POGODA

Reklama


Wydarzenia

iswinoujscie.pl • Niedziela [05.12.2021, 21:49:23] • Polska

Emocje godne Pucharu. 5 ciekawostek po losowaniu, o których nie masz pojęcia!

Emocje godne Pucharu. 5 ciekawostek po losowaniu, o których nie masz pojęcia!

fot. Organizator

Fortuna Puchar Polski to rozgrywki, które w ostatnich latach niezwykle zyskują na prestiżu, a mecze zakończonej niedawno 1/8 finału stały na bardzo wysokim poziomie. Teraz kibice poczekają do marca na ćwierćfinały, w których zmierzą się między innymi Legia Warszawa z Górnikiem Łęczna oraz Arka Gdynia z Rakowem Częstochowa. To idealny moment, żeby wziąć pod lupę kilka pucharowych faktów, o których nie masz pojęcia!

1. 5303 dni pomiędzy Włodarczykami
Pomiędzy ostatnim golem w barwach Legii Piotra Włodarczyka, a pierwszym trafieniem w barwach wojskowych jego syna, Szymona, minęły dokładnie 5303 dni. Tata odszedł z drużyny (jeszcze) aktualnych mistrzów Polski w 2007 roku, a ostatnią bramkę w jej barwach zdobył 26 maja tamtego roku w starciu z Zagłębiem Lubin. Po blisko piętnastu latach po raz pierwszy z gola dla Legii mógł się ucieszyć Szymon Włodarczyk, który w momencie pożegnania taty z Legią miał zaledwie 4,5 roku! O ile jednak bramka Piotra w meczu z Zagłębiem była niespecjalnie wartościowa, to syn pojawiając się z ławki w końcówce spotkania 1/8 finału Fortuna Pucharu Polski w Lublinie z Motorem i dając Legii wygraną 2:1 zaliczył prawdziwe wejście smoka!
– Emocje są ogromne, marzyłem o tym momencie – przyznawał przed kamerami wyraźnie wzruszony młody napastnik. Młodzieżowiec wziął na siebie odpowiedzialność w kluczowym momencie, kiedy dalsza gra Legii w rozgrywkach pucharowych stała pod dużym znakiem zapytania. A pamiętajmy, że dla będącej w strefie spadkowej ekstraklasy Legii wygranie Fortuna Pucharu Polski to jedyna realistyczna droga do gry w przyszłym sezonie w Europie i uratowania budżetu. W ćwierćfinale, zaplanowanym na początek marca, Legia zmierzy się na własnym stadionie z Górnikiem Łęczna. Czy będzie to starcie dwóch zespołów ze strefy spadkowej ekstraklasy?

2. Kopciuszek na balu
Fortuna Puchar Polski to rozgrywki, w których dla neutralnych kibiców najciekawsze i najpiękniejsze są historie Kopciuszków z niższych lig, które ucierają nosa bogatszym klubom z elity. W obecnej edycji rozgrywek takim zespołem może być Olimpia Grudziądz, zespół z czwartego poziomu rozgrywkowego, który awansował do najlepszej ósemki pucharu i powalczy o sprawienie jeszcze większej sensacji w ćwierćfinałowym meczu z Wisłą Kraków. Losy awansu rozstrzygały się aż do ostatniej minuty dogrywki w spotkaniu 1/8 z innym trzecioligowcem – Świtem Nowy Dwór Mazowiecki. Olimpia przegrywała już 0:2, żeby ostatecznie doprowadzić do dogrywki i w serii rzutów karnych wyeliminować rywala, zapewniając sobie przepustkę do gry wiosną w rozgrywkach pucharowych.
– To był rollercoaster w trudnych warunkach. W pierwszej połowie, może poza pierwszymi piętnastoma minutami nic nie szło po naszej myśli. Straciliśmy dwa gole. Po przerwie odrobiliśmy straty i doprowadziliśmy do dogrywki. W niej znowu straciliśmy gola. Goniliśmy wynik i w końcówce znowu strzeliliśmy gola na remis, który dał nam rzuty karne. W nich emocje sięgnęły zenitu – mówił o meczu ze Świtem trener Olimpii Marcin Płuska.
Olimpia w tej edycji Fortuna Pucharu Polski udowodniła już, że umie skutecznie walczyć z wyżej notowanymi rywalami, w pierwszej rundzie wygrywając 2:0 z ekstraklasową Wartą Poznań i dorzucając tym samym 2000 złotych do budżetu projektu Puchar 1000 Goli.

Emocje godne Pucharu. 5 ciekawostek po losowaniu, o których nie masz pojęcia!

fot. Organizator


3. Spacerki Poznańskiej Lokomotywy

Lider ekstraklasy Lech Poznań jest jedyną drużyną spośród ćwierćfinalistów, która w Fortuna Pucharze Polski nie straciła jeszcze gola. W pierwszej rundzie Kolejorz wygrał 2:0 ze Skrą w Częstochowie, w 1/16 finału 2:0 z Unią w Skierniewicach, a w 1/8 finału bez problemu ograł 4:0 Garbarnię w Krakowie. Fakt, że do tej pory w losowaniach sprzyjała zespołowi Macieja Skorży fortuna – raz mierzyli się z pierwszoligowcem, raz z trzecioligowcem i raz z drugoligowcem. Patrząc na ligowe tabele, od Unii Skierniewice i Garbarni Kraków mocniejsze są nawet rezerwy Lecha, więc nic dziwnego, że pierwszy zespół także sobie z nimi poradził. Czy w ćwierćfinale czeka go trudniejsze zadanie? Na początku marca Lech zmierzy się ze zwycięzcą meczu pomiędzy Piastem Gliwice a Górnikiem Zabrze, który został przełożony ze względu na COVID w zespole z Gliwic.

4. Duża kasa dla klubów z niższych lig
Od początku obecnej edycji rozgrywek PZPN wystartował z „Pucharem 1000 Goli”. W ramach tego projektu każdy gol czarnego konia, teoretycznie słabszego zespołu wyznaczanego w każdym meczu na podstawie kursów Fortuny, przekłada się na 1000 złotych (a w przypadku „Meczów Rundy” 2000) do budżetu obywatelskiego. Po trzech jesiennych rundach na koncie jest już 61 tysięcy złotych! Te pieniądze zgarną kluby z niższych lig, które złożą najbardziej kreatywne projekty na stronie internetowej www.puchar1000goli.pl. Zgłoszenia ruszyły na początku grudnia, a przedstawiciele klubów od IV ligi w dół prześcigają się w niesztampowych pomysłach na pożyteczne wykorzystanie środków z projektu. Wiosną kibice wybiorą po dwóch finalistów z każdej kategorii w głosowaniu online, dostaną zaproszenia na wyjazd VIP na finał Fortuna Pucharu Polski. W trakcie wielkiego finału jury wręczy czeki zwycięzcom, którzy otrzymają kasę na realizację stworzonych projektów. Warto pogłówkować i zaangażować swoich kibiców do głosowania!

Emocje godne Pucharu. 5 ciekawostek po losowaniu, o których nie masz pojęcia!

fot. Organizator


5. Włączają turbo w meczach pucharowych

W ostatniej parze ćwierćfinałowej Fortuna Pucharu Polski Arka Gdynia zmierzy się z broniącym tytułu Rakowem Częstochowa. W teorii to powinien być spacerek dla zespołu prowadzonego przez Marka Papszuna, bo Raków to wicelider ekstraklasy, a żółto-niebiescy są jedyną poza Olimpią Grudziądz pozostałą w stawce drużyną spoza elity – zajmują obecnie 10. miejsce w Fortuna 1. Lidze. Nie można jednak zapominać o tym, że Arkowcy nawet jak są w przeciętnej formie ligowej, to włączają turbodoładowanie na mecze pucharowe. W 2017 roku po dogrywce pokonali w finale Lecha Poznań wywalczając swój drugi Puchar Polski w dziejach, a w 2018 roku i 2021 zatrzymali się dopiero na finale. Trzy lata temu przegrali w nim 1:2 z Legią Warszawa, a w ostatniej edycji rozgrywek ulegli… właśnie Rakowowi. Arka zresztą aż do 81. minuty była na prowadzeniu, dając sobie je wyrwać w końcówce spotkania za sprawą trafień Iviego Lopeza oraz Davida Tijanicia. Marcowy ćwierćfinał będzie dla Arki szansą na rewanż za niedawną porażkę i sposobem na udowodnienie po raz kolejny kibicom, że gdyby w piłkę grało się wyłącznie metodą pucharową, to gdynianie byliby naprawdę trudni do pokonania.

Marcin Bratkowski
Content Manager


komentarzy: 0, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344
■ Na północnym - zachodzie będą występować temperatury maksymalne wzrastające do 30°C/31°C powodując upały ■ Pożar na działkach Przy ulicy Krzywej na terenie ogródków działkowych doszło do pożaru. Palił się duży kontener na śmieci po brzegi wypełniony odpadami. Na działki przyjechali strażacy. Na miejsce zadysponowano jeden wóz strażacki. Strażacy w niecałą godzinę poradzili sobie z zagrożeniem. - Podano jeden prąd wody w natarciu na palące się śmieci - poinformowała straż pożarna w Świnoujściu. Pożar wybuchł w niedzielę rano, przed godziną 6:00 ■ No i stało się to co zwykle, czy inwazja komarów na Świnoujście wystartowała. Komary równo żrą starszych i młodszych, biednych i bogatych, Polaków i Niemców. Niestety władze miasta zdają się problemu nie dostrzegać. Już w zeszłym tygodniu pojawiły się małe krwiopijcze bestie, które nie pozwalały spokojnie chodzić ulicami czy posiedzieć na plaży. Spóźnione jak co roku opryski robione „po taniości” jak widać znowu powodują, że wolny czas to teraz lepiej spędzić w domu, niż na działce czy z przyjaciółmi albo rodziną na promenadzie. W zeszłym tygodniu redakcja zadała pytanie gdzie i kiedy były ostatnie opryski i jak miasto zamierza teraz walczyć z komarami. Niestety kilka dni to za mało dla świnoujskiego magistratu, żeby dać prostą informację. Póki co mieszkańcom i turystom pozostaje wykupywanie znowu wszystkich możliwych środków na komary i pośpiewywanie znanej piosenki Crazy Boys „lato z komarami lato swędzące bez przerwy lato, komary i nerwy latoooooo”. ■ Dlaczego często do działań wyjeżdża kilka wozów strażackich? Zgodnie z ogólnokrajowymi zasadami dysponowania jednostek ochrony przeciwpożarowej do zgłoszenia o charakterze medycznym, dysponowanych jest minimum 6 strażaków Państwowej Straży Pożarnej. Ze względu na zapewnienie ciągłej gotowości do realizacji pozostałych ustawowych zadań i możliwości wystąpienia zdarzeń o innym charakterze, do większości zdarzeń dysponowane są minimum dwa bojowe pojazdy pożarnicze - wyjaśnił kpt. Paweł Piorun ■ Świnoujście najbardziej zadłużonym miastem w Polsce! 6.935 zł. tyle wynosi dług w przeliczeniu na jednego mieszkańca Świnoujścia! Taką informację podał dzisiaj Portal Samorządowy, który opisał roczne sprawozdanie Krajowej Rady Regionalnej izby Obrachunkowej. Świnoujście wyprzedziło Szczecin i Wałbrzych. Powiaty grodzkie są najbardziej zadłużoną grupą samorządów – czytamy na stronie portalu. Do tej pory słyszymy co chwilę informację prezydenta o sukcesach jego i współpracowników. Jakoś zapomniał jednak głośno powiedzieć, że te „sukcesy” opiera na zadłużania Miasta i Mieszkańców ■ W wyniku przeprowadzonych działań naprawczych, jakość wody w sieci wodociągowej w kwartale ulic Żeromskiego 31 do Żeromskiego 21, cała ul. M. Konopnickiej oraz dla budynków przy ul. B. Prusa 7 i 9 w Świnoujściu przy ul. Olsztyńskiej nie wykazuje przekroczenia norm mikrobiologicznych. Woda nadaje się do spożycia bez ograniczeń. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Świnoujściu w dniu dzisiejszym tj. 18.07.2022 r. wydał stwierdzenie przydatności wody do spożycia ■