Incydent miał miejsce 16 stycznia przed godziną 12.
- Z zaparkowanego na chodniku przy ulicy Bema samochodu osobowego marki Toyota, wysiadająca z niego kobieta uderzyła drzwiami w przejeżdżającą rowerzystkę. Poszkodowana nie odniosła obrażeń. Za niezachowanie ostrożności podczas wysiadania z pojazdu sprawczyni zdarzenia została ukarana mandatem w wysokości 220 zł- informuje rzecznik prasowy KMP w Świnoujściu asp. Beata Olszewska.
miasto !! wybuduj parkingi!! bo nie ma gdzie parkować
100 za zatrzymanie na zakazie, 100 za wysiadanie z pojazdu bez upewnienia się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia. a 20 zł za co ?
Powinna za kare dostać zastrzyk usypiający.
Jedna baba, drugiej babie wsadziła w oko grabie.
BABA BABIE ZGOTOWAŁA TEN LOS.
ZA DUŻO
Tutaj na forum prośbą do policji. Na końcu Bema zakaz wjazdu na Piłsudskiego, nie dotyczy zaopatrzenia. Ostatnio czekałem 10 minut, bo z lewej strony (na zakazie i na skrzyżowaniu skoda. A po prawej odjechała panienka... BMW... i poszła do sklepików. Mogłem robicie siebie idiote i trabic... na szczęście starczyło mi cierpliwości. I kochani piesi. Na tym kawałku deptaka(jak wy to nazywacie) ruch pojazdami jest dozwolony, więc skończcie z wyzwiskami. Dziękuję z góry.
Wprogramie drogówka policjan tłumaczy kierowcy, w Indiach krowa a u nas pieszy na pasach to święty, oki rozumie ale rowerzysci??!!jezdze autem i rowerem mam wyobrazenie jaka jest droga hamowania auta dlatego zawsze uwazam!!często, gesto rowerzysci jezdza po pasach dla pieszych dlaczego nie sa karani??nie mają pojecia o przepisach ruchu drogowego!!
Gość • Piątek [17.01.2014, 17:37:53] • [IP: 87.106.215.***]Odezwał się największy imbecyl!
Hemoglobina i takie sytuacje.
Zdarzenie nie warte wzmianki, ale komentujący nie zawiedli i wylali wiadro jadu. Miłego życia!
rowerzyści to plaga naszych dróg, przy takiej ilości samochodów nie powinni jeździć po drogach, a ścieżki rowerowe w pasie jezdni to porażka.
Z tego co pamiętam to tam na początku ulicy stoi" zakaz zatrzymywania", a jak wiadomo dotyczy on tej strony drogi po której stoi i dotyczy to również chodnika bo jest on składową drogi.Można parkować na chodniku jeśli pod znakiem będzie tabliczka" Nie dotyczy chodnika" a czterema kołami dodatkowo zostawiając minimum 1, 5metra chodnika obok pojazdu w miejscach o MAŁYM natężeniu ruchu pieszych oraz pod warunkiem że masa pojazdu nie przekracza 1, 5tony, pojazd nie zasłania innych znaków i nie stwarza zagrożenia w ruchu drogowym.Podejrzewam że policjanci przeoczyli ten fakt albo takowa tabliczka została tam pod zakazem zamontowana.Kierowca zamierzając wysiąść z pojazdu powinien upewnić się że nie stworzy zagrożenia w ruchu drogowym zanim otworzy drzwi, ma lusterka to powinien z nich korzystać.
W tym miejscu jest zakaz zatrzymywania się. To i tak ta kobieta dostała mały mandat.
Zadziwia mnie logika myślenia tych osób wypowiadających się na forum !
kumpel to lepiej zrobil...obil pysk kierowcy ktory nawet nie spojrzal i otworzyl drzwi.
szkoda ze jej drzwi nie urwalo :)
...taka sytuacja...mistyfikacja
jeszcze krowa powinna dostać drugie tyle za parkowani na chodniku
Uczestnik ruchu powinien patrzyć na to co się przed nim dzieje. Rowerzystka powinna też uważać i mandat dostać za wyłączone światło. Jak równość ma być to dla wszystkich a nie tylko kierowców karać!!
Zastanawiam się nad tym, czy rowerzystka jechała prawidłowo, była trzeźwa, miała zapięte pasy, jechała na światłach i znała przepisy Prawa o Ruchu Drogowym? Czy miała przy sobie kartę rowerową i ubezpieczenie OC właściciela pojazdu, dowód rejestracyjny, trójkąt ostrzegawczy, apteczkę i gaśnicę? Poruszała się po drodze publicznej, zatem ona także powinna mieć na uwadze zasadę ograniczonego zaufania, i przewidzieć, że być może ktoś wysiądzie z samochodu. Ktoś napisze, że to bzdury? TAK !! Tylko o tym wszystkim musi wiedzieć i stosować się do tych" wytycznych" każdy kierujący pojazdem na drodze publicznej. Zatem rowerzystka - w tym przypadku - też. Skoro jednak się nie stosowała, to albo jest świętą krową na jezdni, albo policja dopuściła się nadużycia władzy i ukarała kierującą pojazdem niesłusznie. Za to rowerzystka powinna dostać mandat za nierespektowanie obowiązującego prawa i" manie w dużej pogardzie przepisy ruchu drogowego". Dodatkowo, za" niemanie" świateł i nieużywanie pasów - odsiadka, bo to recydywa
Ciekawe czy rowerzystka miała włączone światełko w rowerze? Przy tej pogodzie jazda bez świateł to spore ryzyko.
a rowerzystka miała włączone światła jeżeli nie to chyba można się od mandatu odwołać dobrze myślę?
żenada
Kobieta z toyoty nie spodziwała się rowerzysty na jezdni. Wszyscy wiemy, że 99% pedałujących imbecyli porusza się po chodnikach. Przykre, że poszkodowana została akurat ta jedna na sto jadąca prawidłowo.