POGODA

Reklama


Wydarzenia

iswinoujscie.pl • Niedziela [21.05.2023, 14:50:07] • Szczecin

Kolejny maluch w stajni ośrodka akademickiego. Na świat przyszedł kasztanowaty ogierek

Kolejny maluch w stajni ośrodka akademickiego. Na świat przyszedł kasztanowaty ogierek

Fot. Aurelia Kołodziej/ZUT(fot. Organizator )

W czwartek, tuż po godzinie siódmej, Akademicki Ośrodek Jeździecki powitał nowego mieszkańca. Ogierek, którego rodzicami są „Kalifornia" i „Manchester Red Wine" czeka na imię. Ośrodek niebawem ogłosi konkurs.

Źrebak urodził się 18 maja o godz. 7.20 w stajni Akademickiego Ośrodka Jeździeckiego Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego. To polski koń sportowy. Jego imię zostanie wybrane
w konkursie. Zgodnie z wymogami hodowlanymi powinno zaczynać się na literę K.

Kolejny maluch w stajni ośrodka akademickiego. Na świat przyszedł kasztanowaty ogierek

Fot. Aurelia Kołodziej/ZUT(fot. Organizator )

Ojciec malucha, to syn znakomitego sportowca i reproduktora ogiera Mylorda Carthago (Carthago x Jalisco BJ. Mylord Carthago), który przez lata był podporą francuskiej kadry. W trakcie swojej bardzo udanej kariery, wywalczył m.in. drużynowy srebrny medal Światowych Igrzysk Jeździeckich Kentucky w 2010 r. oraz Mistrzostw Europy w Madrycie (2011). Manchester Red Wine, to bardzo przyszłościowy koń obdarzony doskonałym, zrównoważonym charakterem, w skokach luzem prezentujący nienaganną technikę, refleks i duże możliwości. Matką ogierka jest mieszkanka naszego ośrodka 9-letnia Kalifornia – mówi Robert Palacz, kierownik Akademickiego Ośrodka Jeździeckiego ZUT.

Kolejny maluch w stajni ośrodka akademickiego. Na świat przyszedł kasztanowaty ogierek

Fot. Aurelia Kołodziej/ZUT(fot. Organizator )

Źrebak, który przyszedł na świat ma kasztanowate umaszczenie, a na nogach trzy białe „skarpetki". Ostatnie narodziny w AOJ ZUT miały miejsce w 2019 roku. Wówczas pracownicy ośrodka powitali srokatego ogierka rasy tinker.

Koń szlachetnej półkrwi, czyli polski koń sportowy, to wierzchowiec o nienagannej budowie, łagodnym temperamencie oraz eleganckich chodach. Populacja ta hodowana jest do jeździeckiego sportu wyczynowego.

Mateusz Lipka
Rzecznik prasowy
Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny
Uczelnia dla zielonego przemysłu


komentarzy: 0, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344
■ Gang na elektrycznych hulajnogach i brawurowy skok na jubilera. Kilka minut wystarczyło, by zorganizowana grupa włamywaczy splądrowała sklep jubilerski znajdujący się w kompleksie handlowym w budynku Kauflandu w Świnoujściu. Zamaskowani sprawcy sforsowali zabezpieczenia, rozbili szybę, witryny i uciekli na hulajnogach elektrycznych. Policja analizuje monitoringi z całej okolicy. W nocy z soboty na niedzielę doszło do jednego z najpoważniejszych włamań w Świnoujściu w ostatnich latach. Celem przestępców był sklep jubilerski znajdujący się w pasażu handlowym w markecie Kaufland. Według informacji, do których dotarła redakcja, sprawcy działali wyjątkowo sprawnie i byli bardzo dobrze przygotowani. Do obiektu dostali się pasażu handlowego. Po sforsowaniu zabezpieczeń przedostali się do wnętrza, a następnie przy użyciu młotów wybili szybę sklepu jubilerskiego. Cała akcja miała trwać zaledwie kilka minut. W tym czasie złodzieje opróżnili sklep z biżuterii i błyskawicznie opuścili miejsce zdarzenia. Nieoficjalnie mówi się o stratach sięgających nawet 1,5 miliona złotych, jednak na obecnym etapie śledztwa kwota ta nie została oficjalnie potwierdzona. Z informacji uzyskanych przez redakcję wynika, że sprawcy uciekli na hulajnogach elektrycznych ■