W swoim poruszającym świadectwie pacjent, który ostatnie dni spędził w szpitalach, opisuje rzeczywistość, która z jego punktu widzenia przypomina funkcjonowanie przemysłowej hali produkcyjnej, a nie miejsca, gdzie człowiek ma szansę dojść do zdrowia.
– „To nie jest miejsce leczenia, to kołchoz. Do jednego chorego, potem do drugiego, do trzeciego. Trzask drzwi, ktoś z kolana kopie, ktoś uderza łokciem. Drzwi nigdy się nie domykają cicho. Pielęgniarki, salowe, jedzenie, sprzątanie, odgłosy kółek, które obijają się o framugi. Można oszaleć” – relacjonuje.
Chory naliczył, że w ciągu jednej doby zanotował w swoim otoczeniu około 375 uderzeń, które przypisywał zamykanym z impetem drzwiom, stukotowi sprzętu i odgłosom sprzątania. – „To się nie kończy. Hałas towarzyszy od rana do nocy. Nawet mop potrafi kilka razy uderzyć w drzwi, zanim ktoś się zorientuje, że coś spadło albo nie działa. I znowu to samo” – tłumaczy.
Największy kontrast, jak zauważył, dotyczył zachowania lekarzy. – „Lekarz, który przychodzi, zawsze bierze za klamkę, delikatnie otwiera i zamyka drzwi. To jedyna osoba, która nie trzaska. Reszta zachowuje się tak, jakby byli w fabryce – jak na taśmie produkcyjnej” – podkreśla.
Pacjent zwracał uwagę, że hałas nie jest błahostką. – „To nie jest żart. To niszczy organizm. Zamiast odpoczywać i się regenerować, chory człowiek walczy z bodźcami, które go wykańczają. Hałas to jeden z najgorszych czynników zdrowotnych na całym świecie. Przecież każdy z nas marzy o ciszy, spokoju, naturze. A tu mamy coś dokładnie odwrotnego.”
Na koniec dzieli się gorzką refleksją: – „To nie jest zarzut do jednej placówki. To problem systemowy. Tak wygląda codzienność we wszystkich szpitalach publicznych. Może tylko w małych prywatnych klinikach można by jeszcze znaleźć ciszę? Ale w państwowych szpitalach. Zapomnij.”
Chory rozumiał że praca personelu szpitala nie jest łatwa. Rozumiał to. Ale... zawsze jest ale.
Czy da się to zmienić? Czy ktoś usłyszy głos pacjentów i rozpocznie rewolucję – nie tylko sprzętową, ale i kulturową, ucząc, szkoląc personel empatii, u ważności i czułości wobec pacjentów? Czas pokaże. Jedno jest pewne: chorzy słyszą wszystko. I cierpią w ciszy.
A mnie interesuje Leczenie!? Bo chyba z tym tematem cienko!! Wchodzisz na nogach! A wyjeżdżasz na🛏️, takie mam doświadczenia z interny!!
Jak tu nic nie ma, że wszystkim odsyłają na Szczecin.
Tak to prawda!!Przeciez do szpitala przywozony jest katering i od lat ten sam halasliwy wozek!!Zamawiany towar do szpitala wjezdza winda na widlach umocowanych na tych malych halasliwych kolkach i wtedy to co halasuje na pietrze odbija sie na suficie sal chorych nizej.Prosimy zrozumiec jak to denerwuje osoby cgore!!Nie wiem kim byly kobiety rozpakowujace kartony na chirurgie, rzucaly pelnymi i pustymi kartonami, czy naprawde nie maja wyobrazni i empatii do chorych w sumie dzieki ktorym maja prace!!
Polaki to dosyć zhamiony narodzik wschodniej europy i wiele prymitywnych odruchow jest norma. Cieszcie sie że pani pielegniarka raczy zajrzeć do pacjenta, , , lekarz zajrzy pi rekach calowac. Po co smieci do kubla jak mozna na ulicę, , piesek jest mój i ma prawo szczekac jak chce, , samochodzik parkuje gdzie ja chcę, , pale smieciami bo mi tak pasuje wiec dlaczego puelegniarka ma być po prostu normalna i zachowywać sie z empatia jak wszyscy postępują jak prostacy i bydelko...
A kto jest teraz prezesem szpitala. Też jakiś koleżka nieudacznik
Było tak za D.K. to nic się nie zmieniło, a ten pan z komentarzy powinien już dawno nie pracować w szpitalu.
Wiele komentarzy, oprocz tych przesmiewczych, odwzierciedla poziom piszacych.Rozumiem, ze glosne pokrzykiwania na korytarzach, walenie mopem itp to dla wielu piszacych jest tzw NIC.Ale powiedzmy sobie w koncu prawde--to sa ciemne baby, zero kultury, no w koncu mopuja
Ubojnia przemysłowa.
08:16• 78.9.235.*** -" Niech się pacjent cieszy, że ktoś do niego podchodził".●●● No i że w ogóle przeżył, czy tak?
zatyczki do uszy i po problemie
Ja tam nie narzekałem, byłem kilka razy, wiadomo że nasza służba zdrowia to fabryka, za mało placówek i personelu, nie ich wina.
Świnoujscie nie posiada SOR Szpitalnego Odziału Ratunkowego i Pacjętów odsyłaja do innych Miast
1 Kwietnia cienki żart, tam raczej personelu nie uświadczysz, chowają się gdzie się da aby nic nie robić, Dzwonki na salach specjalnie uszkodzone, jak pielęgniarka gdzieś idzie to przed otwartymi drzwiami sali przebiega żeby pacjent jej nie zdążył o co kolwiek poprosić. TE DZWONKI WYŁĄCZONE OD LAT I TO NIE JEST ŻART NA 1 KWIETNIA.
Pacjent ma duża rację, chory powinien mieć zapewniony spokój.niestety taka jest rzeczywistość w naszych szpitalach.panie sprzatajace są najwazniejsze i najglosniejsze.odwiedzajacy też nie wiedzą że odwiedziny powinny być ciche i spokojne.ale niestety co niektórzy nie wiedzą o tym.
Ten szpital to porażka
Myślę że najwięcej piszą tu osoby które nie leżały w naszym szpitalu.Ja jestem innego zdania.Nasz syn leżał w szpitalu opieka była dobra lekarka chyba z Ukrainy pomogła i szybko zdiagnozowała chorobę.Panie salowe tak jak syn mówił były zawsze grzeczne, pilnowały żeby zaczął jeść.Posciel na prośbę była zmieniana.Pielegniarki widać że przemęczone ale sympatyczne.
Niech się pacjent cieszy, że ktoś do niego podchodził.
Ja jak leżałem to kot chodził po korytarzu Boże jak on tupał nie można było wytrzymać i wypisałem się na własną prośbę masakra hihihi
Dr Borowski lepiej niech się nie wypowiada tylko leczy poprawnie A nie gdyb
Już mnie nic nie zdziwi w tym szpitalu 🤣
Zatyczku do uszu istnieją drogi pacjencie.
Wiem coś o tym, że salowa, pielęgniarka to ważne persony, krzyki na korytarzach rozmawiają na odległość jedna przez drugą pokazuje, która ważniejsza, a wszystko to nadaje się do jednego worka.
Glownie ze wschodu napiepszaja drzwiami.
Pamiętam jak 7 lat temu urodziłam córkę przez CC. Pokój rodzinny czyli cisza. Obok pokoju. Za ścianą w drugim korytarzu. Gdzie ściany z dykty pokój lekarzy chirurgii. Byłam z córką 7 dni w szpitalu i ani jednej nocy spokoju. Córka spala, ja tak samo i nagle jebut, nikt z chirurgii nie używał klamki a lekarze non stop w trepach : (
najbardziej frustrujący dla człowieka jest odgłos szumu morza tylko komu się poskarżyć że 24h na dobę go słychać.
Mam mizofonię i rozumiem całkowicie. Wkurza mnie też gdy ktoś szura butami, głośno zamyka drzwi, mlaska, siorbie, gdy zegar tyka i coś wali przez długi czas. Jest to mega uciążliwe ale trzeba się jakoś apoebowac wyłączyć. Np sluchawki z relax muzyka. Gdy to pisze jest 23.30 i szczęka pies 🤷♂️🤷ϓ
4;️
Orkiestra nie hałasuje muzykoterapia leczy
, 22:10• [IP: 37.109.166.**] a lekarz ma pod opieką więcej, bo dziesiątki chorych, a umie nie trzaskać drzwiami...
Ludzie z autyzmem mają nadwrażliwość na bodźce,
Halas nikomu nie służy, personelowi też nie, halas i intensywne swiatlo z lamp jazeniowych, ale szpital to takie miejsce, niestety, trzeba przewozić pacjentów, przekładać ich, nikt nie robi tego złośliwie, takie miejsce płacz dzieci, rodzących jęki cierpiących.To nie spa gdzie sączy się cicha muzyczka. Sami pacjenci ledwie wrócą z zabiegu odpalaja telewizor na.caly regulator i w iaz dzwoni ich telefon.Niestety...
To jest bardzo trudny człek do wyleczenia, wszystko przeszkadza. Pielęgniarki za wolno chodzą, to słońce świeci nie z tej strony lub też jak rozwożą posiłki wózek za mocno skrzypi. Na takich niewdzięczników jest kilka sposobów. Podawać tabletki usypiające, albo przywiązać do łóżka łańcuchem i mocne razy gumą i gumą aż się uspokoi i przestanie narzekać. Ale ten nieszczęśnik nie rozumie że taka pielęgniarka ma do opieki kilku chorych o których musi zadbać będąc cały czas na nogach..💋💋💋
To prawda !! 17 marca na izbie przyjęć, obok leżałam w pokoju dziennym !noc była spokojna pielęgniarki ciche nawet ratownicy! natomiast rano o godz.8 wkroczyła pani sprzątająca to był koszmar ! waliła mopem o grzejniki i szafki jakby na złość, Zwróciłam jej uwagę, nie skutkowało nawet była gorzej !Do zarządzającego szpitalem powinien być jakiś nadzór nad tymi paniami ! To nie warsztat !postanowiłam zgłosić skargę na tą panią!
Jedz z dzieckiem małym do c.z.d warszawa to wtedy zobaczysz co to hałas MOPa, itd tak było jest i będzie po to tak to jest żebyś wracał do żywych nie martwych !
Mi lekarz osobiscie powiedział : że tu żądzą pielęgniarki nie lekarze; miał rację. Są okropne. Bardzo nie miłe.
Do IPIP...149, 21, 250, 124, 176, 217, 180 i, , , 125 pacjent był chory i czekał na medyczny lub Boski cud. ... nie doczekał, odszedł. Oby Was to nie spotkało. Przedwcześnie. Ten przykład możemy powielić w wielu faktach naszego życia. I każdego z nas dotyczy albo będzie dotyczył. Więcej pokory.
To chyba pacjent oddziały pomylił
w szpitalu zaraziłi moja siostre sepsa.. ...jak jak wzięli do szpitala w szczecinie., było za późno.. ..brud smród w naszym szpitalu.. ..podobno sądowe wynoszą środki czystości do domu.. ..co za komuny używano Lizol.. ..a on nie był brany do domu.. .ale on zabijał zarazki sepsa.. ..
Już ponad 10 temu rizmawialem o tym z dr. Borowskim ale nic nie poradzil, , , prostacka obslyga szputala, stare pielęgniarki zmeczobe życiem i wyzywajace sie na pacjentach. Cala ta nasza niby sluzba zdrowia jest zhamiona przez niedobór kasy i co za tym idzie personelu. Razem z tymi niby lekarzami maja prace w du, , , , bo wiedza iż pacjenci nie maja wyjścia. Kiedyś niemieckie pielegniarki tak prubowaly ale niemcy udostepnili rynek pracy dla polskich pielegniarek i niemki szybko spokornialy. Zmienic przepusy i pogonic cale to bydli z NFZ
Eee, nie jest tak źle. Ja na pobyt w szpitalu nie narzekam, ale trafiłem tam z Posejdonu gdzie 24 godziny na dobę trwa wściekłe napierdalanie kundli, więc puknięcie mopem brzmi dla mnie jak muzyka
Jestem pełen uznania i podziwu dla pracującego tam personelu. Warunki są jakie są a i procedury wymagają działania nie tylko cichego. Na tzw Ogólnym rotacja jest duża i z bardzo różnymi dolegliwościami oraz pacjentami w różnym w różnym wieku i stanie psychicznym. Jedynie co mogłoby się zmienić to posiłki które prawdopodobnie są wynikiem finansowym a nie smaku i potrzeb pacjenta. Szanujcie bardzo dobrze tam pracujących Wielki szacunek.
To sposoby na sprawdzanie słuchu pacjentów.
Zwróć uwagę pielęgniarce, wtedy zobaczysz z jakiego domu pochodzi. Jedną na dziesięć to szlachetna, kulturalna, reszta słomę z łajnem w butach nosi---- PRAWDA. Wszyscy pracuja w sluzbie zdrowia, po szkolach sa ale zyczliwosci do innych brak, miedzy soba tez koty dra. Hamski personel powinno sie zwalniac dyscyplinarnie
Nie jesteś pacjencie w domu, tam pracują ludzie, leczą cię, a na uszy założyć waciki.--- niby ale zasady i kultura osobista obowiazuje wszystkich, Nie zapominajmy kto tam dla kogo jest
Ale masz problem jak szukasz to znajdziesz. Właśnie leżałam 13 dni na chirurgii i słyszałam tylko normalne odgłosy pracy. To jest szpital to lekarze i pielęgniarki wchodzą do sal po kilkanaście razy dziennie. Ale to jest ich praca. Przynajmniej czułam się zaopiekowania a nie pozostawiona sama sobie. Na chirurgii nikt nie zamyka w dzień drzwi i nie ma problemu z otwieraniem i trzaskaniem. Nie szukaj problemu gdzie go nie ma. Pozdrawiam serdecznie wszystkie pielęgniarki i lekarzy chirurgii bo na prawdę robią wszystko żeby pomóc nam chorym i pomagają.
rozpocznie rewolucję – nie tylko sprzętową, ale i kulturową, ucząc, szkoląc personel empatii, u ważności i czułości wobec pacjentów? ---naprawddee wierzycie ze taki personel pracuje? Pelen ciepla, zyczliwosci do ludzi starych czy chorych? Nie szanuje sie mienia bo nie prywatne, nie moje. Tu liczy sie kasa, ludzie przychodza do pracy ale przeszkadzaja im chorzy przy ktorych pracuja. Postawa personelu--ja m owie a ty sluchaj i milcz. Taka sluzba zdropwia. Pretensjonalna, zlosliwa, bez uczuc.
Ktos policzyl 370 uderzen w ciagu 24 godzin? Poszedl juz po skierowanie do psychiatry? Ze szpitala zawsze mozna wyjsc na rzadanie jak sie nie podoba.
Leczyć go na psychoze natręctw klasyczny przypadek pewnie policzył jeszcze ile razy została woda spuszczona w kiblu i ile razy ktoś pierdnal. Do psychiatryka i w pasy.
Brak szacunku dla pacjentów a lekarze święte krowy
Dwa lata czas oczekiwania na gastrologa w Świnoujściu. Brawo Agatowska, ty zawsze miałaś łeb do tego szpitala.
Dzień Świra
Niech się leczy w prywatnych klinikach, kto mu broni
To prawda i rozmowy personelu jak plotkują wszystkiego można się dowiedzieć.
W takim razie ten pacjent był zdrowy jak byk. . Albo coś z nim nie tak, żeby liczyć puknięcia i odgłosy w szpitalu...
IP.178.238.250*** Pacjenci to ludzie chorzy, a pracować można cicho i nie trzaskać drzwiami.Jaka kultura taka empatia, Bywa, ze pani salowa ma więcej empati i szacunku dla chorych niż pielęgniarki, na wewnętrznym są niektóre bardzo złośliwe i nieżyczliwe traktują chorych jak zło konieczne, ogarnijcie się, niech ordynator zrobi zebranie i nauczy personel jak współczuć cierpiącym. 🤔👨⚕🧑🏽⚕
128105;⚕
Żart na Prima Aprilis 🤣🤣🤣
18:15 • 89.151.21.**-a lekarze mają czas? W tekście podkreślono, że tylko lekarze cicho, z wyczuciem, spokojnie wchodzą do sali - czyli oni mają czas, a salowi, pielęgniarki nie?!
Można wszystko zmienić, tylko trzeba chcieć. A kto, ma inne zdanie do wymiany.
Chorzy bywają mocno przewrażliwieni z powodu złego stanu i samopoczucia. Wystarczy kupić lub poprosić o stopery do uszu chyba
Mam wrażenie że pewna grupa ludzi nigdy nie będzie zadowolona, ludzie to przecież doraźny szpital jak coś bardzo poważnego to pacjenci są odsyłani do specjalistycznego szpitala. Cieszcie się, że mamy taką opiekę...
Personel personelowi nierówny Zachodniopomorskie Centrum Onkologiczne w Szczecinie to szpital w którym personel jest na 1000% dla pacjenta. Tam empatia jest zawsze obecna.
Nie jesteś pacjencie w domu, tam pracują ludzie, leczą cię, a na uszy założyć waciki.
Bardzo ważną sprawę poruszył pacjent.Może ktoś z personelu przeczyta i zastosuje w swojej pracy umiar.
Jeżeli ktoś liczy " uderzenia" to sam siebie nakręca. W szpitalu pracownicy nie mają czasu chodzić na paluszkach. Współczuję współmieszkańców tego człowieka.
Bardzo ważny tekst! Ważna sprawa! W ogóle w wielu instytucjach, nawet dalekich od służby zdrowia pewne rzeczy się bagatelizuje, systemowo się ich nie widzi, a najczęsciej to jest wina kierownictwa, bo" ryba psuje sie od głowy" - po to jest hierarchia, by z góry szły regulacje i ich egzekwowanie, a jesli od personelu się nie wymaga, to jest jak jest. Tak jest w sądach, instytucjach wychowawczych, edukacyjnych, w różnych firmach. Mnie, gdy odwiedzałem chorą w szitalu uderzyło, ze są s salach telewizory na monety - w jaki sposob chory może ustrzec sie przed np.idiotycznym tasiemcowym serialem?! Uciec, opuścic salę? Chyba tylko w skoku samobojczym z okna.
Idę po popcorn
Ta powołają następnego konsultanta 🤣
Święta racja tak jest, ale kulturę wynosi się z domu, trzaskanie drzwiami, szafkami, to wszystko mają w domu, w Polsce wiele się zmienia, ale chamska mentalność u wielu jest głęboko zakorzeniona. Zwróć uwagę pielęgniarce, wtedy zobaczysz z jakiego domu pochodzi. Jedną na dziesięć to szlachetna, kulturalna, reszta słomę z łajnem w butach nosi
Przykre ale prawda! W Sciu pacjet ma zaakceptować to co w szpitalu, nie odwrotnie! Nie pacjet ważna osoba! Personel ! Masz sie uginać zeby przeżyć!!
kłania sie dla pacjenta porządny PSYCHIATRA