POGODA

Reklama


Wydarzenia

iswinoujscie.pl • Czwartek [20.05.2010, 08:04:48] • Świnoujście

Nie kupują „Warszawy”, bo czekają na działki na wydmach

Nie kupują „Warszawy”, bo czekają na działki na wydmach

fot. Sławomir Ryfczyński

Przy pierwszych próbach sprzedaży nieruchomości po byłym szpitalu przy ulicy Żeromskiego, fiasko przetargów tłumaczono kryzysem. Teraz prezydent wspomina o tym, że inwestorzy nie są zainteresowani tą działką, ponieważ czekają na lepsze tereny.

Mają to być działki na wydmach, które obecnie porasta las. Tam z hoteli i apartamentowców będzie widok na morze. Budynki będą stały bezpośrednio przy plaży.

- To o wiele ciekawsze miejsca na inwestycje niż budynek sprzed kilkudziesięciu lat i to jeszcze po szpitalu – mówią mieszkańcy.

źródło: www.iswinoujscie.pl


komentarzy: 32, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
Oglądasz 26-32 z 32

Gość • Czwartek [20.05.2010, 09:43:47] • [IP: 217.97.199.*]

Haha! Już się zaczyna! Pisałem rok temu, że te wszystkie apartamentowce padną na zbity pysk, bo turysta jak będzie miał wybór i będzie miał kasę, to wybierze droższy hotel ale na wydmach niż te betony z byłego pola namiotowego. Inna sprawa, którą ktoś już poruszył - sprzedadzą teren szpitala za bezcen i ktoś zrobi na tym dobry interes i na pewno nie będzie to miasto!

Gość • Czwartek [20.05.2010, 09:36:15] • [IP: 80.245.186.**]

gospodarność hehehe :)

Gość • Czwartek [20.05.2010, 09:33:11] • [IP: 62.61.46.***]

Czy" dziennikarze" tego portalu sprawdzali czy w srodku nie ma jakiegos funshopu?

Gość • Czwartek [20.05.2010, 09:29:42] • [IP: 80.245.178.**]

Ja już nawet wiem kto kupi ten szpital za niewielką sumę - ratując miasto :)

Gość • Czwartek [20.05.2010, 08:49:11] • [IP: 80.245.180.***]

"Wydmy pod ochroną" to hasło nierobów ze Szczecińskiego Urzędu Morskiego, którzy w" trosce" o środowisko przeganiają ludzi z tychże wydm. Gdy idzie o wielki szmal, wydmy się już nie liczą. Zniszczą wszystkie, łącznie z przyległym lasem. Przykładów jest aż nazbyt wiele.

Gość • Czwartek [20.05.2010, 08:32:53] • [IP: 80.245.191.***]

a podobno wydmy są pod ochroną??!!

Gość • Czwartek [20.05.2010, 08:26:45] • [IP: 92.42.114.***]

Tak jak pod znakiem P jest napisane KONIEC, czyli to juz jest koniec, nie ma juz nic!

Oglądasz 26-32 z 32
■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344
■ Gang na elektrycznych hulajnogach i brawurowy skok na jubilera. Kilka minut wystarczyło, by zorganizowana grupa włamywaczy splądrowała sklep jubilerski znajdujący się w kompleksie handlowym w budynku Kauflandu w Świnoujściu. Zamaskowani sprawcy sforsowali zabezpieczenia, rozbili szybę, witryny i uciekli na hulajnogach elektrycznych. Policja analizuje monitoringi z całej okolicy. W nocy z soboty na niedzielę doszło do jednego z najpoważniejszych włamań w Świnoujściu w ostatnich latach. Celem przestępców był sklep jubilerski znajdujący się w pasażu handlowym w markecie Kaufland. Według informacji, do których dotarła redakcja, sprawcy działali wyjątkowo sprawnie i byli bardzo dobrze przygotowani. Do obiektu dostali się pasażu handlowego. Po sforsowaniu zabezpieczeń przedostali się do wnętrza, a następnie przy użyciu młotów wybili szybę sklepu jubilerskiego. Cała akcja miała trwać zaledwie kilka minut. W tym czasie złodzieje opróżnili sklep z biżuterii i błyskawicznie opuścili miejsce zdarzenia. Nieoficjalnie mówi się o stratach sięgających nawet 1,5 miliona złotych, jednak na obecnym etapie śledztwa kwota ta nie została oficjalnie potwierdzona. Z informacji uzyskanych przez redakcję wynika, że sprawcy uciekli na hulajnogach elektrycznych ■