POGODA

Reklama


Wydarzenia

iswinoujscie.pl • Czwartek [12.07.2018, 19:14:08] • Świnoujście

Walił w ściany, głaskał jarzębiny i latał na boso. Czy Flakka znów zaatakowała?

Walił w ściany, głaskał jarzębiny i latał na boso. Czy Flakka znów zaatakowała?

fot. iswinoujscie.pl

Policjanci otrzymali niepokojące zgłoszenie w czwartkowe popołudnie. Jak się okazało, na jednej z ulic szalał mężczyzna, który prawdopodobnie mógł zażyć narkotyk zmieniający ludzi w zombie. O całej sytuacji opowiedział naszemu reporterowi przerażony świadek zdarzenia.

O całej sytuacji opowiedział nam jeden z Mieszkańców, który w chwili zdarzenia robił zakupy w pobliskim sklepie i zauważył, że przy jego rowerze stoi dziwnie pobudzony mężczyzna.

Walił w ściany, głaskał jarzębiny i latał na boso. Czy Flakka znów zaatakowała?

fot. iswinoujscie.pl

- Na miejsce przyjechało pogotowie i policja, pytali się mnie czy nie widziałem dziwnie zachowującego się mężczyzny. Ja na to odpowiedziałem, że tak, przed chwilą byłem w pobliskim warzywniaku i bałem się, że ukradnie mi rower, bo jakoś dziwnie się zachowywał. Postanowiłem podejść do roweru, wtedy mężczyzna poszedł dalej i zaczął walić w ściany, głaskał jarzębinę i wydawał przerażające odgłosy. Był na boso i w spodniach od kombinezonu, tak jakby dopiero co wrócił z pracy. Powiedziałem policji, że mam rower i mogę szybko zobaczyć, czy nie ma go w okolicy, po chwili go znaleźliśmy - opowiadał jeden z Mieszkańców.

Walił w ściany, głaskał jarzębiny i latał na boso. Czy Flakka znów zaatakowała?

fot. iswinoujscie.pl

Po obezwładnieniu mężczyzny przez policjantów, został on zaprowadzony do karetki, gdzie ratownicy medyczni sprawdzili alkomatem, czy nie jest pod wpływem alkoholu. Po wszystkim, w kajdankach zaprowadzono go policyjnego radiowozu.

źródło: www.iswinoujscie.pl


komentarzy: 52, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
Oglądasz 51-52 z 52

Gość • Czwartek [12.07.2018, 19:19:18] • [IP: 80.245.188.***]

Widziałam go dziś na ul Markiewicza, koleś na prawdę dziwnie się zachowywał... Strach na ulicę wyjść.

Gość • Czwartek [12.07.2018, 19:18:46] • [IP: 178.238.245.***]

Co to sie dzieję z tymi łepkami? Do kamieniołomu ich i nie będzie czasu na narkoryki.

Oglądasz 51-52 z 52
■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344
■ Gang na elektrycznych hulajnogach i brawurowy skok na jubilera. Kilka minut wystarczyło, by zorganizowana grupa włamywaczy splądrowała sklep jubilerski znajdujący się w kompleksie handlowym w budynku Kauflandu w Świnoujściu. Zamaskowani sprawcy sforsowali zabezpieczenia, rozbili szybę, witryny i uciekli na hulajnogach elektrycznych. Policja analizuje monitoringi z całej okolicy. W nocy z soboty na niedzielę doszło do jednego z najpoważniejszych włamań w Świnoujściu w ostatnich latach. Celem przestępców był sklep jubilerski znajdujący się w pasażu handlowym w markecie Kaufland. Według informacji, do których dotarła redakcja, sprawcy działali wyjątkowo sprawnie i byli bardzo dobrze przygotowani. Do obiektu dostali się pasażu handlowego. Po sforsowaniu zabezpieczeń przedostali się do wnętrza, a następnie przy użyciu młotów wybili szybę sklepu jubilerskiego. Cała akcja miała trwać zaledwie kilka minut. W tym czasie złodzieje opróżnili sklep z biżuterii i błyskawicznie opuścili miejsce zdarzenia. Nieoficjalnie mówi się o stratach sięgających nawet 1,5 miliona złotych, jednak na obecnym etapie śledztwa kwota ta nie została oficjalnie potwierdzona. Z informacji uzyskanych przez redakcję wynika, że sprawcy uciekli na hulajnogach elektrycznych ■