POGODA

Reklama


Wydarzenia

Alina Celniak • Środa [09.12.2009, 23:03:41] • Świnoujście

Sara i Ares - ciąg dalszy

Sara i Ares - ciąg dalszy

Opisywany wcześniej Ares, skatowany i wyrzucony półżywy do śmietnika przy ul. Rybaki.(fot. Alina Celniak )

Tragedie zwierząt (ostatnie kilka przypadków znęcania się) poruszyły społeczeństwo Świnoujścia. Należy tu podziękować mieszkańcom, że tak spontanicznie reagują na każdy przejaw bestialstwa. Uzupełniając informacje o suczce Sarze chcielibyśmy przekazać, że znaleziona w dniu 4.11.09 Sara została poddana eutanazji w sposób prawidłowy w lecznicy weterynaryjnej. Informacje są wiarygodne. Przeprowadzono rozmowy zarówno z lekarzem weterynarii, który dokonał zabiegu, jak również z właścicielem psa. Sara nie została bezlitośnie pozbawiona życia jak w innych przypadkach. W tym przypadku właściciel Sary będzie odpowiadał jedynie za złe zabezpieczenie zwłok zwierzęcia.

Często spotykamy się z przypadkami, gdy ludzie zakopują półżywe ogłoszone stworzenie, które przy wydostawaniu się zostawia charakterystyczne ślady. Takie zwierzę zauważone odpowiednio wcześniej ma duże szanse na przeżycie. W przypadku Sary ślady były podobne, stąd przypuszczenie, że starała się wygrzebać z ziemi.


Opisywany wcześniej Ares, skatowany i wyrzucony półżywy do śmietnika przy ul. Rybaki, dzięki szybkiej reakcji mieszkańców i udzielonej pomocy, otrzymał szansę na nowe życie. Widzi tylko na jedno oko, ale nie stracił wiary w człowieka i dla nowego właściciela będzie wspaniałym przyjacielem.

Policja prowadzi już dochodzenie w sprawie Aresa i ufamy, że sprawcę tego czynu dosięgnie zasłużona kara.

Kierownik Schroniska
Alina Celniak
tel. 091-576-12-82
email: ztpz@o2.pl
www.sioz.pl
GG 5718135


komentarzy: 51, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
Oglądasz 51-51 z 51

Szkuciak • Środa [09.12.2009, 23:06:52] • [IP: 217.97.199.*]

I znów będzie z 200 komentarzy frustratów, którzy będą marzyć co to by nie zrobili z tymi ludźmi, a palcem nie kiwną, by zwierzęciu pomóc. Tak swoją drogą panie Sławku, czy trzeba produkować artykuły na siłę? Jeśli już pan musi interesować się sprawami związanymi z psami proponuję zająć się problemem psich odchodów.

Oglądasz 51-51 z 51
■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344
■ Gang na elektrycznych hulajnogach i brawurowy skok na jubilera. Kilka minut wystarczyło, by zorganizowana grupa włamywaczy splądrowała sklep jubilerski znajdujący się w kompleksie handlowym w budynku Kauflandu w Świnoujściu. Zamaskowani sprawcy sforsowali zabezpieczenia, rozbili szybę, witryny i uciekli na hulajnogach elektrycznych. Policja analizuje monitoringi z całej okolicy. W nocy z soboty na niedzielę doszło do jednego z najpoważniejszych włamań w Świnoujściu w ostatnich latach. Celem przestępców był sklep jubilerski znajdujący się w pasażu handlowym w markecie Kaufland. Według informacji, do których dotarła redakcja, sprawcy działali wyjątkowo sprawnie i byli bardzo dobrze przygotowani. Do obiektu dostali się pasażu handlowego. Po sforsowaniu zabezpieczeń przedostali się do wnętrza, a następnie przy użyciu młotów wybili szybę sklepu jubilerskiego. Cała akcja miała trwać zaledwie kilka minut. W tym czasie złodzieje opróżnili sklep z biżuterii i błyskawicznie opuścili miejsce zdarzenia. Nieoficjalnie mówi się o stratach sięgających nawet 1,5 miliona złotych, jednak na obecnym etapie śledztwa kwota ta nie została oficjalnie potwierdzona. Z informacji uzyskanych przez redakcję wynika, że sprawcy uciekli na hulajnogach elektrycznych ■