Nie był to jeden mail. Nie była to jedna rozmowa ani jeden sygnał. Do redakcji napłynęły kolejne wiadomości od strażaków z wieloletnim stażem, ale także od młodszych funkcjonariuszy. Łączy je wspólny ton: zmęczenie, frustracja i poczucie, że w komendzie brakuje rozmowy.
„Bardzo rzadko proszę kogoś o interwencję, ale z racji stażu i zaufania ludzi, którzy są młodzi i boją się konsekwencji, to jest moim obowiązkiem” - pisze jeden z autorów.
Zarzuty: atmosfera, presja, brak dialogu
W przesłanych relacjach powtarzają się podobne wątki. Funkcjonariusze opisują narastającą presję, brak regularnych spotkań z komendantem oraz styl zarządzania odbierany jako represyjny. W ich ocenie nawet drobne uchybienia kończą się rozmowami wyjaśniającymi i karami, co zamiast porządkować sytuację pogłębia napięcie.
Pojawiają się też zarzuty o nierówne traktowanie strażaków, selektywne kierowanie na szkolenia oraz brak wsparcia dla funkcjonariuszy z wieloletnim doświadczeniem. Autorzy maili piszą o odejściach i przenosinach do innych jednostek, niekiedy oddalonych o kilkadziesiąt, a nawet ponad sto kilometrów tylko po to, by pracować w spokojniejszych warunkach.
Szczególne emocje budzą kwestie symboliczne. Wśród nich brak spotkania opłatkowego w 2025 roku, ograniczenia w odwiedzinach emerytowanych strażaków czy odmowa wyjazdu samochodu gaśniczego z obsadą na pogrzeb byłego funkcjonariusza z 30-letnim stażem. W relacjach pojawia się także wątek wizyty strażaków z Niemiec i zdaniem autorów maili nieprzestrzegania zasad podziału na strefy czystą, przejściową i brudną.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Stanowisko PSP: liczby i procedury
O stanowisko w sprawie zarzutów poprosiliśmy Komendę Miejską PSP w Świnoujściu. Odpowiedzi udzielił oficer prasowy Komendanta Miejskiego PSP.
W przekazanych informacjach PSP podkreśla, że w ostatnich latach nie prowadzono formalnych postępowań dyscyplinarnych.
„W 2024 i 2025 roku nie prowadzono postępowań dyscyplinarnych. Natomiast 4 funkcjonariuszy otrzymało najniższą przewidzianą ustawowo karę dyscyplinarną niewymagającą wszczęcia postępowania dyscyplinarnego tj. upomnienie na piśmie.”
Jak dodaje rzecznik, każdorazowo przed nałożeniem kary prowadzone są czynności wyjaśniające, a pojęcie „rozmowy dyscyplinarnej” nie funkcjonuje w przepisach PSP.
Kadry i nadgodziny
Jednym z najczęściej podnoszonych przez strażaków tematów są braki kadrowe i nadgodziny. Komenda przedstawia w tym zakresie konkretne dane.
„Na dzień 30 grudnia 2025 r. w Komendzie Miejskiej PSP w Świnoujściu stan etatowy wynosi 78 funkcjonariuszy oraz 2 pracowników. Nieobsadzony jest 1 etat funkcjonariusza i pół etatu pracownika.”
W 2024 roku strażacy w Świnoujściu mieli wypracować znaczną liczbę nadgodzin.
„Funkcjonariusze KM PSP w Świnoujściu w 2024 r. wypracowali 29 275 pełnopłatnych nadgodzin, za które została wypłacona rekompensata pieniężna.”
PSP nie odnosi się jednak do porównań z innymi komendami w województwie, które według relacji strażaków miałyby wskazywać na wyjątkowo wysokie obciążenie służbą w Świnoujściu.
Przeniesienia i odejścia
W mailach do redakcji pojawiają się sformułowania o „masowych odejściach”. Dane przekazane przez PSP są bardziej precyzyjne.
„W latach 2023-2025 przeniosło się do pełnienia służby w innych jednostkach organizacyjnych 9 funkcjonariuszy, natomiast odeszło na zaopatrzenie emerytalne 4 funkcjonariuszy.”
Komenda podkreśla, że przepływ funkcjonariuszy pomiędzy jednostkami jest naturalnym procesem i każda zgoda na przeniesienie analizowana jest pod kątem wpływu na służbę.
Strażacy spoza miasta i gotowość bojowa
Autorzy maili zwracają uwagę, że większość funkcjonariuszy pełniących służbę w Świnoujściu mieszka poza miastem, co – ich zdaniem – może mieć znaczenie w przypadku dużych zdarzeń.
PSP odpowiada jednoznacznie:
„W Świnoujściu mieszka 28 funkcjonariuszy, poza Świnoujściem 49 funkcjonariuszy. Ponadto informuję, że miejsce zamieszkania strażaka nie ma znaczenia ze względu operacyjnego na działania ratownicze ze względu na strukturę krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego.”
Opłatek, emeryci i stan alarmowy
Komenda potwierdza, że w 2025 roku nie odbyło się spotkanie opłatkowe, jednak wskazuje inną przyczynę niż autorzy maili.
„W 2025 roku w Komendzie Miejskiej PSP w Świnoujściu nie odbyło się spotkanie wigilijne i spotkanie opłatkowe, ponieważ żaden z funkcjonariuszy nie wyraził inicjatywy oraz woli zorganizowania takiego przedsięwzięcia.”
W kwestii wizyt emerytowanych funkcjonariuszy PSP powołuje się na bezpieczeństwo i obowiązujący stan alarmowy.
„Obowiązujące ograniczenia wizyt w Jednostkach Ratowniczo-Gaśniczych wynikają z zapewnienia funkcjonowania i gotowości bojowej w trakcie nagłego wyjazdu do zdarzenia. Ponadto ze względu na obowiązujący stan alarmowy BRAVO, zostały wprowadzone ograniczenia wejść wszystkich osób postronnych na obiekty KM PSP w Świnoujściu.”
Jednocześnie rzecznik zaznacza, że emerytowani funkcjonariusze mają wyznaczone miejsce spotkań w budynku komendy po wcześniejszym umówieniu.
Wizyta strażaków z Niemiec
W relacjach strażaków pojawia się zarzut naruszenia zasad bezpieczeństwa podczas wizyty gości z Niemiec. Komenda stanowczo temu zaprzecza.
„Tak. W Jednostkach Ratowniczo-Gaśniczych PSP w Świnoujściu cały czas obowiązują przepisy bezpieczeństwa i higieny służby i były przestrzegane podczas wizyty strażaków z Niemiec.”
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dwie narracje, jedno pytanie
Z jednej strony są osobiste, emocjonalne relacje funkcjonariuszy, którzy piszą o zmęczeniu, presji i braku dialogu. Z drugiej oficjalne stanowisko komendy, oparte na liczbach, procedurach i formalnych ocenach sytuacji.
Te dwie narracje funkcjonują równolegle i opisują to samo miejsce z zupełnie różnych perspektyw. Pytanie, które po ich zestawieniu pozostaje otwarte, brzmi: czy problemem jest wyłącznie sposób komunikacji i styl zarządzania, czy też coś więcej - różnica między tym, co da się wykazać w statystykach, a tym, co codziennie dzieje się na zmianach i dyżurach.
Redakcja będzie wracać do sprawy i analizować, czy do instytucji nadzorczych wpływały sygnały dotyczące sytuacji w Komendzie Miejskiej PSP w Świnoujściu oraz jak dane z tej jednostki wypadają na tle innych komend w województwie.
Bo w straży pożarnej obok regulaminów i procedur równie ważne jest zaufanie. A tego nie da się policzyć w żadnej tabeli.














Kto, gdzie i dlaczego ukrywa wyniki audytu psychologicznego w naszej jednostce strażackiej? Jakie niewygodne dla ''znajomych królika'' szokujące fakty ujawnił ten audyt?
PSP kolejnie miejsce produkujące 40-o letnich emerytów styranych ciężko służbo...
Do [03.01.2026, 07:34:24] • [IP: 91.94.28.***] bardzo słuszny wpis, pewnie zginie w natłoku innych.Bardzo ważny temat, niestety dziś z pewnych względów pomijany.Pytanie dlaczego?
"Samowolne opuszczenie miejsca pracy to ciężkie uchybienie, grozi dyscyplinarką! Szczególnie w służbach mundurowych. W wojsku to dezercja i przestępswo" - człowieku nie rozśmieszaj mnie, nasi żołnierze w czasie" służby" to potrafią całą działkę skosić i nikt nawet nie zauważa ich nieobecności.
Najprostsze rozwiązanie wysłać na emeryturę komendanta, on jest do zastąpienia, strażacy już nie, to samo w innych instytucjach
Tak myślałem że tak się skończy kariera Mareczka, ale tak to jest jak się odbiera obowiązki komendanta Brygadierowi a pełnienie tej funkcji powierza Mobingowcowi... Idź na emeryturę i daj pracować spokojnie chłopakom.
Gość • Sobota [03.01.2026, 09:18:14] • [IP: 92.118.165.***] bo głupiś jak but !
Jeden niezadowolony przypadek można uznać za incydent, dwóch za zbieg okoliczności, ale jeśli niezadowolona jest większość załogi, a do tego dochodzi konflikt z radnymi i samym prezydentem miasta, to nie jest już przypadek. Jeśli dodatkowo strażacy mieszkający w Świnoujściu przenieśli się do Szczecina i dojeżdżają po 200 km na służbę tylko po to, by mieć spokój, to ewidentnie problem tkwi w jednej osobie – komendancie. Pytanie brzmi: czy nastąpi realna zmiana, czy sprawa zostanie zamieciona pod dywan? Pamiętam, jak poprzedni komendant, mentor obecnego, przeprowadził audyt z psychologiem. Wyniki ankiety zniknęły, bo były zbyt niewygodne.
No to komendant straży ognistej powinien jeszcze wprowadzić modlitwę południową oraz popołudniowy różaniec, a w wigilię łamać się z każdym strażakiem opłatkiem i życzyć jak najmniej pożarów. Ci co nie mają służby to mają wigilię w domu. Tych wszystkich co sie zbuntowali od razu powinni dostać łyżwy i porządnego kopa na zapęd.🔴🔴🔵
Pamiętam takie powiedzenie" Strażakiem się jest a nie bywa", tu widzę raczej zaprzeczenie tego powiedzenia.
Strażacy Ratują Nasze Życie i im Chwała oraz Ukłony lecz takiego komendanta wywieźć na wózku. Strażak powinien mieć spokojna wartę i spokój zapewniony. Dziękuję Wam Strazakom za Ratowanie Ludzkiego Życia, bądźcie zdrowi i szczęśliwi ❤️
Takich strażaków co są wkurzeni jest więcej, ci byli nad odważniejsi poszli po bandzie i dali informację, bo dłużej już tak się nie da w tej formacji.
Jak chcesz strażaku jeden z drugim wyjść do apteki po lekarstwo to się zapytaj czy możesz. A jak nie możesz to siedź na dupie w pracy. Samowolne opuszczenie miejsca pracy to ciężkie uchybienie, grozi dyscyplinarką! Szczególnie w służbach mundurowych. W wojsku to dezercja i przestępswo. Gościu niech się cieszy że go komendant nie wywalił z roboty na pysk. Widocznie nie zasłużyliście na wigilię. Komendant to ocenił i podjął taką decyzję męską i surową. Szacunek. Widać po wpisach że SŁUSZNĄ!
248 - tumanie się pisze - dziwne te procedury w Świnoujściu, zawsze minimum dwa wozy bojowe widać, jak nie trzy.W Szczecinie często tylko jeden, inne procedury? Do kota na drzewie muszą jechać dwa zastępy?Takiemu koniowi jak ty możesz bajki opowiadać.
W sprawie odwiedzin zwykły straza czy jego rodzina nie może odwiedzać strażaków ale były komendant moze parkować samochód chodzić po strazy i jest ok. To też kłamstwo. Panie rzeczniku
Największa beka to te spotkanie opłatkowe 🤣 Zwalniam się bo nie podzieliłem się opłatkiem z Komendantem. To jeszcze PSP czy Przedszkole" Biedroneczki"
Miesza bo chce swojego człowieka z Łunowa wsadzić? otwórzcie oczy!
Pracowałem przepraszam funkcjonariusz Straży Pożarnej służy więc służyłem w straży za komendanta Zimmera było raz lepiej raz gorzej ale nikt na siłę nie trzymał. Skoro przestało mi się podobać i moje oczekiwania w szkoleniu nie spełniono to zrezygnowałem, Zastanawiają mnie procedury bo są od czapy strony. Procedury mówią o liczbie strażaków do konkretnego wyjazdu.Zatem jak szef zmiany przy brakach kadrowych rozłoży zmianę ma cztery pojazdy to tyle jedzie tych samochodów-marnotrastwo. A dyspozytor to jest w szczecinie. Gdy wyciągano gościa z kanału to po fakcie przyjechało 5 pojazdów.??
Informacje o rzekomej „wizytacji” niemieckiej delegacji w komendzie mijają się z prawdą. Na oczach komendanta goście z Niemiec rażąco naruszyli obowiązujące przepisy — weszli do wszystkich pomieszczeń w butach oraz ubraniach bojowych. To jawne pogwałcenie zasad, które… sami wcześniej wprowadzili i których bezwzględnie wymagano od funkcjonariuszy. Trudno zrozumieć, dlaczego wobec własnych ludzi stosuje się rygorystyczne kary za najmniejsze uchybienia, a wobec zagranicznych gości nagle przymyka się oczy na wszystko. Gdzie tu konsekwencja? Gdzie równe traktowanie? Jeśli zasady mają obowiązywać — to wszystkich, a nie tylko wybranych.
praca strazaka odpowiedzialna szanuje to ale dlaczego przechodzac na emeryturę wlicza im się pracę na roli majac wypracowane lata a ja jak przechodziłam na emeryture to liczyło by sie tylko gdyby brakowało mi lat pracy i3 lata pszły sie rypac
Marek kurcze" żaden z funkcjonariuszy nie wyraził inicjatywy oraz woli zorganizowania takiego przedsięwzięcia." Kto ma zorganizować wigilię dla strażaków JA zwykły strażak. Troszkę Cię poniosło. Jeździłeś na spotkania opłatkowe, łamałeś się opłatkiem a własnych chłopaków masz w d... Teraz może się trochę ogarniesz. Nie zapominaj że tylko dzięki Solidarności jesteś na tym stanowisku i dzięku nam możesz z niego.. .. Pozdrawiam
widać że komendant do luftu trzeba go szybko wymienić to morale wrócą...
Decyzje obecnego komendanta coraz częściej budzą zdumienie i sprzeciw. Brak organizacji spotkania wigilijnego, brak podstawowych relacji z podwładnymi – nawet zwykłe przywitanie przerasta standardy, które sam sobie narzucił. Zamiast budować zespół, woli parkować auto i znikać do domu, odcinając się od ludzi, którymi zarządza.Niepokojący jest także narastający konflikt na linii prezydent miasta – komendant. Zamiast współpracy dla dobra jednostki i mieszkańców, obserwujemy napięcia i chaos organizacyjny.Warto też zapytać publicznie: dlaczego karano funkcjonariuszy za wyjście po lekarstwa do apteki oddalonej o 10 metrów, będąc na służbie? Dlaczego zakazano udziału w uroczystościach pogrzebowych? To nie tylko brak empatii – to zwyczajny wstyd.Komendant zdaje się specjalizować wyłącznie w karaniu za drobiazgi, jednocześnie trzymając ludzi w permanentnym strachu przed dyscyplinarką – nawet za dorobienie pilota do bramy. Atmosfera represji zamiast motywacji nikogo jeszcze nie wzmocniła. A nadgodziny? Skąd one się Skąd one się biorą? Odpowiedź jest prosta: nikt nie chce tu pracować. Doświadczeni, wykształceni funkcjonariusze dawno się przenieśli, a nowi nie przychodzą. Jeśli tak dalej pójdzie, pozostanie już tylko liczenie papieru toaletowego – jak za poprzednich rządów
A to ten komendant co ciągle grał w tenisa z byłym prezydentem? Korty tenisowe na terenie straży. Stare nawyki już czas zostawić.
Panowie strażacy miejcie odwagę i ujawnijcie swoje zarobki dodatki i PRZYWILEJE których nie dają inne firmy, nawet te budżetowe...CZEKAM! Tylko nie piszcie bajek o ciężkiej służbie że WAM śię należy. W Polsce PSP od pewnego czasu stało śię państwem w państwie.pytanie czy te gigantyczne nakłady są uzasadnione.