W czwartek panowały bardzo trudne warunki na drogach regionu. Po opadach deszczu i przy temperaturze 1–2 stopni pojawił się mokry śnieg, który nie wszędzie zdążył się roztopić. Na otwartych odcinkach drogi S3 tworzyły się miejscowe oblodzenia.
Kobieta w wieku około 30 lat, jadąca z dziećmi Seatem z kierunku Kołczewa, wjechała na drogę S3 i kierowała się w stronę Świnoujścia. Na jednym z odcinków drogi straciła panowanie nad pojazdem, wpadła w poślizg i uderzyła w barierki energochłonne.
Na miejsce zadysponowano strażaków, policjantów oraz zespół ratownictwa medycznego. Przejeżdżająca wojskowa karetka zatrzymała się grzecznościowo, aby upewnić się, że na miejscu jest wystarczająca liczba ratowników.
Nikomu poważnie nic się nie stało. Policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny Seata, a kierującą ukarali mandatem 1500 zł i 10 punktami karnymi. Zdarzenie zakwalifikowano jako spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Czekamy na szczegóły z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego.














A ta karetka na zdjęciu to z drugiej wojny światowej ?😂
polaczki nie zmieniają opon, jeżdżą źle szrotami a potem są tego konsekwencje...
Ja myślę że kobieta, niestety musiała swoją uwagę zwrócić na dzieci, miała ich troje w samochodzie. Chwila wystarczyła. Jazda z dzieckiem jest trudna, a z trójką, bardzo trudna. Zwłaszcza kiedy jest tylko jedna osoba dorosła, kierowca. Żal mi tej kobiety.
Dlaczego na barierach brak jest zamontowanych profilów ?
Za szybko złe opony i tak bywa dobrze że dzieciątka są całe
Droga nie oddana, to i nie maja podpisanej umowy na utrzymanie drogi i odśnieżanie nawet baza w Wolinie nie wybudowana, ciężka będzie ta zima.
To nie warunki na drodze ale niedostosowanie prędkości jazdy do warunków
Co za szon. Dzieciaki na pokładzie a ta cisnie.
Odcinek S3 od Świnoujścia do Wolina zimą będzie niebezpieczny ze względu na miejscowe oblodzenia jezdni ze względu na liczne wiadukty itp. Chwila nieuwagi i brak doświadczenia, ostro wciśnięty hamulec i. ..poślizg. Na wiosnę będziemy wiedzieli czy ta moja prognoza się sprawdzi. Oby nie. Policjanci niepotrzebnie ukarali mandatem (może mieli rację), kierowca i tak ma straty i traumę do końca życia. Ja mam, chociaż w podobnej sytuacji byłem na miejscu pasażera.
No cóż. ..
Straszne cepy jeżdżą, notoryczne siedzenie na zderzaku, CO CI CEPIE DAJE JAZDA NA ZDERZAKU!? wystarczy przyhamuje i wpadasz na tył nie zdążysz nawet dobrze zareagować a potem zdziwienie! Myśl jeden z drugim albo nie jeździj! A pani szkoda, ale wystarczyło zwolnić i dojechały by dzieciaki bez traumy, oby im nic nie było, zdrówka i LUDZIE MYŚLCIE!!