Będzie to spotkanie z Bartłomiejem Wutke, który opowie nam o pozyskiwanych przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Świnoujściu zdjęciach i dokumentach mieszkańców miasta.
Zapraszamy serdecznie! Wstęp wolny!

fot. Muzeum Rybołówstwa Morskiego
Zapraszamy w środę, 7 stycznia, o godz. 17.00, do Muzeum Rybołówstwa Morskiego na spotkanie w ramach "Środa w Muzeum".
Będzie to spotkanie z Bartłomiejem Wutke, który opowie nam o pozyskiwanych przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Świnoujściu zdjęciach i dokumentach mieszkańców miasta.
Zapraszamy serdecznie! Wstęp wolny!
Dlaczego dokumenty z zasobów Biblioteki prezentowane są w Muzeum?
Czy w Bibliotece są dostępne materiały z IPN / by mogli je zweryfikować mieszkańcy - świadkowie tych dni. A może znajdują się plany rozwoju miasta. ..
NAJCIEKAWSZE TO BYŁY ARCHIWA UB, ESBE I KGB CO TO SPŁONĘŁY W MUZEUM. TAM BYŁO KTO I ILE W MILICJI KRADŁ, KTÓRY CINKCIARZ CZY ZŁODZIEJ ROBIŁ DLA ESBE. KTO KOGO ZABIŁ I GDZIE CHOWANO ZWŁOKI. KTÓRY STOCZNIOWIEC CZY ODROWIEC SKŁADAŁ MELDUNKI DO SŁUŻB ŚCIGAJĄC SIĘ Z BOLKIEM O KASĘ. TAKIE TAM BYŁY RARYTASY. UTRWALANIE WŁADZY LUDOWEJ WYMAGAŁO OFIAR, ALE BYŁY TEŻ Z TEGO TYTUŁU PROFITY. MIASTO MORZE PRZECIEŻ UDOSTĘPNIĆ PRZECIEŻ DANE KTO ILE KAMIENIC I NA JAKICH ZASADACH PRZEJĄŁ. ITD ITP. HISTORIA JEST NAPRAWDĘ PIĘKNA Z WIERZCHU, ALE TYLE GNOJU MOŻNA NAWYCIĄGAĆ, ŻE PACHOŁKI BANDEROWCÓW Z PISU BY TEGO NIE CHCIAŁY.
Nie masz pamięci o czasach wstecznych, vide lekcje historii okrojone do współczesnych realiów to jesteś nikim którym można sterować jak szybowcem. A wiedza o przodkach i ich dokonaniach jest kluczowa Wystarczy spojrzeć na sąsiadów którzy swoją wiedzę o przeszłości przekształcili w ogromny propagandowy slogan, , to nie my to oni, , . Czyli wiedzą jak pozbawić całe narody ich przeszłości ten prawdziwej która przychodzili nasi przodkowie gdyż ci którzy żyją są już na wymarciu
Według mojej wiedzy to jest sposób aby pozbawić ludzi a dokładniej następnych pokoleń wiedzy o tym co działo się na tych terenach od dziejów. W dobie braku internetu czyli względnie nie tak dawno całą wiedza o przeszłości bazowała na przekazie pozostawionym przez przodków. Aktualnie tą rolę pełną archiwa państwowe ale ten który chce wiedzieć w przyszłości o czasach minionych nie ma i nie będzie miał dostępu i musi bazować na opracowaniach które są różne w zależności od kierunku wiatru co widać po tym co się dzieje. Pozbycie się domowych archiwów to jest odcięcie od wiedzy do której nie ma dostępu niepowołany. A poza tym władza poprzez takie akcje chce sprawdzić co społeczeństwo wie o minionych czasach. Mnie ciekawi co uratowało się z archiwów budynku gdzie dzisiaj jest bank co było opisane na tym portalu wiele lat wstecz czy coś pozostało po władzy sowieckiej do tego archiwa niemieckie dotyczące tego miasta choćby dostęp do spisu zmarłych od 45 roku do momentu kiedy powstał Polski spis zmarłych
Czy tam na tym czy innych spotkaniach będzie wspomniane o pierwszych latach życia na tych terenach i wpływie sąsiadów trwającym do dzisiaj o okupantach których wpływ jest do dzisiaj widoczny czy o czasach słusznie (nie)minionych jako pozostałość przymusowej miłości wielonarodowej wyrażanej przez pewne organy państw mających wpływy na tych terenach.
Biblioteka pozyskuje? Zorientowałem się niedawno, że też pozbywa się pewnych książek. Jest pewien tytuł, który regularnie pożyczałem, wydawniczo nieatrakcyjny, więc wykluczam kradzież, tym bardziej że usunięto go nawet z katalogu.