POGODA

Reklama


Wydarzenia

tvn24.pl • Wtorek [02.12.2008, 07:28:56] • Polska

Kurtyka: Służalcze artykuły drogą do kariery

- Dziennikarze w rozumieniu komunistów byli przeznaczeni wprost do wykonywania dyrektyw partii komunistycznej - mówi Janusz Kurtyka w rozmowie z "Naszym Dziennikiem". Zdaniem prezesa IPN, jedyną drogą do zrobienia kariery w czasach komunizmu było spełnienie warunków stawianych przez PZPR.

Kurtyka w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" mówi o zakresie współpracy historyków i dziennikarzy ze służbami. O tych pierwszych Kurtyka mówi: - Na to środowisko można było naciskać nie tylko poprzez związanie formalną współpracą z SB, ale również przez stwarzanie odpowiednich warunków dla PZPR.

Jak dodaje, jeśli ktoś nie spełniał wymaganych przez partię warunków, nie miał szans na zrobienie kariery zawodowej. - Akceptacja przez partię komunistyczną w zamian za określoną postawę była równie istotna, jak formalny werbunek do donosicielstwa - uważa.

Służalcze artykuły w zamian za paszport

Według Kurtyki, postawy obu grup zawodowych (historyków i dziennikarzy różniły się tym, że dziennikarze - w rozumieniu komunistów - byli przeznaczeni wprost do wykonywania dyrektyw partii komunistycznej. - Ich pole manewru było dosyć ograniczone i sądzę, że w tym środowisku postawy służby systemowi bądź jego akceptacji były o wiele bardziej rozpowszechniane niż wśród naukowców - wyjaśnia Kurtyka.

Dodaje, że korzyścią za tego typu działania mógł być dostęp do paszportu czy lepszych sklepów. - Osoba, która pisała służalcze artykuły, tworzyła możliwości kariery dla członków swojej rodziny. Takie korzyści w systemie komunistycznym były elementami codziennego życia - mówi prezes IPN.

"Nieliczni szli pod prąd"

Odnosząc się do historyków czy twórców kultury Kurtyka wyjaśnił, że akceptowanie ich przez partię komunistyczną oznaczało szansę na robienie kariery.

- Zasadą było uwzględnianie przez każdego twórcę rzeczy związanych z PZPR. Oczywiście w każdym środowisku trafiały się osoby, które szły pod prąd tym powszechnym tendencjom. Ale ci ludzie byli szczególnie widoczni właśnie dlatego, że byli nieliczni - mówi Kurtyka.

jk//kdj

źródło: www.tvn24.pl


komentarzy: 2, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
Oglądasz 1-2 z 2

Gość • Czwartek [04.12.2008, 22:46:21] • [IP: 83.31.180.**]

Służalczość kacykom z PZPR widac nawet w artykułach technicznych z" Młodym Techniku" z okresu PRL.

Gość • Czwartek [04.12.2008, 22:21:14] • [IP: 87.205.244.***]

bzdury... sluzalczo mogli pisac komentatorzy polityczni... ale nie sprawozdawcy sportowi, dziennikarze w prasie fachowej, branzowej, naukowo-technicznej, zajmujacy sie myslistwem, lowieniem ryb, kultura, muzyka, ogrodami, pszczelarstwem, hodowla koni, uprawa roslin, moda, medycyna, poradnictwem seksualnym, szybownictwem, zeglarstwem, turystyka itd...

Oglądasz 1-2 z 2
■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344
■ Uderzył mężczyznę w głowę. 57-latek trafił do szpitala, sprawca jest nadal poszukiwany. Do poważnego zdarzenia doszło w piątkowe popołudnie w rejonie ulicy Konstytucji 3 Maja, przed budynkami znajdującymi się przy galerii Corso w Świnoujściu. Po uderzeniu w głowę 57-letni mężczyzna trafił do szpitala. Według nieoficjalnych informacji policja poszukuje sprawcy. Jak ustalili redaktorzy iswinoujscie.pl, do zdarzenia doszło około godziny 17.00. Wszystko wskazuje na to, że nie był to przypadkowy atak. Mężczyźni mogli się znać, a pomiędzy nimi doszło do konfliktu, który zakończył się użyciem przemocy ■