░ Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Szczecinie Inspektorat w Świnoujściu poszukuje kandydatów do pracy. Wymagane wykształcenie: średnie. Miejsce pracy: ZUS Inspektorat w Świnoujściu ul. Piastowska 63. Więcej informacji na stronie: www.zus.pl lub u Kierownika Inspektoratu pod nr telefonu 91-382-38-02 ░

POGODA

Reklama


Wydarzenia

iswinoujscie.pl • Sobota [12.01.2019, 07:50:32] • Polska

Czy chorzy na stwardnienie rozsiane otrzymają nowe leki?

Czy chorzy na stwardnienie rozsiane otrzymają nowe leki?

fot. Organizator

W ubiegłym roku do Ministerstwa Zdrowia trafiły wnioski o poszerzenie listy leków refundowanych o innowacyjne terapie na stwardnienie rozsiane. Dla wielu pacjentów to szansa na lepszej jakości życie. Wśród oczekujących są Klara i Daniel, bohaterowie filmu zrealizowanego przez Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego.

Więcej terapii – większe korzyści
Organizacje pacjentów i lekarze od lat apelują o szerszy dostęp do innowacyjnych terapii. Co prawda w Polsce istnieje możliwość korzystania z najnowocześniejszych rozwiązań w leczeniu stwardnienia rozsianego, jednak kryteria refundowania leków z budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia są ograniczone. Rozszerzenie opcji terapeutycznych mogłoby przynieść poprawę jakości życia wielu pacjentów. Obecnie z blisko 45 tys. chorych na SM, leczenie w ramach pierwszej linii przyjmuje ponad 12 tys. osób, zaś w ramach drugiej linii tylko nieco ponad tysiąc. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest ograniczona liczba terapii. Jeśli decyzja Ministra Zdrowia będzie pozytywna, liczba dostępnych leków w ramach drugiej linii wzrośnie z dwóch do pięciu. Według pacjentów to prawdziwy przełom. - Parę lat temu
w pierwszej linii leczenia dostępne były tylko trzy preparaty. Chory miał świadomość, że zaraz te wszystkie opcje wypróbuje, ale nie wiedział co dalej. Obecnie otrzymuję lek w ramach drugiej linii. Lek jest skuteczny i działa, ale wachlarz terapii dostępnych w drugiej linii nie jest znowu taki szeroki. Więc jak się wykorzysta te opcje, to co dalej? – pyta Klara, która od siedmiu lat choruje na stwardnienie rozsiane.

Poznaj historię pacjentów – zobacz film
Rozpoczęcie terapii w ramach programów lekowych zależy od wielu czynników, m.in. od częstości występowania rzutów i postępu niepełnosprawności. Pacjenci, u których choroba nie przyjmuje formy agresywnej, a niepełnosprawność nie postępuje szybko, mają możliwość korzystania z wielu substancji leczniczych w ramach tzw. pierwszej linii. Ci z cięższą, szybciej postępującą postacią choroby lub pacjenci, u których leczenie preparatami pierwszej linii nie przyniosło oczekiwanych rezultatów, mają znacząco zawężony katalog świadczeń w ramach drugiej linii leczenia, ograniczony jedynie do fingolimodu i natalizumabu. Ograniczenie refundacji powoduje, że każda dodatkowa opcja terapeutyczna to dla pacjenta duża szansa na poprawę trudnej sytuacji - gdy stosowany lek nie przyniesie pożądanych rezultatów lub działania niepożądane będą zbyt dotkliwe, alternatywna terapia może uchronić pacjenta przed niepełnosprawnością.

Skuteczne i bezpieczne leczenie
Dla wielu chorych obecne możliwości leczenia są zbyt ograniczone także ze względu na potencjalne skutki uboczne dostępnych leków. Takim pacjentem jest Daniel, który ze stwardnieniem rozsianym zmaga się od sześciu lat. – Dostałem jeden lek, ale ze stosowania drugiego jestem wyłączony ze względu na obecność w moim ciele wirusa Johna Cunninghama. Wirus ten poprzez uszkodzenie powłok komórek nerwowych może powodować trwałe upośledzenie, a nawet śmierć osób nim zarażonych. Każda kolejna terapia daje mi możliwość dalszego leczenia oraz aktywności na rynku pracy i w życiu codziennym – mówi Daniel.
Wirus JC, nazywany tak od inicjałów pacjenta, u którego go wykryto po raz pierwszy - Johna Cunnighama, jest powszechnie występującym wirusem, który według obecnych badań występuje nawet u 70-90 proc. populacji i jest nieszkodliwy dla zdrowych ludzi. Jednak w połączeniu z niektórymi lekami może wywołać postępującą leukoencefalopatię wieloogniskową – groźną dla życia pacjenta chorobę mózgu.

Wygoda przyjmowania
Dla wielu pacjentów regularnie przyjmowanie leków może stanowić problem, czy to z powodu wykonywanego zawodu, zwyczajnego roztargnienia czy odległości od ośrodka, w którym mogą być leczeni. - Teraz przyjmuję lek raz w miesiącu i spędzam w szpitalu pół dnia, a po kroplówce wracam do domu. Ja mam blisko, więc łącznie zajmuje mi to tylko dzień. Większy problem mają osoby, które muszą dojeżdżać z daleka – mówi Klara.
Dla Klary rzadsze przyjmowanie leków oznacza także większy komfort życia.
- Dzięki temu rzadziej muszę myśleć o chorobie. Każda wizyta w szpitalu przypomina mi o chorobie, jednak pomiędzy wizytami jest całkiem nieźle. Miewam słabsze dni, ale mogę sobie dość zwyczajnie funkcjonować – podsumowuje.
Rozszerzenie listy dostępnych preparatów to szansa na skuteczne leczenie dla tysięcy chorych na stwardnienie rozsiane w Polsce. Dzięki odpowiedniemu leczeniu będą oni mogli nadal aktywnie uczestniczyć w życiu rodzinnym, zawodowym i społecznym.
Link do filmu z pacjentami: www.youtube.com/watch?v=2ceB85UJLKE&feature=youtu.be

Honorata Szandecka
PR Account Executive
healthcare & education department


komentarzy: 0, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
■ Astaldi nie chce zapłacić za gadżety. Miało być uroczyście i z gadżetami. Były tylko gadżety. Na 5 lipca ubiegłego roku miasto zaplanowało uroczyste podpisanie umowy o budowie tunelu pod Świną. Zamówiono 1000 breloczków i antystresowych gadżetów w kształcie czapki z daszkiem o wartości 9 tysięcy złotych. Uroczystość tego dnia się jednak nie odbyła, a umowy z firmą Astaldi w ogóle nie podpisano. Kto zapłaci za gadżety? ■ To miało być tylko legitymowanie, a skończyło się ujawnieniem przez policjantów narkotyków. Pod zarzutem posiadania i handlu zakazanych ustawą środków odurzających zatrzymany został 34-letni mężczyzna. Zgodnie z obowiązującą ustawą może mu grozić kara pozbawienia wolności do 10 lat ■ 19 marca, w godzinach wieczornych były przeprowadzane zajęcia taktyczne w lesie na terenie obiektu wojskowego Karsibór. Podczas zajęć stosowano środki pozoracji. Użyte zostały świece dymne, które generują dym nietoksyczny i nieszkodliwy, a ich użycie nie stanowi zagrożenia dla zdrowia. Ćwiczenia tego typu prowadzone są cyklicznie, kilka razy w ciągu roku. Wzięło w nich udział ponad dwudziestu żołnierzy. Żaden z nich nie zgłaszał po zajęciach problemów ani dolegliwości - tłumaczy kmdr ppor. Grzegorz Lewandowski Rzecznik Prasowy 8. Flotylla Obrony Wybrzeża ■ Prom Karsibór uciekł z przeprawy! Nad wodą unosił się trujący opar! Zobacz film! ■ Niemiecki wymiar sprawiedliwości łaskawy dla sprawców napadu na taksówkarza ze Świnoujścia? ■ Córki odebrały testament matki zapisany na kartkach romansu. Ta książką niczym list w butelce po latach, wędrówki po falach życia trafiła w końcu do adresata. Mówi się, że takie historie zdarzają się tylko w hollywoodzkich produkcjach, jednak jedna z nich zdarzyła się w Świnoujściu. Tuż po naszej publikacji, w której opisaliśmy wzruszający temat testamentu anonimowej kobiety, która na kartkach książki kieruje ostatnie słowa do sowich najbliższy ma swój ciąg dalszy ■ Wojciech Zyska o Wolińskim Parku Narodowym: Na tle Wyspy Wolin to przysłowiowa „kość w gardle”. Pozostawiam park w dobrej kondycji. Odchodzę z podniesioną głową, dziękując jednocześnie wszystkim za współpracę i pomoc na rzecz ochrony tego parku – pisze w pożegnalnym liście dr inż. Wojciech Zyska, odwołany właśnie dyrektor Wolińskiego Parku Narodowego ■ „Do trumny ubierzcie mnie na różowo”. Wzruszający list pacjentki zapisany na kartkach książki ■ To Świnoujście rozpętało aferę międzynarodową. Komisja Europejska uruchomiła wobec Polski procedurę naruszenia unijnego prawa. Uruchomiona wobec Polski procedura naruszenia unijnego prawa dotyczy konfliktu z 2017 roku, kiedy świnoujski strażnik miejski spektakularnie zatrzymał niemieckie autobusy UBB na granicy. Chodzi o dostęp do międzynarodowego rynku usług autokarowych i autobusowych. Rąbka tajemnicy uchyliła nam Komisja Europejska ■ Trwają prace nad uchwałą krajobrazową, zwaną też kodeksem reklamowym. Będzie to dokument porządkujący przestrzeń publiczną miasta. Wprowadzi zasady i warunki umieszczania reklam, urządzeń reklamowych oraz małej architektury i ogrodzeń na terenie całego Świnoujścia ■