iswinoujscie.pl • Piątek [12.01.2018, 12:20:11] • Świnoujście

Serce WOŚP już rozpalone, finał czas zacząć!

Serce WOŚP już rozpalone, finał czas zacząć!

fot. Agnieszka Puszcz

Przy akompaniamencie Wolińskiej Orkiestry Bębniarskiej i wystrzałowym show Zachodniopomorskiego Oddziału Piechoty Najemnej, w czwartek na Placu Wolności rozbłysło ogromne serce Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. To sygnał dla mieszkańców miasta i przybyszów, że świnoujski sztab Orkiestry rozpoczyna wielkie granie. Jego celem jest w tym roku zakup sprzętu, który da równe szanse w leczeniu noworodków. W czwartek na Placu Wolności, szef świnoujskiego sztabu Mirosław Nieśpelski zameldował mieszkańcom, że świnoujska drużyna WOŚP jest gotowa do akcji i zaprosił na imprezy, którym już od soboty towarzyszyć będzie zbiórka do puszek.



Rozświetlanie serca WOŚP to jeden z pomysłów świnoujskiego sztabu, który już od kilku lat, niezmiennie wzbudza zainteresowanie mediów. Także w tym roku na miejscu pojawiła się ekipa TVN24. Mirosław Nieśpelski miał szansę przedstawić atrakcje jakie czekają na mieszkańców w ciągu najbliższego weekendu. Jak powiedział, program imprez jest u nas na tyle atrakcyjny, że być może skłoni także do krótkiego wyjazdu nad morze gości np. ze Szczecina.

Serce WOŚP już rozpalone, finał czas zacząć!

fot. Agnieszka Puszcz

Przygotowanie wielkiego serca było wynikiem współpracy wielu osób i firm. Możliwości współpracy ustalono w rozmowie z zastępcą prezydenta Pawłem Sujką. Ze strony Urzędu Miasta organizatorom pomogła Wioletta Nawrocka naczelnik Wydziału Eksploatacji i Zarządzania Nieruchomościami. „Nagie serce, które przez całe miesiące stało na terenie harcówki ZHP zostało tam przygotowane, a następnie przyozdobione przez pracowników firmy Patgardens" pod kierownictwem Patrycji Mical. Dopiero wtedy, już na Placu Wolności, firma elektroinstalatorstwo P. Sienkiewicz dokończyła dzieła instalując świetlną iluminację.

Serce WOŚP już rozpalone, finał czas zacząć!

fot. Agnieszka Puszcz

Koncert wspomnianej Orkiestry Bębniarskiej z Wolina przyciągał przechodniów. Bębniarze przerwali swój popis w chwili gdy serce zajaśniało. Do akcji przyłączyli się w tym momencie żołnierze w mundurach Zachodniopomorskiego Oddziału Piechoty Najemnej, którzy po kolei odpalali lonty swoich prochowych karabinów. Nie była to jeszcze salwa honorowa, a raczej sygnał do startu w biegu, w którym nigdy nie chodzi o rekordy lecz o coś znacznie ważniejszego.

Źródło: http://iswinoujscie.pl/artykuly/52410/