy nie założy gniazda blisko miejsca przebywania kotów.
Jaki śliczny kotek jakbym takiego zobaczyła wzięłabym do domu 🙂
Psów bezdomnych nie ma, jedynie koty. A przede wszystkim ptakom pomagajmy. Są rożne karmniczki do kupienia za grosze. Można z butelki zrobić. Powiesić na gałęzi. A później też jaka radocha z obserwacji, jak pałaszują, aż im się uszy trzęsą. I tylko dosypywać.