Rower, o którym mowa, to damka z charakterystycznym koszyczkiem z tyłu. Jego kolor to delikatna czerwień, co sprawia, że wyróżnia się na tle innych pojazdów. Rowerek ten, czekając na swojego właściciela, zdaje się być samotny wśród innych porzuconych przedmiotów, które czasem można spotkać w okolicach naszej siedziby.
Zachęcamy każdego, kto rozpoznaje opisany rower jako swój własny, lub kogoś, kto może znać właściciela, do skontaktowania się z biurem Żeglugi Świnoujskiej. Wspólnie możemy pomóc odnaleźć właściciela tego uroczego roweru i sprawić, żeby znów mógł on służyć w codziennych podróżach.



















w Przyrodzie nic nie ginie tylko zmienia właściciela
To teraz i rower zaginie...
To mamy postęp, nie giną już rowery, tylko ich właściciele...
To Kołka w nowych barwach MZK a on sam bawi u Zimnego Józka w Karpaczu.
Jesteś tepym, obleśnym i spasiona kłamcą, szukającym poklasku wśród podobnie sobie ograniczonych umysłowo.
Rower szuka właściciela
Kupił nowy i wystawił pruchno do ukradzenia.
Czeka aż przycichnie sprawa kradzieży! To jest jeden ze sposobów na przeczekanie!
Właściciel roweru jest w Niemczech i przeklina złodziei, którzy mu go ukradli. Tam wyślijcie to zdjęcie...
Właściciel ubrany był: W ciemne okulary, beret, Nosze i kalosze...
Chętnie przyjmę taką kozę nawet zardzewiałą. Im gorszy, tym lepszy, byle był sprawny jako-tako.
Jeszcze stoi to ciekawe🤣
To teraz już nie tylko rowery, ale właścicieli też zaczęli kraść?
Poczekalnią rowerów był kiedyś, nadal może jest, las. Już wzywałem kiedyś do roweru policję, był ukryty w lesie k.ul.W.Polskiego. Też znalazłem motocykl, w lesie k.ul.Sienkiewicza. Policja władowała go do przyczepy.
No teraz zlodzieje beda widzieli co za.ebac