Mieszkańcy przy ulicy Matejki 37D zwracają się z prośbą o spowodowanie zakończenia przez wiele lat dokarmiania w pobliżu budynku na parapetach i balkonach gołębi i ptaków. Jedna pani wykłada ptakom na parapety swego okna, potem brudzą okna i parapety niżej mieszkających lokatorów. W czasie padającego deszczu okna i parapety są oszpecone, a po wyschnięciu trudno je umyć. Wygląd, zapach nie należy do przyjemności. Następna pani wynosi pokarm z pozostałości po obiedzie i wyrzuca na trawnik obok małego krzaka, który rośnie 10 metrów od budynku. Razem różne ptaki się zlatują. Również wysypują jedzenie na dach śmietnika przez okno z korytarza. Dzisiaj teraz wychodziłem z domu, to było pełno gołębi. Obok czwartej klatki jest gniazdo i tam są dwa gołębie. A obok w tej pani na balkonie mają ubikację. Balkon zawalony odchodami, o ja mam nad nią sypialnię. I na to wszystko napada jeszcze deszcz, później słońce świeci i to paruje. Ja to muszę wdychać. Takim czymś. Tam mieszka starsza osoba mieszka. To trwa ponad dwadzieścia lat. Z targu kupowali worek zboża, przywozili do domu, jakiś lokator, targał do domu te zboże i później sypał - dodaje poszkodowany Mieszkaniec.
Lokatorzy podkreślają, że problem trwa od dziesięcioleci i domagają się reakcji wspólnoty, aby raz na zawsze zakończyć dokarmianie ptaków i uporządkować przestrzeń wokół budynku.




















Ludziom już nawet ptaki przeszkadzają w tej betonozie
Żebyście wiedzieli, co się dzieje w Warszawie i Krakowie na blokowiskach z wielkiej płyty. Ludzie się nie zmienią. Nie wystarczają tabliczki informacyjne i edukacyjne.
To jest nie do zmiany. Nie da się. Potrzebna ustawa i grzywna.
Plaga występująca w całej Polsce. Głównie emeryci tak robią. A wystarczy przejść się dalej i gdzieś poza blokami dokarmiać.
Dziś o godz. 15.00, Matejki 45A, któryś z lokatorów mieszkających na 3pok wyrzucił z okna jedzenie. Spadło akurat jak wchodziłam po schodach i od razu mewy rzuciły się jak głupie.
Dokarmianie gołębi powinno być karane. Program" mandat 500+ dla seniora" szybko załatwiłby sprawę. A jak ktoś lubi gołębie to niech sobie założy gołębnik.
nie tylko tam.dokarmiacze powinni byc surowo karani.
gawiedź też sra i wpieprza co się da a ptakom żałuje...
Od lat zjeb wysypuje chleb koło śruby.Lato, jesień, zima, wiosna.Widać dziadkowi dali za dużą emeryturę, a mieszkańcy okolicznych domów mają wszystko zasrane.
Lokatorzy z pierwszego leningradu 37 a na zdjęciu gołebie z bloku 43🤭
Więcej dokarmiania przez inteligentów
Afroamerkanie Europy... Zacofanie. Dokarmiaj ptaki ale w zimę jaksnieg spadnie a tu moherki samotne chcą sobie, , , status moralny podnieść. Miasto powinno ptasiego rakarza zatrudnić.
Proponuję te biedne ptaszki do mieszkania sobie zabrać... pieski sikają pod blokami i to też ma nie przeszkadzać? Z domu się wyprowadza na zewnątrz żeby nie narobił w środku ale sąsiadowi olać koło od samochodu czy obsikać klatkę już nie przeszkadza. Prawda jest taka że ludzie dokarmiajacy ptaki są prawdopodobnie ograniczeni w jakiś sposób umysłowo i nie zdają sobie sprawy że szkodzą innym. Dlatego musimy współczuć takim osobom i starać się ich zrozumieć. Moim zdaniem straż miejska powinna nagradzać taki zachowania mandatami.
Można kupić jedzenie które odstrasza ptaki. Niektórzy posuwają się dalej. Można postarać się o koty one sprawnie trochę głębi wyłapią i urozmaicą sobie dietę
Zawsze się znajdzie jakąś gnida której przeszkadza, że coś żyje.
dokarmiajcie te gołębie, bo właśnie z nich gotowana jest zupa która jest wydawana raz w miesiącu - Plac Mickiewicza (park obok Urzędu Miasta)dla osób bezdomnych, samotnych i potrzebujących wsparcia. Taki posiłek jest sycący i dający dużo energii dla osoby bezdomnej i potrzebującej wsparcia która wzmacnia siły witalne oslabionego organizmu..
Sokół pomoże, wszystkie wywołuje, na Matejki 44 również dokarmiają ludzie gołębie, strasznie brudzą, a w odchodach jest mnóstwo, bakteri roznoszą choroby, na budynku siłowni grasują, i polują na chleb którym są karmione, trzeba skończyć z tym dokarmianiem, lub kupić sokola 🙂
Powinien być zakaz na terenie miasta. To olbrzymi problem.
To samo na Matejki 46B, całe stado gołębi.Od samego świtu zlatują się tgolebie z całego osiedla, siadają na parapecie, chalas nie do ogarnięcia obesr...parapety wydziobana trawa
Gdyby ludzie nie sikali to nie smietdziałoby
Zacznijmy od podstaw życia, natura była jest i będzie taka jaką stworzyły geny jednym z uroków natury jest to że jak jest żywność taka czy inna to jest wydalanie, zajmijmy się wydalaniem które niektórym się nie podoba ale to jest cykl jaki był i będzie do końca świata gdyż sam obieg materii jest nieodłączną częścią życia. A teraz meritum wydalania przez ptaki, przez setki tysięcy lat jak nie więcej na wszystkich morzach i innych przestworzach latały ptaki zajmijmy się morskimi których odchody odkładały się w miejscach ich bytowania najczęściej na wybrzeżach morskich gdzie powstały ogromne pokłady skamieniałego nawozu naturalnego którego wydobycie pozwoliło na ogromny skok wydajności rolnictwa teraz z braku tamtych pokładów i drożyzny tych pozostałych daje się nawozy sztuczne pozwalające na wyżywienie ludzi. Jak to się ma do tych gołębi i innego ptactwa? wszystkie rośliny na tej wyspie czerpią składniki do życia z piasku okraszonego właśnie odchodami ptaków i nie tylko.
Ulica Grunwaldzka między blokami 68-66 jakiś TOTALNY KRETYN w okresie zimowym 2024/2015 sypał pszenicę? w okolicy budy na stare szmaty...DEBILUUU w mieszkaniu to sobie wysyp!! Kto w koncu zrobi z tym bajzlem porządek.
Przy Piastowska 23-24 to samo. Coraz ich więcej. Ciekawe co to będzie za kilka lat. Już powinno się z nimi porządek bo później będzie tylko gorzej
Ludzie mają zjebane łby, nie karmi się ptaków
juz jakims debiolm przeszkadzaja te biedne ptaki..nie ma tam brudu i fetoru bo chodze co dzien..ludzie to szuje