Wczoraj w pó¼nych godzinach wieczornych mieszkaniec Pyrzyc wysiad³ z poci±gu w ¦winouj¶ciu. Wówczas podesz³o do niego dwóch m³odych mê¿czyzn, którzy przedstawiaj±c siê jako policja narkotykowa, zaczêli go przeszukiwaæ. Wyci±gnêli z jego kieszeni dwa telefony komórkowe oraz portfel z zawarto¶ci± pieniêdzy i dowodu osobistego, po czym szybko siê oddalili.
Okradziony próbowa³ ich goniæ, jednak tamci byli szybsi. Pyrzyczanin o ca³ym zdarzeniu powiadomi³ ¶winoujsk± policjê. Funkcjonariusze podjêli natychmiast czynno¶ci maj±ce na celu zatrzymanie sprawców. Poszkodowany poda³ rysopis obu oszustów oraz opisa³ skradzione mu przedmioty.
W wyniku szybkiej interwencji mundurowi zatrzymali dwóch „fa³szywych policjantów” w pobli¿u sklepu nocnego. Poszkodowany rozpozna³ tych, którzy na dworcu okradli go, podaj±c siê za policjantów. Sprawcy posiadali przy sobie skradzione wcze¶niej dwa telefony oraz pieni±dze, których nie zd±¿yli jeszcze wydaæ.
23-latek i jego 24-letni kompan trafili do policyjnego aresztu, wkrótce us³ysz± zarzuty.
Za to przestêpstwo zatrzymanym mê¿czyznom grozi do 5 lat pozbawienia wolno¶ci.
asp. Beata Olszewska/AG
















Nie stali pod sklepem tylko fikali i sami policje wezwali hahaha :D fajna akcja byla ;D
pojawili sie przy sklepie nocnym... hehe, niemozliwe ! tego nawet Sherlock Holmes by nie wydedukowal
Szybka interwencja dobre sobie hehe...delikwentow przypadkowo sekret uj±³ jak rozrabiali w sklepie...a policja przyjechala po 30 minutach z centrum na warszów...i taka to nasza policja jak zwykle przypisuje sobie wszystko...zenada...
To by³ wzorem PO Gang Olsena :)
jak zwykle buraki z warszowa
Delikwent powinien z góry wiedzieæ, ¿e to nie policjanci. Prawdziwi policjanci nie szwendaj± siê po dworcach kolejowych (przepraszam: patroluj±), tylko szukaj± przestêpców na komendzie...
jakie ciule stali pod sklepem:D
"Za to przestêpstwo zatrzymanym mê¿czyznom grozi do 5 lat pozbawienia wolno¶ci." W czasie wojny takich ludzi rozstrzeliwano.
Jak mo¿na daæ siê okra¶æ przez jaki¶ m³okosów. Ja normalnych policjantów ignorujê, a co dopiero takich szczyli.