POGODA

Reklama


Wydarzenia

iswinoujscie.pl • Czwartek [25.10.2012, 23:05:36] • Świnoujście

Nowak o Bogdance, Ropiejko o Flocie

Nowak o Bogdance, Ropiejko o Flocie

fot. Sławomir Ryfczyński

Krzysztof Dziedzic, rzecznik prasowy Floty Świnoujście, rozmawiał z Dominikiem Nowakiem o Bogdance Łęczna. Maciej Ropiejko natomiast oceniał zespół Floty.

- Jak wygląda sytuacja kadrowa we Flocie przed sobotnim meczem z Bogdanką?
- Wszyscy są zdrowi, także Piotr Kieruzel i Marek Opałacz, którzy ostatnio nie grali. Mam nadzieję, że do soboty to się nie zmieni. Nikt nie pauzuje za żółte kartki. Mam do dyspozycji 23 piłkarzy, z których każdy chce wyjść na mecz w pierwszej jedenastce.
- Co pan sądzi o rywalu?
- To wymagający przeciwnik, na fali wznoszącej. Ma minusy, ale te na razie zachowam dla siebie. Na pewno jest w naszym zasięgu, a my u siebie zawsze musimy walczyć o trzy punkty.
- Silna strona łęcznian?
- Ich mocnym punktem jest gra ofensywna, np. mają piłkarzy potrafiących zagrać jeden na jednego. Musimy zagrać z nimi agresywnie, zdecydowanie. Myślę, że mam już w głowie sposób na tę drużynę.
- Na cztery kolejki przed końcem rundy jesiennej mamy cztery punkty przewagi nad wiceliderem. Jakie jest prawdopodobieństwo, że zimę Flota skończy jako lider tabeli?
- Musimy być świadomi, że każdy punkt trzeba wyszarpać. Nauczyłem się pokory, ale wierzę, że zostaniemy liderem. Wierzę w swoich chłopaków.

Maciej Ropiejko o Flocie:
- Wyniki Floty to duże zaskoczenie. Chyba każdy kibic w Polsce jest w szoku. Wygrywają, stworzyli fajny zespół, poukładany przez trenera. W tabeli widać efekty. No, ale my kiedyś musimy się przełamać na wyjeździe (gdzie jeszcze nie wygraliśmy) i wierzymy, że to będzie w Świnoujściu. Liczymy po cichu, że z Floty po porażce z Cracovią trochę uszło powietrze.


komentarzy: 2, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
Oglądasz 1-2 z 2

Krzysiek • Piątek [26.10.2012, 09:50:05] • [IP: 89.76.218.**]

To prawda, 7 punktów przewagi. To mój błąd. Pisałem w czwartek o godz. 6 rano przed sesją i z pośpiechu tak wyszło. Przepraszam i pozdrawiam Krzysiek rzecznik prasowy Floty

Gość • Czwartek [25.10.2012, 23:17:40] • [IP: 88.156.235.***]

Oj portal, portal... nie cztery punkty przewagi tylko SIEDEM !! Nie kraczcie.

Oglądasz 1-2 z 2
■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344
■ Gang na elektrycznych hulajnogach i brawurowy skok na jubilera. Kilka minut wystarczyło, by zorganizowana grupa włamywaczy splądrowała sklep jubilerski znajdujący się w kompleksie handlowym w budynku Kauflandu w Świnoujściu. Zamaskowani sprawcy sforsowali zabezpieczenia, rozbili szybę, witryny i uciekli na hulajnogach elektrycznych. Policja analizuje monitoringi z całej okolicy. W nocy z soboty na niedzielę doszło do jednego z najpoważniejszych włamań w Świnoujściu w ostatnich latach. Celem przestępców był sklep jubilerski znajdujący się w pasażu handlowym w markecie Kaufland. Według informacji, do których dotarła redakcja, sprawcy działali wyjątkowo sprawnie i byli bardzo dobrze przygotowani. Do obiektu dostali się pasażu handlowego. Po sforsowaniu zabezpieczeń przedostali się do wnętrza, a następnie przy użyciu młotów wybili szybę sklepu jubilerskiego. Cała akcja miała trwać zaledwie kilka minut. W tym czasie złodzieje opróżnili sklep z biżuterii i błyskawicznie opuścili miejsce zdarzenia. Nieoficjalnie mówi się o stratach sięgających nawet 1,5 miliona złotych, jednak na obecnym etapie śledztwa kwota ta nie została oficjalnie potwierdzona. Z informacji uzyskanych przez redakcję wynika, że sprawcy uciekli na hulajnogach elektrycznych ■