iswinoujscie.pl • Wtorek [06.01.2026, 20:22:09] • Świnoujście
Górka po tunelu miała być atrakcją. Dziś budzi obawy o bezpieczeństwo dzieci

fot. Mieszkaniec
Miała służyć rekreacji i zimowej zabawie, a stała się miejscem groźnych sytuacji. Górka usypana z urobku po budowie tunelu pod Świną, w rejonie ulicy Nowokarsiborskiej, przyciągnęła dzieci i rodziny po pierwszych opadach śniegu. Problem w tym, że - jak alarmują mieszkańcy - teren nie został odpowiednio przygotowany, a zabawa może skończyć się poważnym urazem.
Po dwóch niewielkich opadach śniegu górka rekreacyjna zaczęła tętnić życiem. Dzieci z sankami, jabłuszkami i ślizgami pojawiły się na zboczu niemal natychmiast. Rodzice również chętnie przychodzili tu z najmłodszymi, licząc na bezpieczną zimową atrakcję. Na miejscu szybko okazało się jednak, że ukształtowanie terenu i elementy infrastruktury mogą stanowić realne zagrożenie.

fot. Mieszkaniec
Z jednej strony zjazdu znajduje się głęboki rów, który - jak relacjonują mieszkańcy - „gwałtownie wybija” dziecko po zjeździe. Z drugiej strony ustawiono latarnie oświetleniowe oraz śmietniki. Do tego dochodzi problem dużej ilości kamieni, które miejscami wystają spod cienkiej warstwy śniegu.

fot. Mieszkaniec
Według relacji mieszkańca, który skontaktował się z redakcją, w niedzielę doszło do groźnego zdarzenia. Jedno z dzieci miało uderzyć w latarnię oświetleniową, a na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe.
Jak napisał autor korespondencji do redakcji:
„Dwa razy widziałem, jak na tej lampie wylądowały dzieci. Mistrzostwo projektowania, made in Poland...”
oraz:
„Zawsze lądują w okolicach lampy”
Mieszkaniec zwraca też uwagę na inne elementy, które jego zdaniem nie powinny znaleźć się na torze naturalnego zjazdu:
„Jeszcze ci wyślę śmietnik, nie lepiej usytuowany.”
„Albo ten rów na końcu zjazdu.”
„To jest góra usypana do rekreacji.”
Najpoważniejsza informacja dotyczy jednak zdarzenia z udziałem dziecka:
„Wczoraj dziecko uderzyło w lampę, wezwano pogotowie...”
Autor korespondencji podkreśla również, że problemem jest podłoże samej górki:
„Ogólnie jest tu bardzo dużo kamieni.”
Nowe władze miasta jedynie dokończyły inwestycję zaprojektowaną wcześniej. Co ciekawe, ta górka i ten pomysł, wcześniej zarządzających ludzi, którzy władali miastem.

fot. Mieszkaniec
Zdjęcia pokazują nie tylko intensywnie użytkowane zbocza, ale też kamienie wystające spod śniegu, uszkodzony plastikowy ślizg przy śmietniku oraz elementy infrastruktury ustawione dokładnie na linii zjazdu dzieci.

fot. Mieszkaniec
Mieszkańcy liczą, że miasto pilnie przyjrzy się temu miejscu - zanim dojdzie do kolejnego wypadku. Wystarczyłoby czasowe zabezpieczenie terenu, usunięcie kamieni, zmiana lokalizacji przeszkód lub wyznaczenie bezpiecznej strefy zjazdu. Zima dopiero się zaczyna, a górka już dziś budzi więcej niepokoju niż radości.
źródło: www.iswinoujscie.pl
A sankową pamiętacie? Kto nie rozbił tam sanek?
Zamiast gderać i krytykować /?/powinniśmy najpierw zaproponować konkretne rozwiązania a następnie wziąć się do roboty na Górce. Zbieranie kamieni na początek ?A jak będzie padać deszcz to rodzice przjdą z wiadrami i będą odwadniać teren / bo inaczej spłynie do kanału ?/
A CO TO TO BACHORY RODZICÓW NIE MAJĄ ? NIKT NIKOGO NIE ZMUSZA DO ŁAŻENIA PO TEJ GÓRCE, SAME PRZYLAZŁY. KAŻDY W ŻYCIU PODEJMUJE JAKIEŚ RYZYKO. NICH SZKODNIKI SIĘ UCZĄ ŻYCIA NA KRAWĘDZI. ŻAL CZYTAĆ TAKIE BREDNIE. DZIĘKI RYZYKU I SZKOLENIU W EKSTREMALNYCH WARUNKACH ANDRZEJ BARGIEL NABYŁ UMIEJĘTNOŚCI, ABY ZJECHAĆ NA NARTACH Z MONT EVERESTU. MOŻE NA TYM PAGÓRKU, O ILE PSYCHOLE NIE BĘDĄ PRZESZKADZAŁY WYSZKOLI SIĘ KOLEJNY WIELKI POLSKI WYCZYNOWIEC. MOIM ZDANIEM TEN PAGÓREK JEST SUPER. NA PRZYSZŁY ROK OD PÓŁNOCNEJ STRONY NAŚNIEŻĄĆ DO WIOSNY.
77.111.246 super czekam na ciąg dalszy
Wystarczy zasypać kawałek rowu, usypać hamownie, i zrobić z boku schodki do wchodzenia. I górka jak ta lala. Nic więcej nie trzeba.
Do IP : 77.111.246. godz. 07.09.31. Pięknie podsumowanie dwuletniego" urzędowania".
Byłam na spacerze na Górce Tunelowej 6 stycznia. Dzieci na sankach wspaniale się bawiły. Miejsce świetne na saneczkowe szaleństwa. Prośba tylko do pracowników urzędu, żeby zweryfikowali ustawienie niektórych elementów na polu zjazdowym typu śmietniki czy konstrukcje do informacji itp.i po prostu je przestawili w miejsca, gdzie nie będą przeszkadzały przy zjeździe.
Z dawnych Kronik Grodu… Część X: O Nieudolności i Górce, Która Przetrwała W kronikach Winołościu zapisano, że był to czas szczególny — nie dlatego, że nastał ład, lecz dlatego, że chaos przestał się już nawet maskować. Ruda Królowa, miotając się między dekretami a gniewem, postanowiła znaleźć winnych własnych porażek. I jak to bywa w takich epokach, wzrok jej padł na tych, którzy nie mieli mieczy ani pałaców, za to mieli zaufanie mieszkańców. Tak oto na celowniku znalazła się ruralizacja pozarządowa — stara, mozolnie budowana sieć opiekunów zwierząt, ludzi od błota, karmy i nocnych dyżurów. Od lat dbali o porzucone psy, koty i wszelkie istoty, które władza widywała tylko na herbach i w bajkach dla dzieci. Królowa uznała ich za zagrożenie. Nie dlatego, że szkodzili grodowi — lecz dlatego, że działali skutecznie, bez fanfar i bez jej pieczęci. Wydała więc rozkaz. Pod hasłem „porządkowania” i „nowej jakości” zaczęto wypychać doświadczonych społeczników, a na ich miejsce wprowadzano ludzi wiernych, lecz nieprzygotowanych. Byli lojalni, owszem — ale mylili schron z magazynem, wolontariat z etatem, a troskę z rozkazem. Zwierzęta cierpiały w ciszy, a mieszkańcy coraz głośniej pytali: komu to służy? Równolegle rozegrała się inna historia — ta o Górce Tunelowej. Skromnej, zielonej wyniosłości, jedynego miejsca, gdzie dzieci mogły się śmiać bez biletów, a dorośli odetchnąć bez pozwolenia. Górka powstała jeszcze za dawnych rządów i była jak wyrzut sumienia dla obecnej władzy — bo działała, bo była potrzebna, bo była czyjaś, ale nie Minirwy. Ruda Królowa postanowiła więc ją ośmieszyć. Dworska propaganda szeptała o „kupie ziemi”, „relikcie przeszłości”, „niebezpiecznej fanaberii poprzedników”. Próbowano ją umniejszyć, zagadać, rozmyć w raportach i kpinach. Lecz stało się coś, czego Minirwa nie przewidziała. Mieszkańcy stanęli w obronie Górki. Rodzice, dzieci, nauczyciele, sąsiedzi — wszyscy, którzy wiedzieli, że nie wszystko musi być betonem i banerem. Górka stała się symbolem. Nie tylko zabawy, ale pamięci o tym, że miasto to nie dekoracja dla władzy, lecz przestrzeń do życia. Każda próba jej wyszydzenia tylko wzmacniała opór. Każdy pamflet — dodawał ludziom odwagi. Winołość zaczęła widzieć wyraźnie: królowa, która walczy z wolontariuszami i górkami, nie walczy o rozwój — walczy o kontrolę nad narracją. A tej nie da się już było odzyskać. Bo gdy władza traci kontakt z ziemią, nawet najmniejsza górka potrafi urosnąć do rangi symbolu. A gdy przestaje się słuchać ludzi, zaczyna się ich tylko obrażać. I tak w kronikach zapisano: nieudolność Minirwy nie objawiła się w jednej decyzji, lecz w setkach drobnych gestów pogardy wobec tego, co wspólne. A miasto — ciche, uparte i zmęczone — zaczęło uczyć się mówić „dość” nie szeptem, lecz głosem. Ciąg dalszy był już tylko kwestią czasu.
18:46 •109.243.146.*** Były fajne górki na Chopina lecz władza chciała lepiej i co i zrąbała cały park (...) ●●● Wczoraj przejeżdżałem obok parku i... nie był zrąbany. ---??---
, 12:13• [IP: 37.248.171.***] o, i jakiś prostak się znalazł z szambem w ustach!
Wszystkiemu winna Górka…. kamienie wystają może powinni armatki zakupić i zakryć kamienie, lampy zlikwidować będzie ciemno ale niepilnowane dziecko nie wjedzie w nic. Kosze na śmieci wynieść bo na takim wielkim placu znajdzie się ktoś kto wjedzie w nie. Chodzę tam z psem na plac zamknięty i takiego wysypiska jakie pozostawili rodzice to nie widziałam dawno.
Bylam wczoraj -super miejsce Na ul. Szopena kiedyś się jeździło miedzy drzewami i było w porządku a teraz problem ze wszystkiego Pozdrawiam
Górka tunelowa została stworzona do celów rekreacyjnych, bez przeznaczenia do do zjeżdżania na sankach. Proszę nie szukać winy u twórców górki tylko u tych, co nie pilnują swoich dzieci, nie uważają przy zjeżdżaniu i nie reagują na ostrzeżenia.
Akurat w miescie nie brak miejsc na wyjscia z dzieckiem, jest kilka parkow, sa place zabaw, jest duzo boisk, kilka miejsc spokojnych Na promenadzie, na podworkach teraz stawiaja samochody wiec nie polecam.
Z Gorki na. Pazurki. ☃
to należy przesunąć górkę ewentualnie wyciąć drzewa bo może być nieszczęście.
Widziałem jak chłopiec uderzył sankami drugiego krzyczał uwaga a na koniec desperacko wyskoczył z sanek niwelując uderzęnie brawo dla niego lanie dla rodziców dziecka które wchodziło zjazdem do gory
Michalska juz sie pochwalila, ze tak mialo byc. Czyli jak zawsze byle jak, byle bylo, byle ladnie wygladalo na fb. W praktyce - jedno wielkie dziadostwo i marnowanie kasy podatnikow.
Kultury ich nauczcie bo dzieciaty masakra jak ich rodzice w firmie bici, idzie dziecko do szkoły a tatuś teczkę niesie, godz 7.45 najazd mamuś rozpieszczonych dzieciaków o wy niewychowani co wychowujecie masakra wy
Były fajne górki na Chopina lecz władza chciała lepiej i co i zrąbała cały park i miejsca do zjazdu Nie jeden z nas tam drzewa zaliczał i żyje teraz tam już nie ma jak jeździć. To lepiej tej górki już nie ruszają bo i tą popsują
Jaki problem zabezpieczyć jedną lampę i śmietnik. I po KŁOPOCIE. Chyba na tyle obecną władzę stać.
Kharwa kawka pohonic to wsio w diablu
Dla mnie bomba, jest dużo miejsca więc nie trzeba zjeżdżać na śmietnik czy lampę, nie róbmy sobie żartów, małe dzieci zawsze muszą być pod opieką dorosłych więc o co halo.
Jako mama z smutkiem patrzę na górkę. Czy w tym mieście jest miejsce gdzie mogę iść z dzieckiem pozjerzdzać z sanek ? W internecie piszą żeby dzieci nie siedziały przy komuterach tylko się bawiły, tylko gdzie ? My za dziecka mieliśmy górki, teraz dzieci mają tam hotle, domy, markety. Jeśli ktoś zna miejsce żebym mogła udać się z dzieckiem to proszę o informację :)
Gorka piękna, idealna na sanki tylko dzieci to teraz kaleki. Kiedyś zjeżdżało się między sosnami i nikomu nic nie było.teraz jedna latarnia i akurat dzieciak musiał w nią wcelować