POGODA

Reklama


Wydarzenia

iswinoujscie.pl • Niedziela [13.12.2009, 23:14:20] • Świnoujście

Niebezpieczna sadza

Niebezpieczna sadza

fot. Krystian Papski

Zaczęła się zimą, a wraz z nią coroczna zmora strażaków – pożary osadów w przewodach kominowych.

W niedzielę, przed 21.00 zastęp naszych pożarników interweniował na dachu jednego z domów przy ul. Mazowieckiej.To już drugi taki przypadek w tym samym domu w ciągu mijającego roku.

Niebezpieczna sadza

fot. Krystian Papski

Na szczęście tym razem nikomu nic się nie stało ale Straż Pożarna apeluje do właścicieli domów by sprawdzili stan swoich kominów. Praktyka dowodzi, że nie zawsze kończy się na strachu, a przecież wystarczy uruchomić wyobraźnię i raz na jakiś czas zaprosić kominiarza. Oprócz szczęścia przyniesie nam bezpieczeństwo na święta.

źródło: www.iswinoujscie.pl


komentarzy: 4, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
Oglądasz 1-4 z 4

Gość • Poniedziałek [14.12.2009, 17:15:24] • [IP: 195.117.222.***]

he interwencja nieuzasadniona w dobrej wierze Panowie Strażacy, u mnie jak się komin pękl i się hajcował takiej fajnej akcji nie było

Gość • Poniedziałek [14.12.2009, 14:24:13] • [IP: 217.97.199.**]

" Kominiarze" najczęściej chodzą w październiku albo w listopadzie i podpici roznoszą kalendarze, oczywiście za pieniądze. Mają na przeczyszczenie swoich kominów(gardeł).Z prawdziwymi kominami nie mają nic wspólnego.(przebierńcy).Gonić i psami poszczuć.

Gość • Poniedziałek [14.12.2009, 10:04:03] • [IP: 95.129.226.**]

Wydaje mi się, że powinny być obowiązkowe przeglądy kominiarskie, w tym wypadku na przykład, gdyby ten pan tego nie miał, zgadzam się, że powinien pokryć koszty interwencji, a może nawet odpowiedziec karnie za narażenie zycia rodziny i sąsiadów.

Gość • Niedziela [13.12.2009, 23:47:51] • [IP: 93.94.186.***]

Skoro to już drugi raz w tym domu, to właściciel powinien zapłacić za akcję strażaków. Jakieś kary za bezmózgowość muszą być! Żal mu było parę złotych na kominiarza, a we wspólnotach czy chcesz czy nie kominiarz czyści i nie ma gadania, przewody kominowe muszą być sprawne. Bezpieczeństwo ludzi jest przecież najważniejsze.

Oglądasz 1-4 z 4
■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344
■ Gang na elektrycznych hulajnogach i brawurowy skok na jubilera. Kilka minut wystarczyło, by zorganizowana grupa włamywaczy splądrowała sklep jubilerski znajdujący się w kompleksie handlowym w budynku Kauflandu w Świnoujściu. Zamaskowani sprawcy sforsowali zabezpieczenia, rozbili szybę, witryny i uciekli na hulajnogach elektrycznych. Policja analizuje monitoringi z całej okolicy. W nocy z soboty na niedzielę doszło do jednego z najpoważniejszych włamań w Świnoujściu w ostatnich latach. Celem przestępców był sklep jubilerski znajdujący się w pasażu handlowym w markecie Kaufland. Według informacji, do których dotarła redakcja, sprawcy działali wyjątkowo sprawnie i byli bardzo dobrze przygotowani. Do obiektu dostali się pasażu handlowego. Po sforsowaniu zabezpieczeń przedostali się do wnętrza, a następnie przy użyciu młotów wybili szybę sklepu jubilerskiego. Cała akcja miała trwać zaledwie kilka minut. W tym czasie złodzieje opróżnili sklep z biżuterii i błyskawicznie opuścili miejsce zdarzenia. Nieoficjalnie mówi się o stratach sięgających nawet 1,5 miliona złotych, jednak na obecnym etapie śledztwa kwota ta nie została oficjalnie potwierdzona. Z informacji uzyskanych przez redakcję wynika, że sprawcy uciekli na hulajnogach elektrycznych ■