Do zdarzenia doszło w pobliżu parkometru zlokalizowanego w okolicy Rusałki. Pan Edmund, mieszkaniec Świnoujścia, zauważył, że urządzenie nie działa i znalazł pozostawiony klucz, który – jak ustalił – jest uniwersalnym kluczem serwisowym do parkometrów tej serii.
– Zanim przyszedłem do redakcji, zadzwoniłem pod numer telefonu podany na parkometrze, aby poinformować o znalezisku. Niestety, nikt nie odebrał, choć próbowałem kilkukrotnie – mówi pan Edmund.
Znaleziony klucz umożliwia otwarcie parkometru i aktywację ekranu, co mogłoby zostać wykorzystane przez nieuprawnione osoby. Edmund postanowił go zabezpieczyć i zadbać, by trafił do właściwych rąk – dlatego udał się do redakcji, aby za pośrednictwem mediów poinformować o problemie i doprowadzić do interwencji służb.
– Klucz mam przy sobie. Nie zamierzam go nikomu przekazywać przypadkowo. Czekam na kontakt w redakcji iswinoujscie.pl, przekażę klucz osobie uprawnionej – podkreśla.
Nie jest jasne, czy parkometr należy bezpośrednio do miasta, czy do firmy zewnętrznej, która obsługuje strefę płatnego parkowania. Pewne jest natomiast, że pozostawienie klucza w urządzeniu to poważne zaniedbanie, które wymaga natychmiastowej reakcji.
Tam jest terror w tej firmie chlopak pewnie zestresowany na maxa
Ja jak ich widzę, to zawsze mam ochotę zapytać na co zbierają i czy 2zł starczy. Obraz nędzy i rozpaczy. A nikt nie odbiera telefony, bo tam posadzili jakiegoś gamonia zamiast tej dziewczyny, co zawsze obsługiwała klientów.
Ciekawe czy pracownicy poniosą odpowiedzielannosc? Powinni...
Jeśli ktoś widział jak wygląda ekipa kontrolerów - to wcale mnie to nie dziwi. Ludzie z łapanki, bez żadnych kwalifikacji. Wyglądają jakby dopiero imprezę skończyli.
Ja też potwierdzam ze tam nie ma szans się dodzwonić, a obsługujący w punkcie kasowym pracują tam za karę. Drugim takiej ważnym miejscem gdzie nikt nie odbiera i nie odpisuje na maile to karty mieszkamca
Aaaa... uczciwych ludzi to jest sporo. Mój szwagier na ten przykład, niejaki Szymczak, taksówkarz, jechał jak raz po lufie, aż tu nagle zatrzymuje go patrol. To on się przysięga, że nic nie pił, normalnie nie? A na wszelki wypadek wkłada dwójkę w prawo jazdy. Ten patrolant to mówi tak:" Panie Szymczak, wysiądź pan i chuchnij. Bo jak pan nie piłeś, to ja grosza od pana nie wezmę". Teraz uczciwych ludzi jest sporo.
Ciekawe, czy ktokolwiek zagląda do biura r, eczy znalezionych ?
Powinni wywalić i tego co zgubił klucze i tego co nie odbiera telefonu
chyba niepotrzebne nagłośnienie sprawy, bo nikomu to korzyści nie przyniesie, a ktoś mógł mieć po prostu bardzo zły dzień w pracy... zdarza się... A wystarczyło zanieść do biura rzeczy znalezionych czy przekazać do urzędu skoro parkometr dotyczył SPP albo MNP i ktoś tu by się tym zajął. ...
, 13:44• 93.159.42.** - na tym polega uczciwość i sprawiedliwość. Ta druga, jako spersonifikowana przedstawiana jest w ikonografii z zawiązanymi oczami, czyli oczy są jakby odwrócone od własnej korzyści - szkoda, że tak nie jest w wymiarze sprawiedliwości, gdzie prawnicy są rozpolitykowani i biorą udział w manifestacjach ze świecami lub nielubiane przez siebie partie określają (pewna prokurator) na prywatnych kontach typu X językiem stalinowcòw, jako" bandy grasujące w lasach".
Dzisiaj Pan im pomagasz, a jutro oni Ciebie skasują za postój.
13:17 • 5.173.152.**- to ty jesteś jełopem, skoro nie odróżniasz prawa od bezprawia - parkometry działają legalnie, choć ich istnienie można różnie oceniać.
Nie wszyscy są tacy uczcowi. Bywają wyrachowane świnie, które sobie nawet dorabiają klucze do np.szlabanów, coś w rodzaju korb, dzieje się to w pewnych miejscach w Ś-ciu, nie napiszę w ktorych, bo nie chcę reklamować.
Nie straci a każdemu może się zdarzyć. Ważne że ktoś nie schował do kieszeni i miał na zawsze. A pracownikowi należy paluszkiem pogrozić i dalej niech pracuje. Nic poważnego się nie stało.
Ktoś przez niego robotę straci
To jest możliwe że to sam czart porwał serwisanta za jego niecne czyny, a serwisant w panice nie wziął klucza od parkometru. To zajście należy niezwłocznie zgłosić do Torunia do Ojca naszego...🏮🏮
Panie, wywal Pan, to do Kanału... Złodziejom Pan pomagasz?