POGODA

Reklama


Wydarzenia

iswinoujscie.pl • Środa [29.07.2020, 12:59:30] • Polska

Benzyna za „grosze” i stojące fabryki. Jak motoryzacja wyjdzie z kraksy z wirusem?

Benzyna za „grosze” i stojące fabryki. Jak motoryzacja wyjdzie z kraksy z wirusem?

fot. Organizator

Wartość polskiego eksportu samochodów i części może zmaleć nawet o jedną trzecią, pracę w branży moto straci nad Wisłą blisko 100 tys. osób, ale wzrostu popytu spodziewają się sprzedawcy aut używanych. Jakie wyzwania czekają branżę motoryzacyjną po starciu z epidemią koronawirusa?

Choć światowa gospodarka po zamrożeniu w związku z pandemią COVID-19 powoli wychodzi na prostą, globalny rynek nie uniknie negatywnych skutków kryzysu, jaki pozostawi po sobie koronawirus. Poza nielicznymi branżami i producentami maseczek czy środków antybakteryjnych, większość sektorów musi przygotować się na straty. Jakie konsekwencje czeka rynek motoryzacyjny?

Rok spisany na stratę
Branża motoryzacyjna i usługi z nią związane to jedne z głównych sektorów napędzających polską gospodarkę. Według szacunków odpowiadają za blisko 7 procent polskiego PKB i – co ważne – od kilku lat wartość ta systematycznie wzrasta. Według wyliczeń „Tygodnika Gospodarczego PIE”, w samym 2019 r. wartość polskiego eksportu na rynku motoryzacyjnym przebiła 30 miliardów euro. Kryzys związany z koronawirusem, który nadszedł na początku roku, gwałtownie jednak obniżył popyt na samochody, a w konsekwencji zatrzymał światową produkcję.

Jeszcze w lutym, przed wybuchem pandemii, Instytut Badań Rynku Motorowego w Polsce przekazał informację, że w dwóch pierwszych miesiącach nowego roku zarejestrowano o 13,2 procent mniej pojazdów do analogicznego okresu sprzed dwunastu miesięcy. Już ta informacja nie zapowiadała najlepszego roku, a nadejście koronawirusa tylko utwierdziło branżę w przekonaniu, że 2020 rok będzie można spisać na straty. Najnowsze prognozy wskazują, że w porównaniu do 2019 r. polski eksport samochodów i części może zmaleć nawet o 1/3!
Jak podaje „Tygodnik Gospodarczy PIE”, w związku z pandemią COVID-19 zatrudnienie w Polsce w branży moto może stracić blisko 100 tys. osób, a w kasie państwa zabraknie 10 miliardów euro. Jeśli dodamy do tego sektory współpracujące, liczby te niemal się podwoją.

Skutki kryzysu w Polsce

Nie jest tajemnicą fakt, że polska branża moto jest silnie uzależniona od eksportu, i to nie tyle samochodów, co części i akcesoriów. Nie potrzeba więc wyliczeń analityków, by dojść do wniosku, że spadek sprzedaży przez największe koncerny samochodów w Niemczech – o całe 40 procent – musi odcisnąć piętno na rynku produkcyjnym w Polsce. Ten w teorii mógłby ratować się jeszcze sprzedażą części w kraju, gdyby nie fakt, że tu produkcja także stanęła.

Przez ponad miesiąc zamknięte były fabryki Fiata w Tychach i Bielsku-Białej, Volkswagena w Poznaniu, koncerny PSA w Gliwicach czy Toyoty w Wałbrzychu i Jelczu-Laskowicach. Już w marcu produkcja, w porównaniu do ubiegłego roku, zmalała o prawie 52%, a w kwietniu z taśm zjechało niespełna 500 samochodów. Konfrontując tę liczbę z kwietniem 2019, kiedy w Polsce wyprodukowano ich w sumie ponad 43 tysiące, łatwo o wniosek, że rynek przeżył prawdziwe załamanie.

Jesienią „boom” na auta używane?
Choć mniejszy popyt na samochody mógłby sugerować obniżenie cen w przyszłych miesiącach, te prawdopodobnie ulegną jeszcze podwyższeniu. Dostawcy borykają się z coraz to ostrzejszymi obostrzeniami w związku z emisją spalin, przez co koszty produkcji rosną.
Według Grzegorza Szewczyka, członka zarządu nowego portalu ogłoszeń motoryzacyjnych MojaDziupla.pl, w najbliższych miesiącach może wzrosnąć popyt, ale na auta w podstawowych wersjach lub te z rynku wtórego. – Notujemy wzrost zainteresowania autami używanymi, a od połowy marca trend ten jeszcze się pogłębił. Ze względu na światowy kryzys, konsumenci stają się bardziej oszczędni, a to nie sprzyja drogim zakupom. Mówi się, że duży wpływ na sytuację na rynku może mieć deficyt pojazdów, który pojawi się w drugiej części roku w związku z kilkutygodniowym przestojem produkcyjnym. W mojej opinii ta sytuacja jest jednak mało prawdopodobna, tym bardziej że od początku roku w Polsce notowane są spadki sprzedażowe.

Prawdziwy „boom” na auta z rynku wtórego może nastąpić późną jesienią, na kiedy prognozuje się ponowny wzrost zachorowań na COVID-19. Powracające obostrzenia i mniejsze zaufanie do komunikacji miejskiej mogą przyspieszyć decyzje konsumentów co do zakupu własnego pojazdu. W takiej sytuacji jednym z nadrzędnych kryteriów wyboru z pewnością będzie cena, a to sprzyja popytowi na samochody używane.

Paliwo znów będzie tanie?
Choć w całej sytuacji związanej z koronawirusem trudno o pozytywy, takim dla kierowców z pewnością był spadek cen paliw, który utrzymuje się po dziś dzień. Mimo że ich wysokość nie nawiązuje już do rekordowo niskich 3,34 zł za litr, to porównując chociażby do ubiegłego roku, różnica w dalszym ciągu jest znacząca. W związku ze wzrostem ceny ropy naftowej eksperci przewidują jednak podwyżki, które mogą utrzymać się nawet do połowy sierpnia i ustabilizować na poziomie 4,50 zł za litr w przypadku benzyny 95-oktanowej.

Czy w najbliższym czasie możemy spodziewać się kolejnych spadków? O takie może być trudno, chyba że powtórzy się sytuacja z 20 kwietnia, kiedy to malejący popyt i brak przestrzeni magazynowej na tankowcach spowodował spadek cen ropy WTI poniżej zera. Jeśli jednak sprawdzą się prognozy co do ponownego wzrostu zachorowań w końcówce roku i przywróceniu obostrzeń związanych z koronawirusem, niewykluczone, że taka sytuacja może znów mieć miejsce.

Marcin Bratkowski
Account Executive


komentarzy: 0, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
■ Prezydent: Podwyżki śmieci są niewielkie i konieczne. Agatowska: Mieszkańcy to nie bankomat! ■ Nowy sposób raportowania zakażeń SARS – CoV – 2. O sytuacji w powiatach dowiemy się z wizualizacji na rządowej stronie Nowy model raprotowania nowych przypadków zakażeń na SARS – CoV – 2 oparty jest na systemie informatycznym. Wojewódzkie oraz powiatowe Stacje Sanitarno - Epidemiologiczne nie będą już zatem codziennie przedstawiać danych o liczbie chorych na koronawirusa w poszczególnych regionach. We wtorek, 24 listopada pojawiły się pierwsze obawy, że nie dowiemy się, ile odnotowano zakażeń w powiatach. Jednak, już we wtorkowy wieczór minister zdrowia, Adam Niedzielski poinformował, że powstała właśnie rządowa strona, dzięki której za pomocą specjalnej wizualizacji dowiemy się o nowych przypadkach zachorowań na SARS – CoV – 2, również na poziomie powiatów. Pojawiły się już pierwsze głosy specjalistów, że dane są powierzchowne, mogą wprowadzać w błąd, a raport nie zawiera danych historycznych. Przypomnijmy, że decyzja o nowym sposobie raportowania zakażeń związana była z rozbieżnościami, jakie pojawiły się ostatnio w liczbie zakażeń ■ Piątek: Świnoujski strajk kobiet protestował z hasłem: Macie krew na rękach. Część uczestników została spisana przez policję ■ Co za czasy. Nie było wolnej karetki, a 71 - letniego mężczyznę do śmigłowca LPR-u przewieziono prywatnym samochodem w asyście wozów strażackich! Zobacz film! ■ Rada Miasta Świnoujście jednogłośnie przyjęła apel do Premiera Rządu R.P. o natychmiastowe wstrzymanie przetargu na tereny świnoujskiego oddziału Morskiej Stoczni Remontowej "Gryfia"S.A. ■ Infolinia dla Seniorów powyżej 70 lat: w ramach programu „Wspieraj Seniora” - 22 505 11 11 Jeśli jesteś Seniorem, który skończył 70 rok życia, nie masz rodziny, znajomych lub sąsiadów, którzy mogliby Ci pomóc w zakupach, zadzwoń na infolinię ■ Z informacji przekazanych nam przez poznańską prokuraturę wynika, że w trakcie brawurowej akcji żandarmów zatrzymano 5 osób: 3 żołnierzy i 2 osoby cywilne oraz zarekwirowano kokainę i marihuanę. Sprawa może mieć charakter rozwojowy, w tle pojawiają się poważne zarzuty. Zatrzymanym przedstawiono zarzuty dotyczące posiadania, wprowadzenia do obrotu substancji psychotropowych, udzielania środków innym osobom oraz udzielania celem osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. - Wszczęte 25 października śledztwo dotyczy wprowadzenia do obrotu w Świnoujściu i Wolinie substancji psychotropowych, w tym kokaina i inne. Śledztwo prowadzi oddział Żandarmerii Wojskowej w Szczecinie, zatrzymano 3 żołnierzy i 2 osoby cywilne przedstawiono im zarzuty z art. 56 ust.1, art. 58. ust. 1, art. 59 ust. 1 i 62. ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. W trakcie przeszukań zabezpieczono narkotyki: marihuanę i kokainę – informuje rzecznik poznańskiej prokuratury, Łukasz Wawrzyniak ■ Ponad 200 pracowników i 100 kooperantów stoczni na bruk? Przyszły nabywca terenów stoczniowych w Świnoujściu nie będzie mógł prowadzić na nich działalności stoczniowej. - Ta decyzja będzie miała istotny wpływ na stan zachodniopomorskiej gospodarki morskiej - alarmuje Zachodniopomorski Klaster Morski. I pisze list otwarty ■