POGODA

Reklama


Wydarzenia

iswinoujscie.pl • Poniedziałek [09.05.2022, 17:42:11] • Świat

Czterdziesta pierwsza rocznica zamachu na Jana Pawła II

Czterdziesta pierwsza rocznica zamachu na Jana Pawła II

fot. Organizator

13 maja 1981 roku na placu świętego Piotra w Watykanie echem poniosły się strzały, które prawie zmieniły bieg historii. To właśnie wtedy miał zginąć papież Jan Paweł II…

Mimo że od nieudanego zamachu mija właśnie czterdzieści jeden lat, a sprawca został schwytany, nadal nie jesteśmy w stanie jednoznacznie powiedzieć, kto stał za tym „zleceniem”. Tylko jedno jest pewne – Mehmet Ali Ağca, turecki zamachowiec, który pociągnął za spust, nie działał sam.

Jeszcze w latach 80. liczne poszlaki wskazywały na udział w zamachu wywiadu radzieckiego, ale nigdy nie udało się potwierdzić jego zaangażowania. Zamiast tego wzrok wszystkich skierował się na wywiad bułgarski i Sergeja Antonowa, który został aresztowany jako podejrzany. Zbyt słabe dowody na jego winę sprawiły jednak, że szybko został zwolniony z aresztu.

Przez kolejne dekady, mimo licznych śledztw zarówno oficjalnych, jak i prywatnych, niewiele udało się ustalić. Teraz jednak zupełnie nowe światło na zamach rzucają Marcin Faliński i Rafał Barnaś w książce W czerwonej sieci wydanej przez Wydawnictwo Czarna Owca.

– Dotarliśmy do mnóstwa informacji, które jeszcze dwadzieścia lat temu były niedostępne mówi w wywiadzie dla Onet.pl Marcin Faliński, były oficer polskiego wywiadu. – Na przykład wątek francuski.

Zdołaliśmy potwierdzić tezę, że wywiad francuski wiedział zawczasu, że dojdzie do zamachu na papieża. Wysłał nawet w tej sprawie misję do Watykanu. Nasuwa się rzecz jasna pytanie, dlaczego służby watykańskie nie zareagowały na te doniesienia?

– Przejrzeliśmy wiele dokumentów – kontynuuje współautor książki, Rafał Barnaś. – Jedne pokazują sytuację w ówczesnym Watykanie, a z innych mogliśmy się dowiedzieć sporo o zakresie działań rezydentury Departamentu I MSW – czyli polskiego wywiadu – na styku z innymi służbami wywiadowczymi. Wypada też wspomnieć o aktach Stasi z berlińskiego Instytutu Gaucka. Nie wszystkie rzecz jasna odtajniono, Niemcy zapewne nadal trzymają sporo dokumentów pod kluczem, ale w tych, które są dostępne, można odnaleźć ciekawe tropy.

Istnieje mała szansa na to, że poznamy jednoznaczne odpowiedzi na piętrzące się pytania dotyczące zamachu z 13 maja. Zwłaszcza gdy najprawdopodobniej tkwią one szczelnie zamknięte w archiwach w Moskwie. Jednak tak blisko omawianych wydarzeń jeszcze nie byliśmy, jak w powieści W czerwonej sieci.

Jakub Łukowski


komentarzy: 0, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344
■ Uderzył mężczyznę w głowę. 57-latek trafił do szpitala, sprawca jest nadal poszukiwany. Do poważnego zdarzenia doszło w piątkowe popołudnie w rejonie ulicy Konstytucji 3 Maja, przed budynkami znajdującymi się przy galerii Corso w Świnoujściu. Po uderzeniu w głowę 57-letni mężczyzna trafił do szpitala. Według nieoficjalnych informacji policja poszukuje sprawcy. Jak ustalili redaktorzy iswinoujscie.pl, do zdarzenia doszło około godziny 17.00. Wszystko wskazuje na to, że nie był to przypadkowy atak. Mężczyźni mogli się znać, a pomiędzy nimi doszło do konfliktu, który zakończył się użyciem przemocy ■