iswinoujscie.pl • Czwartek [19.01.2017, 12:09:30] • Świnoujście
Inwazja karaluchów i prusaków w bloku na Warszowie! Bezradny mieszkaniec błaga o pomoc!

fot. Fotolia.com
Karaluchy i prusaki wzbudzają powszechny wstręt. Sprawa znacznie się komplikuje, gdy robactwo pojawi się w naszym domu. Taka sytuacja spotkała naszego Czytelnika. Mieszkaniec bloku przy ulicy Barlickiego na Warszowie błaga o pomoc. Wszystko przez inwazje karaluchów i prusaków. Czytelnik twierdzi, że problem jest ogromny, ponieważ robactwo opanowało nie tylko mieszkania, ale także klatkę schodową. Mieszkaniec wielokrotnie zgłaszał sprawę wspólnocie mieszkaniowej. Niestety, przeprowadzone jak dotąd opryski nie dają żadnych efektów.
- Problem był zgłaszany kilkakrotnie do wspólnoty mieszkaniowej. Pomimo trzykrotnego już oprysku przez firmę zajmującą się tymi problemami nic nie pomaga. Opryski wykonywane są tylko na częściach wspólnych tj. klatki schodowe piwnice. Większość lokatorów nie chce się zgodzić na zwalczenie problemu w swoich mieszkaniach. Mam mieszkanie niedawno świeżo po remoncie wykonałem już trzy opryski w mieszkaniu i spokój był tylko na chwilę ponieważ inni lokatorzy mają problem w mieszkaniach i "robaki" przechodzą z jednego do drugiego biegają po klatce i roznoszą zarazki- opisuje Czytelnik.
Okazuje się, że nasz Czytelnik pozostał sam z tym problemem. Z jego relacji wynika, że większość lokatorów nie widzi żadnego problemu.
- Może za Waszym pośrednictwem ktoś odpowiedzialny zajmie się tym problemem, może wspólnota coś w końcu też z tym zrobi, niech mieszkańcy którzy są ( a tacy występują) mają raz na zawsze spokój z tymi robakami. Ja już nie wiem gdzie mam zgłaszać taki problem- dodaje bezradny Czytelnik.
źródło: www.iswinoujscie.pl
Gość • Czwartek [19.01.2017, 12:50:55] • [IP: 77.253.140.***] Gościu drogi, nie wrzucaj wszystkich do jednego wora.
"... jaki syf.jak karaluchy się zalęgły..." Sorrki Gościu!! ale nie masz racji!Karaluch nie lubi SYFU lecz porządek.Uwielbia za to resztki (i nie tylko) jedzenia.
O, !rany jaki syf. jak karaluchy się zalęgły.
Po pierwsze trzeba dbać o czystość we własnym zakresie, a nie patrzyć aż ktoś za Was posprząta.Po drugie widać, że tam mieszkają same brudasy nie dbający o higienę.Rękawy zakasać i do roboty a nie leżeć przed telewizorem...!
Przynajmniej jeden ogarnięty w tej sprawie. Pryskać trzeba mieszkania a nie klatkę schodową.