Jedną z kluczowych umów jest zapewnienie pomocy weterynaryjnej kotom wolno żyjącym. Zakres usług obejmuje m.in. leczenie chorób dróg oddechowych, przewodu pokarmowego i skóry, a także opatrywanie drobnych ran i urazów. Na ten cel w 2026 roku miasto przeznaczy 90 tys. zł.
Kolejna umowa dotyczy sterylizacji i kastracji kotów wolno żyjących. Zadanie to realizowane będzie w ramach Programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt. Budżet przewidziany na ten cel w 2026 roku wynosi również 90 tys. zł. Działania te mają na celu ograniczenie niekontrolowanego rozmnażania się kotów oraz poprawę ich jakości życia.
Istotnym elementem miejskich działań jest także trwałe i elektroniczne znakowanie psów poprzez wszczepianie mikroczipów. Po wykonaniu zabiegu dane właścicieli oraz zwierząt będą wprowadzane do ogólnopolskiej bazy „SAFE ANIMAL”, co znacząco zwiększa szanse na szybkie odnalezienie zagubionych zwierząt. Na realizację tego zadania zabezpieczono 7 tys. zł.
Ostatnią z podpisanych umów jest współpraca z panią Bożeną Barańską, prowadzącą Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Warnowie. Umowa obejmuje leczenie, rehabilitację, wyżywienie oraz kompleksową opiekę nad rannymi i chorymi dzikimi zwierzętami, tak aby mogły one wrócić do swojego naturalnego środowiska. W 2026 roku miasto przeznaczy na ten cel 84 tys. zł.
- To konkretne działania i realne środki przeznaczone na poprawę dobrostanu zwierząt - podkreśla Zastępca Prezydenta Świnoujścia Arkadiusz Mazepa. - W tym roku umowy zostały przygotowane i podpisane bardzo szybko, aby zapewnić ciągłość opieki i wsparcia dla zwierząt. Był to bez wątpienia priorytet i cieszę się, że właśnie od tego rozpoczynamy nowy rok - dodaje.
Beata Olszewska
Inspektor
Biuro Informacji i Konsultacji Społecznych
Urząd Miasta Świnoujście














jakie umowy ta sciema? te 2 baby ze schroniska ktore nie chca nic robic tylko lape po kase..oni nie pomagaja jak karty wyspiarza nie masz to sciema tylko zeby dla siebie kase brac
Nie lepiej zająć się konkretnie tematem skąd biorą się te wolno żyjące koty skoro tyle poświęca się środków na ich sterylizację? Tyle środków poświęcać na koty wolno żyjące, które zabijają tak wiele ptactwa. Czy te środki nie można wykorzystać jakoś rozsądniej?
W tym roku płatny odstrzał dzików. 700zł od lochy i 300zł od odyńca.